Polak ubezpieczony za średnio euro dziennie

Według „Rzeczpospolitej”(Nr z 08.12.2014r.),  nasze wydatki na ubezpieczenia spadają – teraz za polisy płacimy mniej niż w 2012 roku. W 2013 r. średnia składka na osobę spadła z ok. 1,65 tys. zł do 1,5 tys. zł. Dziennik pisze, powołując się na Marcina Tarczyńskiego z  Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU), iż  chociaż  w latach 2003-2012 wydatki Polaków na ubezpieczenia dwukrotnie wzrosły,   wydatki  na ubezpieczenia  odzwierciedlają  stosunkowo niskie dochody Polaków  w porównaniu z mieszkańcami innych krajów europejskich.  Natomiast Paweł Lizak z Avivy Życie uważa -  podaje gazeta - że Polska nie pozostaje w tyle za innymi krajami europejskimi. Około  60 proc.  pracujących Polaków jest ubezpieczonych najczęściej w ramach ubezpieczenia grupowego. Z kolei „w ocenie Aleksandry Leszczyńskiej z Axy Życie,  Polacy posiadający grupowe ubezpieczenie na życie są przekonani, że są wystarczająco zabezpieczeni. Tymczasem minimalna suma ubezpieczenia na życie powinna wynosić 24-krotność miesięcznych dochodów”- informuje „Rz”. Gazeta podkreśla, iż Polak na ubezpieczenie przeznacza średnio około euro dziennie, podczas gdy  liderzy ubezpieczeń – mieszkańcy Liechtensteinu – 263 euro. „Rocznie Polacy przeznaczają na ochronę ubezpieczeniową dziesięć razy mniej niż Brytyjczycy, Norwegowie, Finowie czy Duńczycy. Także sumy, na które wykupujemy polisy, są kilkukrotnie niższe”.

Polisolokatę  będzie można zerwać bez strat 

Konsument będzie miał  60 dni na odstąpienie od umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym – informuje „Dziennik Gazeta Prawna” (Nr z 09,12,2014 r.). Według gazety, „takie dodatkowe rozwiązanie proponuje resort finansów w projekcie założeń do ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej”, Jak  pisze „DGP”,  z nowej regulacji skorzystają jednak tylko ci klienci, którzy podpiszą umowę po dniu wejścia w życie ustawy.  „Przedsiębiorca będzie musiał przekazać w niej klientowi, że ten ma prawo do odstąpienia i jaką wtedy otrzyma sumę, a także jaka jest wysokość przysługujących mu świadczeń” - twierdzi dziennik. W razie zerwania umowy, ubezpieczyciel  będzie musiał wypłacić klientowi wartość opłaconych  przez niego składek (oprócz tych za okres, w którym udzielał ochrony) i innych wniesionych sum. . „Zwracaną kwotę będzie mógł pomniejszyć o nie więcej niż 4 proc.” - podaje gazeta, podkreślając, iż projekt ministerstwa m.in. rozszerzył uprawnienia Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) do nadzoru nad sprzedażą ubezpieczeń z elementem inwestycyjnym, takich jak polisolokaty. „Organ będzie mógł zakazać lub ograniczyć sprzedaż produktów naruszających interesy konsumentów”. W opinii  Łukasza Dajnowicza z KNF  jest to „krok w kierunku znalezienia równowagi między interesem klientów a zakładów ubezpieczeń”. Propozycja resortu finansów znalazła uznanie  Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).  Natomiast zdaniem  Konfederacji Lewiatan, „konstrukcja nowych przepisów powoduje traktowanie umowy jako niezawartej. Tymczasem (…)  do czasu rozwiązania jest wykonywana przez obie strony, a składki są inwestowane”.
 
Ustawodawca „powinien skierować swoją uwagę” na wyeliminowanie możliwości zawierania  umów ubezpieczenia na życie z UFK

Podstawową przyczyną problemów klientów z ubezpieczeniami na życie z UFK jest brak odpowiednich uregulowań prawnych. Ustawodawca unormował to zagadnienie zaledwie w 2 przepisach - art. 13 ust. 4 i 5 oraz art. 13 ust. 4 pkt 3 ustawy o działalności ubezpieczeniowej – twierdzi w „Dzienniku Gazecie Prawnej”(Nr z 08.2014 r. ) Radosław Dermont, radca prawny.  W jego opinii „ sytuację tę wykorzystują ubezpieczyciele”  poprzez stosowanie niedozwolonych praktyk, „m.in. inwestowanie w aktywa, które nie zostają określone co do tożsamości, arbitralne ustalanie początkowej wartości jednostki uczestnictwa bez związku z wartością aktywów czy ukrywanie rzeczywistego przebiegu inwestycji za pomocą nieczytelnych i trudno dostępnych indeksów.” Skutkuje brakiem zysków z zakładanych lokat oraz pobieraniem wysokich opłat z portfeli konsumentów – pisze gazeta. Zdaniem Radosława Dermonta,  „ustawodawca powinien skierować swoją uwagę na wyeliminowanie możliwości zawierania tego typu umów. Inaczej może to zachęcać rynek to oferowania bardzo zbliżonych usług, np. pod zmienioną nazwą”.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT