Premia Plus z Aviva razem z programem długotrwałego oszczędzania

Aviva oferuje trzy miesięczną lokatę Premia Plus, oprocentowaną w skali roku na 16,2 proc.- informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 02.04.2012 r.). Można na niej zdeponować od 500 zł do 48 tys. zł. Według gazety, depozyt jest „ubrany" w formę polisy na życie i   będzie zwolniony z 19-proc. podatku Belki od zysków kapitałowych. Aby  skorzystać z oferty, trzeba jednocześnie przystąpić do jednego z dwóch programów długotrwałego oszczędzania. Jeden z nich to program „Kapitalna przyszłość",  ubezpieczenie z funduszem kapitałowym obligujące do comiesięcznych wpłat min. 200 zł. Wyjście z inwestycji bez opłat możliwe jest po dziesięciu latach. Natomiast drugą opcją jest  program Bonus VIP z jednorazową składką min. 10 tys. zł, również lokowaną w wybrany fundusz. Zakończenie tej inwestycji bez ponoszenia opłat za rezygnację jest z kolei możliwe po czterech latach - podkreśla dziennik. I podaje, że w  przypadku ulokowania maksymalnej sumy po trzech miesiącach trwania lokaty dostaniemy 1944 zł odsetek. Natomiast  zwrot z inwestycji w „Kapitalną przyszłość" lub Bonus VIP nie jest gwarantowany; jego wysokość zależy m.in. od koniunktury na rynku - wyjaśnia gazeta.
 
Wymogi kapitałowe dla produktów ochronnych są  niższe, a ich rentowność wyższa

Polacy w razie problemów finansowych najpierw zalegają z czynszem, rachunkiem za telefon, ratą kredytu gotówkowego – mówi   Jacek Podoba prezes zarządu TU Europa w wywiadzie dla "Parkietu"  (Nr z 02.04.2012 r.). W  jego opinii, jeśli nawet jeśli ceny nieruchomości pójdą w dół o 50 proc. i dziesięć razy więcej klientów przestanie spłacać kredyty, to "zanim my będziemy mieć problemy, poważne perturbacje dotkną kredytujących banków, bo problem nie będzie dotyczył wyłącznie okresu pomostowego, ale całego portfela kredytów hipotecznych". Według gazety, TU Europa zdominowało rynek ubezpieczeń niskiego wkładu własnego i pomostowych  (ponad 70-proc. udział).Ponadto, ubezpieczyciel wycofuje się z polisolokat. Zdaniem prezesa Podoby, na każde 100 mln zł składki sprzedanych polisolokat, ubezpieczyciel musi alokować 4 proc. kapitału, co "przy sprzedaży na poziomie 3 mld zł, to 120 mln zł."  Natomiast wymogi kapitałowe dla produktów ochronnych są znacznie niższe, a ich rentowność zdecydowanie wyższa - twierdzi  szef  TU Europa. "Przy sprzedaży produktów ochronnych o wartości 10 mln zł, firma zarobiłaby rocznie  1 mln zł. Aby zarobić tyle samo na polisolokatach, konieczne byłoby pozyskanie 200 mln zł składki" - podkreśla Podoba.

Oszczędzanie w UFK

Oszczędzać można za pośrednictwem zakładów ubezpieczeń. Jednak wówczas klient płaci dwa razy za to samo, a ochrony ubezpieczeniowej najczęściej brak - pisze "Gazeta Wyborcza" (Nr z 30.03.2012 r.). Według dziennika, wprawdzie niektóre firmy ubezpieczeniowe oferują prawdziwą polisę na życie dołączaną do UFK, jednak  wtedy część wpłacanych pieniędzy idzie na ochronę, a część jest inwestowana. I chociaż może wydawać się, że UFK i TFI to produkty bardzo do siebie podobne - podkreśla "GW" -  to koszty ponoszone przez klientów się różnią. W funduszach inwestycyjnych klienci płacą prowizję za zarządzanie i opłatę od składki (tej w niektórych instytucjach czasami nie ma np. w mBanku, kiedy klient skorzysta z oferty przez internet). Natomiast  UFK inwestują w fundusze inwestycyjne, a  prowizja za zarządzanie jest zaszyta w wycenie jednostki funduszu. "Jak  podkreślają sami agenci - klient nie zdaje sobie sprawy, że ponosi taką opłatę" - podaje "GW". A że ubezpieczyciele pobierają jeszcze dodatkowo swoją prowizję za zarządzanie, więc  klient de facto płaci dwa razy za to samo. Jednak Polacy polubili polisy inwestycyjne, ponieważ  oprócz inwestycji część składki idzie na ochronę ubezpieczeniową - twierdzi "Wyborcza".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT