Po "uśrednieniu" cen polis na życie ze względu na płeć, panie rzadziej kupują te ubezpieczenia

Po 1 stycznia 2013 r. dla kobiet do 30. roku życia ceny polis na życie wzrosły od kilkunastu do kilkudziesięciu proc. - szacuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 27.08.2013 r.). Największe podwyżki odnotowano w przypadku pań powyżej 45. roku życia – tu wzrosty sięgnęły nawet 50 proc. Spadek cen dla mężczyzn wyniósł 10–15 proc. Stało się tak za sprawą wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który zakazał różnicowania cen ubezpieczeń w zależności od płci. W efekcie,  panie rzadziej kupują polisy - twierdzi gazeta. Ubezpieczyciele  przyznają, że zmiany cen spowodowały, iż mężczyźni często decydują się na zamknięcie starych, czyli droższych polis, i zawarcie tańszych na nowych zasadach. Kobiety jednak nie muszą dokonywać zmian. Według  Agnieszki Rosy z biura prasowego PZU, " kobiety, które zawarły umowy na starych, korzystniejszych dla nich warunkach, nie muszą się obawiać podwyżek. (...) Jeśli dziś mamy np. ubezpieczenie na życie, które zapewnia ochronę na najbliższe 10 lat, składka za polisę nie ulegnie zmianie" . Natomiast w opinii Tomasza Borowskiego, rzecznika grupy VIG,  "w praktyce oznacza to wyraźny wzrost dla kobiet i mniejszą obniżkę dla mężczyzn (...) Generalnie jednak ceny poszły w górę, bo musieliśmy wziąć pod uwagę przewidywany wzrost udziału w portfelu mężczyzn".
Zdaniem "DGP",  uśrednienie cen miało także inne skutki dla rynku. "Przełożyło się na liczbę umów zawieranych z kobietami i mężczyznami"– mówi w gazecie Konrad Bednarowski, główny specjalista ds. ubezpieczeń w Biurze Ubezpieczeń Osobowych Concordia. "Zawsze więcej umów ubezpieczenia na życie było zawieranych przez mężczyzn, jednak po zmianach odsetek tych umów wzrósł jeszcze bardziej. Z kolei o kilkanaście procent spadła liczba polis zawieranych na rzecz kobiet".
W opinii Marcina Tarczyński z  Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU),  zakaz różnicowania pod względem płci ma także pozytywne strony dla kobiet. " Po wyroku firmy nie mogą już przy zawieraniu ubezpieczenia brać pod uwagę tego, że np. ojciec ubezpieczającej się kobiety zmarł na nowotwór prostaty" - twierdzi w "DGP".

Axa Życie poprawia wyniki

W pierwszym  półroczu 2013 r. Axa Życie zebrała  549 mln zł składki przypisanej brutto, podczas gdy w porównawczym okresie ub.r. firma wypracowała  wynik sprzedaży na poziomie 432 mln zł - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 23.08.2013 r.). Zdaniem Macieja Szwarca, prezesa Axa Polska, ubezpieczyciel zebrał  więcej składek  w spółce życiowej niż zakładano. "Po pół roku mamy wyższą niż spodziewana sprzedaż polis ze składką jednorazową w produktach ochronnych oraz inwestycyjnych" – mówi w dzienniku prezes Szwarc. Axa  Życie  poprawiła w omawianym okresie swój wynik finansowy, osiągając  42 tys. zł zysku netto (rok temu firma wykazała 9,5 mln zł straty) - pisze gazeta. Axa wypracowała jednak w pierwszych sześciu miesiącach br. w ubezpieczeniach  majątku  wynik  na minusie: minus (-) 5,5 mln zł (rok wcześniej minus  10 mln zł). W obu spółkach poprawiony został wynik techniczny, jednak pod kreską na poziomie odpowiednio minus 8,6 mln zł i minus 7,6 mln zł - informuje "Rz".

Pod lupą "Gazety Wyborczej" :  Pakiet  Życie  z Credit Agricole

Banki oferują razem z kontami osobistymi coraz więcej rozmaitych usług, a wśród nich oczywiście usług ubezpieczeniowych. Do konta bankowego można dokupić np. ubezpieczenie od wizyty w szpitalu, zwykłą polisę na życie, czy ubezpieczyć się na wypadek poważnego zachorowania - pisze "Gazeta Wyborcza"(Nr z 26.08.2013 r.). Według gazety, jeden z najbardziej rozbudowanych pakietów ubezpieczeń życiowych przeznaczonych dla klientów kont osobistych wprowadził ostatnio . Tzw. składa się z trzech rzeczy: zwykłego ubezpieczenia na życie (wskazuję osobę uposażoną i ona dostaje kwotę X w przypadku mojej śmierci oraz kwotę dwa razy X w przypadku śmierci spowodowanej nieszczęśliwym wypadkiem), ubezpieczenia od poważnego zachorowania (dostaje się określoną kwotę w przypadku wykrycia nowotworu złośliwego, przebycia zawału serca, niewydolności nerek, konieczności przeszczepu jakiegoś organu, udaru mózgu, śpiączki, ślepoty) oraz ubezpieczenia od hospitalizacji (ubezpieczyciel wypłaca np. 100 zł za każdy dzień pobytu w szpitalu.  Ubezpieczenia można kupować osobno albo wziąć cały pakiet (wtedy jest trochę taniej) -podaje "Wyborcza". Według "GW",
"podstawowa polisa, czyli ubezpieczenie na życie, ma charakter bezterminowy, ale automatycznie wygasa w momencie osiągnięcia przez klienta 65 lat." Tutaj odpowiedzialność ubezpieczyciela jest generalnie limitowana.  Minimalna suma ubezpieczenia to 10 tys. zł, maksymalna zaś wynosi 200 tys. zł. " Do 45. roku życia płaci się 7 zł miesięcznie za każde 10 tys. zł sumy ubezpieczenia, a więc np. przy sumie ubezpieczenia 100 tys. zł składka wyniesie 70 zł miesięcznie. Po przekroczeniu 45. roku życia składka rośnie już do 13,5 zł miesięcznie za każde 10 tys. zł sumy ubezpieczenia, a więc niemal dwukrotnie. A w ostatnich pięciu latach trwania polisy, czyli kiedy klient osiąga wiek 61-65 lat, trzeba płacić aż 26,5 zł miesięcznie, a więc prawie cztery razy więcej niż przed 45. rokiem życia" - informuje dziennik.  Tymczasem - pisze "Wyborcza" - " najniższą w miarę sensowną sumą ubezpieczenia jest 50 tys. zł, co oznacza, że składka miesięczna od takiej polisy wynosi najpierw 35 zł, po osiągnięciu przez naszego delikwenta wieku dojrzałego już niecałe 70 zł, a tuż przed emeryturą - 135 zł miesięcznie." Zaś w polisie od poważnego zachorowania minimalna stawka wynosi 10 tys. zł , a ceny są mniej więcej dwukrotnie wyższe niż w przypadku polisy na życie i  zaczynają się od 14 zł miesięcznie za 10 tys. zł sumy ubezpieczenia;  dla klientów po sześćdziesiątce sięgają już 50-60 zł miesięcznie za każde 10 tys. zł sumy ubezpieczenia. Zdaniem "Wyborczej", "żeby móc zapewnić sobie poduszkę finansową w przypadku poważnego zachorowania, trzeba byłoby zakontraktować odszkodowanie rzędu 50 tys. zł lub więcej. Ale wtedy składka: 70-300 zł miesięcznie". Trzeci element Pakietu Życie, czyli ubezpieczenie od hospitalizacji to w zasadzie to polisa tylko od... wylądowania w szpitalu po nieszczęśliwym wypadku. A także wtedy odpowiedzialność ubezpieczyciela zaczyna się dopiero od trzeciego dnia pobytu w szpitalu. W przypadku jakiejkolwiek innej wizyty na szpitalnym łóżku dopiero od siódmego dnia pobytu należą się jakiekolwiek pieniądze! " - ostrzega "GW".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT