Okno transferowe OFE tuż tuż

Wkrótce  Polacy  ponownie staną przed możliwością  wyboru, gdzie chcą odkładać część swojej składki emerytalnej:  w OFE czy ZUS. Począwszy od 1 kwietnia 2016 r. do 31 lipca br.   zarówno członkowie OFE, którzy nie zdecydowali się złożyć w 2014 r. deklaracji o kontynuacji odprowadzania części przyszłej składki emerytalnej do wybranego przez nich OFE , jak i osoby, które nigdy nie były członkami OFE,  będą mogły złożyć oświadczenie o chęci odprowadzania części przyszłej składki emerytalnej do wybranego funduszu emerytalnego - pisze "Rzeczpospolita" (Nr z 08.03.2016 r.). Z kolei osoby, które pozostały  członkami OFE  będą mogły   teraz zmienić wcześniejszą decyzję i wyrazić wolę odprowadzania całej składki emerytalnej do ZUS lub podjąć decyzję o zmianie OFE - pisze dziennik.
Gazeta  przypomina, iż 1 lutego 2014 r. weszły w życie zmiany przepisów o OFE, w wyniku których przekazywanie składki emerytalnej do OFE stało się dobrowolne.
Pierwsza po reformie możliwość zdecydowania o przekazywaniu części składki do OFE miała miejsce między 1 kwietnia a 31 lipca 2014 r. i dotyczyła jedynie członków OFE, którzy mogli złożyć oświadczenie o kontynuacji odprowadzania części przyszłej składki emerytalnej do wybranego przez nich OFE (dotychczasowego lub zmienionego). Natomiast  decyzja o możliwości przekazywania części składki emerytalnej do wybranego OFE  pomiędzy 1 kwietnia a 31 lipca 2016 r. wynika z ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z określeniem zasad wypłaty emerytur ze środków zgromadzonych w otwartych funduszach emerytalnych z dn. 6 grudnia 2013 r. (Dz.U. 2013 poz. 1717) - informuje "Rz".

Rząd stawia na krajowe oszczędności emerytalne

Rząd chce wspierać   krajowe oszczędności, przede wszystkim  emerytalne  - zapowiada  wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki. Według "Rzeczpospolitej"(Nr z 07.03.2016 r.),  Ministerstwo Rozwoju w ciągu najbliższych miesięcy przygotuje plan wspierania oszczędności krajowych.  Wicepremier zapowiedział również połączenie różnych inspekcji, które mogą kontrolować przedsiębiorstwa - twierdzi dziennik.
Gazeta pisze, powołując się na  wypowiedź  M. Morawieckiego  podczas spotkania  Narodowej Rady Rozwoju, iż  za   kilka miesięcy przedstawi on  "plan zwiększania oszczędności krajowych m.in. poprzez plany emerytalne i pracownicze programy emerytalne". Wicepremier powiedział, iż  "aby  móc w przyszłości finansować inwestycje właśnie z oszczędności narodowych", musimy teraz postawić na własne oszczędności. 
W opinii ekonomisty, prof. Stanisława Gomułki, jednak "jest duże ryzyko, że to będzie kolejny plan, który się nie zrealizuje" - komentuje "Rz".  
Dziennik przypomina, iż  przyjęty w połowie lutego br. rządowy "Plan na rzecz odpowiedzialnego rozwoju"  przewiduje wsparcie rozwoju firm, ich produktywności i ekspansji zagranicznej oraz równomierny rozwój całego kraju, zakładający 1 bilion zł inwestycji w najbliższych latach.
Obecnie  Polacy mają już ponad 1 bln 104 mld zł oszczędności, ale tylko znikoma ich część to oszczędności długoterminowe. Około  58 proc. oszczędności stanowią depozyty  bankowe - wylicza gazeta. Łącznie w trzecim filarze udało się na razie zgromadzić niemal 17 mld zł.

IKE i IKZE w większości są  kontami tzw. martwymi


Z danych  Komisji Nadzoru Finansowego wynika, iż  w 2015 r. Polacy zgromadzili na kontach w  pracowniczych programach emerytalnych (PPE) blisko  10,6 mld zł,  czyli o  3,5 proc. więcej niż przed rokiem - podaje "Rzeczpospolita"(Nr  z  08.03.2016 r.). W PPE oszczędzało w ub.r.  392,6 tys. osób - pisze dziennik. Z  kolei  w  ramach poszczególnych form PPE, najwięcej środków  zgromadzono  w funduszach inwestycyjnych – 6,0 mld zł, w towarzystwach  ubezpieczeń na życie – 2,8 mld zł, zaś w pracowniczych funduszach emerytalnych – 1,8 mld zł. Natomiast na indywidualnych kontach emerytalnych (IKE)oraz na indywidualnych kontach zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) odnotowano 6,3 mld zł oszczędności  przy dynamice  wzrostu   niemal 20 proc. (około 1 mld zł) - informuje gazeta. Przy tym na IKE Polacy odłożyli  5,7 mld zł (o 0,7 mld zł więcej niż na koniec 2014 r.) Z kolei aktywa zgromadzone na indywidualnych kontach zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) na koniec 2015 r. osiągnęły wartość  ponad 0,6 mld zł, co oznacza podwojenie kwoty oszczędności w ciągu roku.
 Według "Rzeczpospolitej", łącznie w trzecim filarze udało się na razie zgromadzić niemal 17 mld zł. Gazeta podkreśla, że w ub.r. przybyło mało nowych kont. I tak, liczba IKE zwiększyła się o ponad 34 tys. i wyniosła prawie 860 tys., zaś liczba IKZE  na koniec grudnia 2015 r. kształtowała się na poziomie około 600 tys., co oznacza, że przybyło 70 tys. nowych kont. Natomiast nowych IKE założono prawie 66 tys., co oznacza, że ponad 30 tys. kont zamknięto - zauważa "Rz'. Najwięcej nowych IKE   uruchomiono w TFI w ramach funduszy inwestycyjnych (ponad 40 tys.); na drugim miejscu były towarzystwa  ubezpieczeń (17,5 tys. ); dalej banki (4 tys.), biura maklerskie (3 tys.) oraz dobrowolne fundusze emerytalne prowadzone przez PTE (0,5 tys.). Nowych IKZE uruchomiono 92 tys., a około 22 tys. zamknięto. I tak w  TFI otwarto 38 tys. nowych kont; w  zakładach  ubezpieczeń - 37,5 tys.; w bankach - 8 tys.; w  PTE - 7 tys.  oraz w biurach maklerskich -1,5 tys. kont.. Niestety, większość IKE i IKZE to konta martwe, na których  nie dokonano żadnej wpłaty, w tym na 70 proc. IKE oraz  76 proc. IKZE. Średnia wartość wpłaty na IKE wyniosła 3,5 tys. zł, a na IKZE – 2,6 tys. zł.

Będą zmiany w  emeryturach  pomostowych ?

11 marca br. zespół problemowy ds. ubezpieczeń społecznych Rady Dialogu Społecznego ma podjąć decyzję w sprawie prac nad zmianami w emeryturach pomostowych - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 03.03.2016 r.). Związki zawodowe  domagają się, żeby były one prowadzone równocześnie z omawianiem prezydenckiego projektu obniżenia wieku emerytalnego. W opinii związkowców - pisze dziennik -  konieczne jest także  pilne rozwiązanie problemu osób pracujących w szkodliwych warunkach. Jak informuje w gazecie  prof. Jan Klimek, przewodniczący zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych, "do końca trzeciego kwartału mamy zakończyć pracę nad nowymi warunkami przyznawania emerytur, ale wypracowanie wspólnego stanowiska nie będzie proste. I dotyczy to nie tylko obniżenia wieku emerytalnego, ale także możliwych zmian w emeryturach pomostowych". Według "DGP",   w  2040 r. ostatnia osoba mająca prawo do emerytury pomostowej ma  zakończyć  pracę. Jednak  OPZZ i NSZZ „Solidarność” proponują uchylenie wygaszania emerytur pomostowych.
Zdaniem Henryka Nakoniecznego  z Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność", "Nie może być tak, żeby dwie osoby pracujące obok siebie przechodziły na emerytury na różnych zasadach. Jedna ma prawo do emerytury pomostowej, a druga będzie musiała pracować do 67. roku życia. "Oba związki zgłaszają uwagi dotyczące definicji pracy wykonywanej w warunkach szczególnych oraz w szczególnym charakterze - podkreśla gazeta . W opinii związkowców, "zmiany mają iść w takim kierunku, aby jak najwięcej osób mogło skorzystać z tej formy przejścia na wcześniejszą emeryturę". Związki  domagają się także poprawy systemu weryfikacji stanowisk pracy w takich warunkach oraz wzmocnienia uprawnień inspekcji pracy w ustawie o emeryturach pomostowych - pisze dziennik. .
"DGP" przypomina, iż  ustawa z 19 grudnia 2008 r. o emeryturach pomostowych podzieliła osoby zatrudnione w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze na dwie grupy:  na osoby, które przepracowały chociaż jeden dzień przed 1998 r., mogące  ubiegać się o emeryturę pomostową  oraz na pracowników, którzy rozpoczęli pracę po 31 grudnia 1998 r., a którzy  nigdy nie nabędą praw  do takiego świadczenia.
Zdaniem Wiesławy Taranowskiej, wiceprzewodniczącej OPZZ., "rząd  musi się jednak liczyć z tym, że jeśli nie poprze (...) zniesienia wygaszania emerytur pomostowych, to za kilka lat będzie co prawda spadać liczba takich świadczeń, ale wzrośnie liczba osób pobierających renty z powodu chorób zawodowych. A te są dużo wyższe niż emerytury pomostowe".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT