Polacy coraz więcej wydają na komercyjne usługi ochrony zdrowia

W 2015 r. Polacy przeznaczą na prywatne ubezpieczenia zdrowotne ponad 39 mld zł, a więc ponad  dwukrotnie więcej niż w 2005 r.- prognozuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 28.05.2015 r.). Przy czym tempo  wydatków Polaków  na ochronę  zdrowia ma wzrastać co roku  o około  5 proc. - szacuje gazeta. W opinii Jacka Rozwadowskiego, wiceprezesa  Enel-Medu,  taka tendencja jest   oznaką  bogacenia się przynajmniej części polskiego społeczeństwa,  zrażonego kolejkami  do lekarzy specjalistów w publicznej służbie zdrowia. Jak podaje "DGP", rośnie też liczba osób, które decydują się na abonamenty i ubezpieczenia zdrowotne ( większość dostaje je  w ramach benefitów pracowniczych).  Zwłaszcza abonamenty są bardzo popularne.   Sylwia Pyśkiewicz, wiceprezes Medicoveru szacuje, iż  w 2015 r. firmy wydadzą na  abonamenty blisko  1,5 mld zł, zaś  na  ubezpieczenia zdrowotne około 700 mln zł - pisze gazeta. Dziennik zauważa, iż na rynku komercyjnych ubezpieczeń zdrowotnych  zadomowiła się  już Grupa PZU, poważnie zagrażając  takim firmom jak Lux Med, Medicover czy  Enel-Med. Wprawdzie Rafał Grodzicki z zarządu PZU  zapewnia - pisze "DGP" -  że PZU chce mieć nieco inny  profil. Ubezpieczyciel zamierza bowiem  pozycjonować się jako firma oferująca całościową opiekę nad pacjentem, a więc począwszy od profilaktyki, przez diagnostykę do opieki szpitalnej. Zdaniem  Artura Smolarka z PZU,  największy ubezpieczyciel w Polsce z szacowanym na  kilkaset tysięcy   portfelem  klientów, przedstawia w  sektorze ubezpieczeń zdrowotnych tym samym  wielki potencjał.  Z kolei w opinii  Agnieszki  Skoniecznej, starszego  analityka rynku farmaceutycznego i ochrony zdrowia PMR,  w ciągu najbliższych lat  to abonamenty nadal będą dominowały nad ubezpieczeniami zdrowotnymi. Dlaczego ? A. Skonieczna uważa bowiem - podkreśla gazeta - iż  sytuacja w ochronie zdrowia nie zmieni się, dopóki  nie wejdzie ustawa  o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych.

Gdzie kierować  roszczenia za błąd w sztuce lekarskiej ?


Najczęstsze roszczenia  poszkodowanych,  kierowane  do lekarzy    za błąd w sztuce lekarskiej dotyczą rozstroju zdrowia lub zgonu osoby bliskiej - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 28.05.2015 r.).  Według  Irminy  Nowak z PZU,  poza odszkodowaniem poszkodowany może także ubiegać się o zadośćuczynienie lub rentę, jeśli utracił zdolność do pracy lub zwiększyły się jego potrzeby - pisze dziennik.
Jak podaje gazeta, w przypadku błędu lub zaniechania popełnionego przez lekarza-pracownika przychodni lub szpitala, za szkodę odpowiada ta  placówka, a więc  jej ubezpieczyciel. Zanim jednak  sprawa pomiędzy placówką a poszkodowanym trafi do  sądu,  istnieje możliwość skierowania wniosku do komisji ds. orzekania o zdarzeniach medycznych. Rozwiązują one sprawy znacznie szybciej niż sądy, jednak przyznawane przez nie odszkodowania są też znacznie niższe - dodaje "Rz".  Zdaniem  dr Pawła Brzezickiego  ze Specjalistycznej Kancelarii Adwokacko-Lekarskiej, pomysł powołania komisji nie do końca się  jednak udał.
Pacjent może dochodzić odszkodowania bądź zadośćuczynienia za błąd w sztuce lekarskiej także bezpośrednio od lekarza - twierdzi dziennik, .  powołując się na  Małgorzatę   Rola-Pawłow, radcę  prawnego w kancelarii Stępniewska Rola-Pawłow. Jednak - zastrzega "Rz" -  może  on kierować  swoje roszczenia bezpośrednio  do lekarza , jeżeli  ten prowadzi  indywidualną praktykę.  Ponadto, lekarz ów  w takiej sytuacji odpowiada także  za osoby, które sam zatrudnia.
Zdaniem Krystyny Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych,  ubezpieczyciele bardzo często przyjmują postawę odmowną wobec roszczeń dotyczących błędów lekarskich. Nie palą  się także, by przeprowadzać własne postępowanie wyjaśniające. Z tego tytułu w 2014 r.  Rzecznik Ubezpieczonych otrzymał łącznie 65 skarg.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT