Od 2018 r. jeden rachunek zamiast czterech dla każdego płatnika w ZUS

Andrzej Duda, prezydent RP  podpisał ustawę,  pozwalającą  na opłacanie składek przekazywanych do ZUS na jeden rachunek, zamiast dotychczasowych czterech - donosi "Onet.pl"(www.onet.pl z 19.05.2017 r.),  za  informacją  Kancelarii  Prezydenta RP.  Jak przypomina portal, według nowej regulacji, "każdy  przedsiębiorca będzie miał indywidualny rachunek w ZUS, na który będzie przelewał dotychczasowe składki. Teraz są cztery oddzielne rachunki ubezpieczenia społecznego, zdrowotnego, Funduszu Pracy i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz Funduszu Emerytur Pomostowych".  Na te rachunki odprowadza środki blisko  6,9 mln płatników.
Obecnie  jeden rachunek będzie przypisany do każdego płatnika, a  numer rachunku stanie się nowym identyfikatorem płatnika w ZUS. Nie będzie więc problemu z ustaleniem,  czyja to wpłata - pisze "Onet.pl". Następnie ZUS  rozdysponuje  środki  pomiędzy  poszczególne fundusze oraz ich dysponentów.
Ponadto,  nowela przewiduje także m.in. wprowadzenie ułatwień dla płatników składek, jeśli chodzi o wydawanie przez ZUS zaświadczeń o niezaleganiu z wpłatami. " Nie będzie już bowiem różnicy, czy wyda je placówka ZUS, czy płatnik sam je sobie wygeneruje w systemie elektronicznym" - podaje portal. Zmiany będą też dotyczyły zasad zaliczania wpłat na koncie – na początku  będą zaspokajane najstarsze zaległości w składkach.
Nowa regulacja  ma wejść w życie 14 dni po ogłoszeniu, oprócz przepisów dotyczących jednego rachunku, które zaczną obowiązywać od  1 października 2017 r.  ZUS będzie miał więc  czas do końca br. na przekazanie nadanych numerów kont płatnikom.

Kiedy ZUS może doliczyć przyszłemu emerytowi staż ubezpieczeniowy ?

Zdarza się, że  pojawiają się problemy z wykazaniem  stażu pracy, niezbędnego do otrzymania świadczenia emerytalnego,  wynikające czy to z braku dokumentów, czy z faktu, że były pracodawca nie zgłosił pracownika do ubezpieczeń społecznych lub nie opłacał za niego składek na te ubezpieczenia. Wówczas, pomimo  nieopłaconych składek,  ZUS doliczy tej osobie staż ubezpieczeniowy - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 23.05.2017 r.),
Starając się o emeryturę lub rentę,    były pracownik  może  bowiem domagać  się - twierdzi gazeta -  uwzględnienia w stażu także tych okresów zatrudnienia, za które jego pracodawca nie opłacił należnych składek na ubezpieczenia społeczne lub nie zgłosił go do ZUS.
Jak przypomina dziennik,  "prawo do emerytury czy renty z tytułu niezdolności do pracy jest uzależnione od wykazania wymaganego przez ustawę okresu składkowego i nieskładkowego. Jego brak uniemożliwia uzyskanie tych świadczeń". Stąd takie znaczenie ma wykazanie przez przyszłego świadczeniobiorcę określonego stażu ubezpieczeniowego - podkreśla "Rz".

KE  zarekomendowała Polsce  na  najbliższe  12–18 miesięcy  podwyższenie "efektywnego  wieku emerytalnego" 

Komisja  Europejska  przedstawiła zalecenia dla poszczególnych krajów unijnych na br., w których  m.in.  zawarła wytyczne dotyczące polityki gospodarczej na okres najbliższych 12–18 miesięcy - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z  23.05.2017 r.). Znalazły się w nich również rekomendacje dla Polski. I tak,   KE zaleciła nam podwyższenie   wieku emerytalnego oraz  ograniczenie  wykorzystania obniżonych stawek VAT.    KE zarekomendowała także  podjęcie działań na rzecz zwiększenia liczby osób pracujących w Polsce, szczególnie  kobiet gorzej wykształconych i starszych - podaje gazeta.  Marianne Thyssen,  komisarz ds. zatrudnienia i spraw społecznych  w swojej opinii,  co do reformy obniżającej  wiek emerytalny w Polsce, stwierdziła, iż w sytuacji  starzejącego  się społeczeństwa trzeba do  tego dostosować systemy emerytalne.  "Jeśli się tego nie zrobi, ludzie będą mieli niższe emerytury i pojawi się ryzyko ubóstwa wśród ludzi na emeryturze. (...) Wiemy, że Polska poszła inną drogą i obniżyła wiek emerytalny" - powiedziała Thyssen.  Jej zdaniem - pisze dziennik - "istnieje więc ryzyko dla stabilności systemu". Thyssen oświadczyła, iż  "zwracamy się od Polski, żeby przyjrzała się temu, podjęła odpowiednie działania i podwyższyła efektywny wiek emerytalny oraz zreformowała preferencyjne części systemu emerytalnego" ..
Jak informuje "DGP",  Komisja Europejska w połowie maja  br.  podwyższyła prognozę wzrostu gospodarczego dla Polski  z  3,2 proc. do  3,5 proc. w 2017 r. oraz  z  3,1 proc. do 3,2 proc. w  2018 r.  Według prognoz KE,  polskie PKB  ma  rosnąć  szybciej dzięki "odbiciu w inwestycjach i solidnemu wzrostowi prywatnej konsumpcji. (...)  bezrobocie ma spadać z poziomu 6,2 proc. w 2016 r. do 5,2 proc. w tym roku, a w 2018 r. ma osiągnąć 4,4 proc" - podkreśla dziennik. Ponadto,  wzrosnąć ma deficyt sektora finansów  i  wynieść w br.  2,9 proc. oraz  tyle samo w 2018 r. 

Polacy już wiedzą, że  emerytura z ZUS nie wystarczy na zabezpieczenie ich potrzeb

Do niedawna 89 proc. Polaków  nie gromadziło oszczędności na starość. Teraz zaś   blisko  70 proc. z nas widzi potrzebę oszczędzania pieniędzy - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 24.05.2017 r.). Według gazety,  już  40 proc. gospodarstw domowych oszczędza na cele emerytalne, a  22,2 proc. wszystkich polskich oszczędności zostało zgromadzonych na ten cel. "Jednocześnie 68 proc. z nas skłonnych byłoby przystąpić do programów oszczędzania na emeryturę z dopłatami państwa lub pracodawców" - pisze dziennik. Jak szacuje Paweł Mizerski, dyrektor departamentu zarządzania aktywami w AXA TFI,  aby dołożyć  do świadczenia  emerytalnego  dodatkowo  1000 zł miesięcznie,  musielibyśmy  zgromadzić do tego czasu  kapitał o wysokości 190 000 zł.  Możemy go uzbierać,  oszczędzając  przez  40 lat  swojej aktywności zawodowej,  przy 4 proc rentowności  kapitału. Musielibyśmy wówczas odkładać miesięcznie 162 zł.  Natomiast aby zebrać podobny kapitał "rozpoczynając oszczędzanie na 10 lat przed emeryturą, musielibyśmy odkładać co miesiąc już około  1300 zł, czyli niemal 10-krotnie więcej  - podaje dziennik. 
"Rz" podkreśla, iż  według  ostatniej  edycji  Diagnozy Społecznej z 2015 r., "gromadzenie oszczędności w celu zabezpieczenia starości jest drugim deklarowanym przez Polaków celem oszczędzania". Z kolei z  ubiegłorocznego  badania prof. Czapińskiego, " Świadomość emerytalna Polaków", wynika, iż  66,8 proc. Polaków jest zwolennikami mieszanego, repartycyjno-kapitałowego lub czysto kapitałowego systemu emerytalnego. Ponadto,  68  proc. z nas skłonnych byłoby przystąpić do programów oszczędzania na emeryturę z dopłatami państwa lub pracodawców. "Jednocześnie 72 proc. gotowych wejść do takiego systemu wpłacałaby do niego miesięcznie do 100 zł" - informuje dziennik. "Rz" podkreśla, iż  Polacy są  zwolennikami rozwiązań dotyczących współdzielenia odpowiedzialności za przyszłe emerytury z pracodawcami i państwem. W opinii Małgorzaty Rusewicz, prezesa Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych (IGTE), "aby upowszechnić długoterminowe oszczędności musimy również pracować nad  odbudowaniem społecznego zaufania do systemu emerytalnego".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT