Pracownicze ubezpieczenie na życie w wielu firmach międzynarodowych jest już standardem

W dużych międzynarodowych firmach objęcie pracowników ubezpieczeniem na życie jest standardem i nie stanowi  zazwyczaj dodatkowej motywacji dla przyszłych lub obecnych pracowników, którzy porównują oferty pracy - informuje "Puls Biznesu"(Nr z 0-4.05.2013 r.). Zaś  brak ubezpieczenia na życie w pakiecie pracowniczym mógłby zniechęcać niektórych pożądanych przez firmę kandydatów - pisze gazeta.   Na przykład takie ubezpieczenie, usługi medyczne, ale również emerytalny program długoterminowego oszczędzania proponuje pracownikom w Polsce Procter & Gamble. Również w pakiecie benefitów firmy 3M są m.in. ubezpieczenie na życie, fundusz emerytalny i pakiet medyczny. Jak twierdzi w "PB" Piotr Skalski, dyrektor personalny 3 M w Polsce, jest to  "element światowej strategii koncernu, która zakłada odpowiedzialność za pracownika, a w rezultacie także za jego rodzinę, podczas całej kariery zawodowej, a także po przejściu na emeryturę. Wysokość składki jest niezwykle atrakcyjna w stosunku do wysokości ubezpieczenia i w całości pokrywa ją firma. Pracownik musi tylko zapłacić podatek od tego przychodu". Z kolei zdaniem   Agnieszki Bielawskiej,  dyrektor HR Henkel Polska - firma  ma wśród świadczeń dla pracowników ubezpieczenia na życie - obejmując pracowników takim rodzajem ubezpieczenia, pracodawca  wykazuje troskę o nich i ich najbliższych. W razie trudnej sytuacji życiowej, mogą oni  liczyć na wsparcie finansowe. Natomiast Magdalena Blechoska, dyrektor personalna UPS Polska mówi, iż jej firma stawia  na budowanie efektywnych relacji pracowniczych i przywiązania pracowników do firmy. "Dlatego obok dość popularnego na rynku ubezpieczenia na życie i opieki medycznej zdecydowaliśmy się wprowadzić plan emerytalny dla pracowników".

Ubezpieczenia zdrowotne "w głębokim dołku"

Ubezpieczenia zdrowotne są  w głębokim dołku  i nie widać, jak mogłyby się z niego wydostać - donosi "Puls Biznesu" (Nr z 06.05.2013 r.), powołując  się na  raport o stanie rynku ubezpieczeń zdrowotnych, który przygotowali akademicy ze Szkoły Głównej Handlowej i firma doradcza Altkom. Dziennik podaje, iż  sami ubezpieczyciele  opisują w tymże raporcie polisy zdrowotne jako "produkt niepopularny i o marginalnym znaczeniu, który przestał już być nowinką". Według "PB", większość firm ma takie polisy w ofercie co najmniej od pięciu lat. Gazeta podkreśla, iż ubezpieczenia  zdrowotne są rentowne dla zaledwie co dziesiątego towarzystwa, które je sprzedaje.
Zdaniem  dr Renaty Pajewskiej  z SGH,  "dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne są postrzegane jako produkt niszowy i ekskluzywny. W zdecydowanej większości kupują je dobrze sytuowani mieszkańcy dużych miast. Ich sprzedaż wśród mniej zamożnych Polaków i w mniejszych miejscowościach jest marginalna" - pisze dziennik.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT