Polisolokata pułapką na oszczędności życia?

To tylko reklamowe foldery, a tracimy na nich oszczędności życia.
Polisolokaty to tylko reklamowe foldery i diabelskie sztuczki agentów ubezpieczeniowych  z  Polski, Bułgarii,  Litwy  i Luksemburga. Te kraje nic nie zrobiły, by uregulować ich sprzedawanie, podczas gdy  większość państw Unii już sobie z nimi poradziła - informuje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 03.01.2014 r.). Ale widać już światełko w tunelu. Kancelaria  LWB  zdołała  uzyskać prawomocny wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie, uznający za bezprawne pobieranie opłaty likwidacyjnej przez Aegon Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie SA.  Ponadto, kancelaria "przygotowała i złożyła w imieniu 168 klientów w Sądzie Okręgowym w Warszawie pozew zbiorowy przeciwko Aegon TU na Życie SA (kolejne 40 osób zamierza do niego dołączyć)", w którym  domagają się zwrotu opłat likwidacyjnych - pisze gazeta. W przygotowaniu są zaś kolejne pozwy -  m.in. dotyczący  ustalenia, że klauzula o opłatach likwidacyjnych nie wiąże czy następny,  związany z ubezpieczeniami grupowymi na życie. Według "DGP", w przygotowaniu pozwy przeciwko kolejnym firmom – Skandii, Axie, Generali, Nordei, Europie, Compensie, Open Life.  Aegon Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie SA otrzymało już  oficjalne powiadomienie ze strony sądu, informujące o złożonym wniosku, który dotyczy pozwu zbiorowego.
Zdaniem dziennika,  oferowane klientowi ubezpieczenie  przedstawiane jest jako długoterminowy produkt oszczędnościowo-inwestycyjny, bezpieczny i zyskowny z roczną stopą zysku sięgającą nawet 15 proc. Bez informacji o  ryzyku. Zaś  tylko nieznaczna część składki jest przekazywana na ubezpieczenie, a większość  inwestowane w UFK. Ubezpieczyciel pobiera wysokie opłaty za  dostęp klienta np.  do aplikacji komputerowej i za każdą operację, którą wykona klient, który może sam sobie zarządzać swoimi pieniędzmi. "DGP" podkreśla, iż  "o wiele ryzykowniejsze i dziwniejsze, żeby nie użyć innego słowa, są grupowe ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi. (...) klient nie jest nawet stroną umowy. Nie ma żadnych praw. No poza tym, że ma prawo przystąpić i płacić".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT