PPK w blokach startowych

Rusza jedno z flagowych przedsięwzięć rządu premiera Mateusza Morawieckiego -  projekt ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK).  Przygotowany przez Ministerstwo Finansów (MF) przy współpracy  z Ministerstwem  Przedsiębiorczości i Technologii  (MPiT) oraz Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projekt ustawy, został właśnie opublikowany na stronach Rządowego Centrum Legislacji. Ponadto, projekt trafił  już do konsultacji publicznych - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 16.02.2018 r.). Jak poinformował Paweł Borys,  prezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR), "system Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK) ma stworzyć w Polsce możliwość taniego, efektywnego, oszczędzania długoterminowego głównie z myślą na cele emerytalne praktycznie dla wszystkich Polaków". Szef PFR podkreśla - pisze gazeta - że program  PPK dedykowany jest  osobom pracującym, niezależnie od ich  formy zatrudnienia (bez względu na to,  czy to umowa zlecenia, umowa o pracę itp.),  od których to umów odprowadzane są składki na ubezpieczenia społeczne.  "Każdy pracodawca założy dla swoich pracowników taki plan i automatycznie zostaną oni do tego planu zapisani" - deklaruje P. Borys. Jednak nie jest to "kolejny program, który ma przypominać otwarte fundusze emerytalne" - dodał.  Według prezesa Borysa,  PPK są systemem absolutnie prywatnym, dobrowolnym i każdy  z pracowników będzie mógł  podjąć decyzję o rezygnacji z uczestnictwa w tej formie oszczędzania. "Minimalny wkład został tak skonstruowany, że pracownik miałby przeznaczać 2 proc. swojego wynagrodzenia netto. To oznacza, że osoba, która zarabia 3-4,5 tys. zł wkładałaby w ten sposób między 60-90 zł w skali miesiąca. Dodatkowo pracodawca miałby wpłacać ok. 1,5 proc. tego wynagrodzenia”. Tak więc  minimalna wpłata wynosiłaby  łącznie 3,5 proc. -  podaje "DGP". Ponadto, państwo ma przyznawać raz do roku dofinansowanie w kwocie 240 zł oraz uiści tzw. opłatę powitalną 250 zł.  Jest także możliwość zwiększenia wpłat, aby "z 3,5 proc. składka mogłaby wynieść maksymalnie po 4 proc. ze strony pracodawcy i pracownika, czyli łącznie 8 proc." - mówi  w  dzienniku szef  PFR. Jego zdaniem, "każdy uczestnik planów kapitałowych będzie mógł w każdym momencie te środki wypłacić po zwrocie pobranych wpłat ze strony państwa". Natomiast po osiągnięciu 60-tego roku życia, będzie  można te środki wypłacić jednorazowo, ale  trzeba będzie wtedy zapłacić  podatek od zysków kapitałowych. Jeżeli jednak  "zdecydujemy się 75 proc. tych środków przeznaczyć na wypłaty w ratach z funduszu, albo przelać do banku i też wypłacać w okresie 10 lat, to ten podatek od zysków kapitałowych nie obowiązuje" – pisze "DGP". Co istotne, środki oszczędzone w PPK są dziedziczone; mają  podlegać "też prawu spadkowemu, bez dodatkowych opłat i podatków".
Zdaniem prezesa PFR, dzięki PPK do gospodarki rocznie może wpłynąć ok. 15-20 mld zł.

Boom na PPE

Pracodawcy masowo zakładają pracownicze programy emerytalne (PPE). Zdaniem  "Rzeczpospolitej"(Nr z 13.02.2018 r.), jest to  kuszenie  pracowników dodatkowym zabezpieczeniem emerytalnymi i  równocześnie  ucieczka  przed   planowaną reformą wprowadzenia pracowniczych planów kapitałowych (PPK).  Część firm uznała bowiem, że PPE są w ich przypadku lepszym rozwiązaniem. Za taką opinią przemawia m.in. potencjalne traktowanie PPK jako „kolejnego ZUS” oraz ryzyko, że PPK będą „kojarzone”  z OFE - zauważa  Krzysztof Nowak, członek zarządu Mercer Polska. Ekspert nie wyklucza iż w  przypadku PPK pojawić się może  pytanie o ich stabilność, o gwarancje dla uczestników. Ponadto, w opinii Rz",    obecnie  zakładaniu   PPE  sprzyja  m.in.  niska stopa bezrobocia. Przedsiębiorcy muszą szukać nowych sposobów na pozytywne wyróżnienie się na tle konkurencji w oczach potencjalnych pracowników - twierdzi w dzienniku Łukasz Kozłowski, główny  ekonomista Pracodawców RP. Zainteresowanie pracodawców  PPE wzbudziła  także   zapowiedź wprowadzenia pracowniczych planów kapitałowych (PPK), co ma nastąpić na początku 2019 r. "Do tego dochodzą obawy o potencjalny brak możliwości wyboru strategii inwestycyjnej przez pracowników w PPK i bardziej rygorystyczne warunki dysponowania ich środkami", m.in. inaczej zdefiniowany wiek emerytalny oraz  ograniczenia w wypłatach jednorazowych -  podaje  gazeta.
Na początku  br. do  rejestru  PPE,  prowadzonego przez  Komisję  Nadzoru Finansowego (KNF), wpisano 18 nowych programów (od  początku 2018 r. wpłynęło 22 wniosków o wpis),  podczas gdy niewiele więcej programów  w poprzednich latach  było rejestrowanych w ciągu całego roku.

Sąd odrzucił pozew grupowy  w sprawie reformy OFE   z 2014 r.
 
Warszawski sąd okręgowy oddalił pozew zbiorowy ponad 50 osób  przeciw ministrowi pracy, ZUS i kilku towarzystwom emerytalnym  w sprawie  reformy OFE w 2014 r.- donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 15.01.2018 r.). O oddalenie powództwa wnosiła reprezentująca Skarb Państwa Prokuratoria Generalna.
Według dziennika,  roszczenie pozwu dotyczyło ustalenia nieważności dwóch czynności prawnych: umorzenia jednostek i przeniesienia środków na rachunki w ZUS. Zdaniem mec. Pawła Kowalczyka,   reprezentanta  grupy, " zostało naruszone zaufanie obywateli do państwa" , ponieważ  "zostały zmienione zasady w trakcie realizacji umowy społecznej zawartej w drugiej połowie lat 90." - podaje gazeta. Tymczasem  sędzia,  uzasadniając decyzję o oddaleniu pozwu powiedział, że zarzuty przedstawione  przez  powodów   nie są " wystarczające do uwzględnienia powództwa" . Sędzia podkreślił także  - informuje dziennik - że "reprezentanci Skarbu Państwa i ZUS słusznie wskazywali, że umorzenie i przeniesienie środków nie są czynnościami prawnymi, co do których możliwe jest ustalanie ich ważności przez sąd cywilny".
Wyrok jest nieprawomocny. Według "DGP",  reprezentant grupy nie wyklucza apelacji.
W ocenie osób,  które przystąpiły do pozwu grupowego, rządowa reforma OFE doprowadziła do wywłaszczenia obywateli. OFE  dysponowały bowiem   prywatnymi środkami obywateli na zasadzie powiernictwa. Skoro więc te udziały umorzono, a środki przekazano do ZUS, to, zdaniem powodów. "doszło do naruszenia konstytucyjnego prawa własności" - pisze gazeta.
"DGP" przypomina, iż  ustawa o zmianach w systemie emerytalnym, która (z pewnymi wyjątkami) weszła w życie 1 lutego 2014 r., spowodowała  m.in. przeniesienie ponad połowy emerytalnych składek Polaków z OFE do ZUS o  wartości  około  153,15 mld zł. Aktywa te odpowiadały  wartości  sumy umorzonych jednostek rozrachunkowych OFE.

Fiskus nie musi zwracać środków, które ściągnął z renty objętej ulgą  skarbową

Zwalniając rentę spod zajęcia egzekucyjnego,  fiskus nie musi oddać środków, które  już ściągnął - orzekł Naczelny Sąd Administracyjny (NSA). Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 12.02.2018 r.),  NSA rozpatrywał sprawę  rencisty, od którego naczelnik urzędu skarbowego zdążył wyegzekwować 1050 zł.  Mężczyzna ten  złożył wniosek o zwolnienie go  z egzekucji pieniędzy, wpływających na jego rachunek bankowy - podaje gazeta. Zdaniem powoda,  fiskus  zabierając  mu  rentę,  pozbawia go środków i zmusza do zadłużania się.  Mężczyzna tłumaczył, że  skoro udzielono mu ulgi, to powinien otrzymać   zwrot kwoty, która została przez  urząd skarbowy ściągnięta - pisze dziennik.
Jak wyjaśnia  "DGP",  fiskus  uznał, po konsultacji z ZUS, czy zgadza się na udzielenie ulgi, że renciście  ulga skarbowa  się jednak   należy. Dlatego też, w następnym miesiącu nie zajął  już kolejnej wypłaty jego świadczenia rentowego.

Powszechne Towarzystwa Emerytalne (PTE)   liczą na zyski w związku z zapowiadanym wprowadzeniem  pracowniczych planów kapitałowych (PPK)

Według danych Komisji  Nadzoru Finansowego (KNF), wynik finansowy otwartych funduszy emerytalnych (OFE) po czterech kwartałach 2017 r. wyniósł 28,4 mld zł , podczas gdy w 2016 r. OFE zarobiły dla swoich klientów  około 13,7 mld zł – pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 12.02.2018 r.). Natomiast aktywa OFE  urosły w ciągu roku ze 153,9 mld zł  w 2016 r. do 179,95 mld zł na koniec 2017 r. (wzrost o 17 proc.), głównie dzięki poprawie koniunktury na warszawskim parkiecie. Spadła natomiast liczba członków OFE z 16,4 do 16,1 mln,  m.in z powodu obniżenia wieku emerytalnego z początkiem października 2017 r.  - informuje dziennik. I tak, do  końca 2017 r.  z tego właśnie powodu  do ZUS wpłynęło 424 tys. wniosków o przejście na emeryturę, " skutkiem czego OFE przekazały do ZUS w ramach tzw. suwaka aktywa warte 3 mld zł."
W tym czasie składki przekazane z ZUS do OFE wyniosły 724 mln zł - podaje gazeta.  Małgorzata Rusewicz, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych (IGTE) podkreśla w "Rz", że "wyniki OFE, również za ostatni kwartał minionego roku, dowodzą, że fundusze emerytalne to jedne z najbardziej efektywnych w Polsce form pomnażania kapitału (...) Wynika to m.in. z doświadczenia i kompetencji zgromadzonych w PTE, instytucjach zarządzających tymi funduszami".  Zdaniem M. Rusewicz, PTE  dopuszczone do zarządzania PPK, "niewątpliwie przyczynią się do osiągania wysokich stóp zwrotu z kapitału gromadzonego przez przyszłych emerytów, a w konsekwencji do wysokiego poziomu partycypacji (...) Dzięki temu skorzystają nie tylko oszczędzający, ale również przedsiębiorcy".
Dziennik zauważa, że  Powszechne Towarzystwa Emerytalne (PTE)   liczą na zyski w związku z zapowiadanym od dawna wprowadzeniem pracowniczych planów kapitałowych (PPK).
Gazeta przypomina, iż zgodnie z wcześniej ogłoszonym przez premiera Mateusza Morawieckiego  projektem zmian  w II filarze emerytalnym, około  75 proc. aktywów netto OFE ma zostać przekształcone w aktywa specjalistycznych funduszy inwestycyjnych, zaś pozostałe 25 proc. ma trafić do Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD). Mają być one także zapisane na naszych subkontach w ZUS. Przy czym z OFE do FRD "transferowane miałyby być tylko płynne aktywa inne niż polskie akcje. Może zatem powstać problem nadwyżki akcji" - ostrzega "Rz".

Renty  i emerytury od 1 marca  2018 r. wyższe o 2,98 proc.

Ministerstwo  Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) poinformowało w specjalnie wydanym  komunikacie, że wysokość  wskaźnika waloryzacji rent i emerytur w 2018 r. wynosi  102,98 proc. - donosi "Rzeczpospolita" (Nr z   09.02.2018 r.).  Do jego ustalenia  został przyjęty średnioroczny wskaźnik inflacji dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów   w 2017 r. kształtujący się  na poziomie 102,3 proc. oraz  realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w 2017 r., który wyniósł 3,4 proc. - podaje dziennik.  Według komunikatu  MRPiPS, przeciętna renta  z  tytułu  niezdolności do pracy z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS)  wzrośnie o około  47,84 zł (z 1605,22 do 1653,06 zł),  natomiast  przeciętna renta rodzinna z FUS powiększy  się o około  57,05 zł (z 1914,46 do 1971,51 zł. Najniższa emerytura wzrośnie o 29,80 zł.
Jak przypomina "Rz", wskaźnik waloryzacji świadczeń co roku szacuje się  w oparciu o średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w poprzednim roku kalendarzowym zwiększony o co najmniej 20 proc.  realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT