PIU: klient ma otrzymać od pośrednika symulację kosztów i zysków proponowanego produktu z UFK

Trwają prace nad regulacjami dotyczącymi ubezpieczeń na życie z funduszami kapitałowymi. Przygotowuje je Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) - donosi "Rzeczpospolita" (Nr z 16.05.2013 r.). Według dziennika, chodzi zatem o zasady samoregulujące branżę. Obecnie w Polsce jest 4,8 mln aktywnych ubezpieczeń z UFK. "Rz" przypomina, iż PIU  zaprezentowała niedawno Kartę Produktu, która jest częścią rekomendacji dobrych praktyk w UFK, a która może ograniczyć spory prawne między ubezpieczycielami a klientami. Zdaniem  Jana Grzegorza Prądzyńskiego,  prezesa PIU,  wszystkie rodzaje ryzyka oraz opłaty muszą być wskazane w karcie jednoznacznie.  Albowiem  przedstawienie symulacji zysków oraz kosztów, jakie ponosi klient posiadający produkt z UFK jest  ważnym  elementem  karty - podkreśla gazeta. Jednak - w opinii "Rzeczpospolitej" - towarzystwa obawiają się, że przedstawianie takich scenariuszy klientom może negatywnie wpłynąć na sprzedaż ubezpieczeń inwestycyjnych.
Andrzej Jakubiak, przewodniczący  Komisji Nadzoru Finansowego, uważa, iż inicjatywa PIU jest  właściwą  drogą.  Jednak  zdaniem Biura  Rzecznika Ubezpieczonych, wadą rekomendacji PIU  jest  np. brak ustalenia maksymalnego limitu prowizji dla pośredników.

Ruszają prace nad projektem dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnych  

W czerwcu  br. w Ministerstwie Zdrowia mają się zacząć prace  nad projektem dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnych -  podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 16.05.2013 r.), powołując się na  informacje  Polskiej  Izby Ubezpieczeń (PIU). Według  Jana Grzegorza Prądzyńskiego, prezesa PIU,  resort  zdrowia wyraził  "gotowość do otwartego dialogu z branżą ubezpieczeń na temat kształtu przyszłego systemu ochrony zdrowia w Polsce"   oraz   potwierdził  "konieczność zapewnienia dodatkowych źródeł finansowania systemu".  Jak pisze dziennik, minister Neumann " zgodził się z przedstawicielami PIU, że aby dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne działały w sposób efektywny, muszą spełniać szereg warunków, m.in. być dostępne cenowo, realnie odciążać system publiczny oraz zbudować ofertę ubezpieczeń wyraźnie pokrywających potrzeby społeczeństwa. Ubezpieczenia te powinny objąć docelowo kilkanaście milionów Polaków".
"Rz" pisze, iż   Polacy   np. w 2011 r.    na ochronę zdrowia  wydali z własnych środków łącznie 33 mld zł ( kwota ta ciągle rośnie). Jednak  wydatki te  ponoszone są najczęściej doraźnie,  a tylko część badanych ma abonament medyczny, a jeszcze mniej polisę. W 2012 r. w Polsce aktywnych było 754 tys. polis medycznych (w 2011 r. 730 tys.), a składka z ich tytułu wyniosła 364 mln zł, czyli była o blisko 20 proc. wyższa niż rok wcześniej. Z danych zgromadzonych przez firmę Altkom wynika zaś, iż  w  ekstremalnych przypadkach (po wygaśnięciu ochrony ubezpieczeniowej  czyli najczęściej po roku), odchodzi nawet 60 proc. klientów.
PIU, szacuje, że jeśli do 2016 roku dobrowolnymi ubezpieczeniami objętych zostałoby 12 proc. Polaków, to wartość rynku polis zdrowotnych i abonamentów wzrosłaby z  2,9 mld zł (obecnie)  do 7 mld zł. Szanse na to są jednak znikome - zauważa gazeta. A według analityków  Ernst&Young, dopiero w roku 2022 r.  co ósmy Polak może być objęty prywatną ochroną zdrowia ( w scenariuszu pesymistycznym dopiero w 2032 r.).

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT