Polisolokaty małorentowne - składka spada

Era polisolokat definitywnie się kończy - twierdzi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 23.12.2010 r.). Sprzedawane kilka lat temu lokaty  w opakowaniu polis były popularne, ponieważ od oprocentowania  wypłacanego jako świadczenie ubezpieczeniowe nie trzeba było płacić 19-proc. podatku Belki, którym są obłożone zwykłe lokaty. Teraz coraz więcej firm ubezpieczeniowych oraz banków wycofuje się z  polisolokat, ponieważ instytucje te  na nich coraz mniej zarabiają. Zdaniem Agnieszki Rosa z PZU, te produkty mają bardzo niską rentowność oraz stwarzają dla firmy ubezpieczeniowej dodatkowe ryzyko kredytowe. " Ludzie nie rozumieją tego produktu, bo jest za bardzo skomplikowany" - powiedziała gazecie   prezes ING Małgorzata Kołakowska. Według "Wyborczej", teraz większość banków zachęca klientów do zakładania lokat jednodniowych. Dlaczego? "Jeśli bank wypłaca odsetki codziennie, to są one bardzo małe. Jeżeli odsetki od kwoty odłożonej na lokacie nie przekroczą 2,49 zł, to bank nie musi odprowadzać podatku.(...) Bo zgodnie z ustawą kwotę podatku należy zaokrąglić do złotówki. A 19 proc. z 2,49 zł odsetek to niecałe 50 gr. Więc bank zaokrągla podatek do 0 zł" - wyjaśnia "Gazeta Wyborcza". Ponadto, lokaty-jednodniówki są dla klientów łatwiejsze do zrozumienia niż polisolokaty.  Radykalna redukcja sprzedaży polis antybelkowych jest jednym z powodów spadku zysków części ubezpieczycieli. A konkretnie tych "życiowych", bo to w polisy na życie były opakowywane lokaty antybelkowe.  Na przykład "życiowe" spółki ubezpieczeniowe VIG  przez dziewięć miesięcy br. zebrały 498,4 mln zł, czyli o 13 proc. mniej niż w ub.r.  (Compensa "życiowa" zebrała aż o 20 proc. mniej, a Benefia "życiowa" o 7 proc. mniej niż rok temu). Spadły także składki - o 15 proc. - zebrane przez  Allianz. Jednak pomimo tego ubezpieczyciel  zwiększył  zysk z 25 do 38,1 mln zł.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT