Proces przeciwko firmie HDI Gerling Życie ponownie w SOKiK

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma ponownie rozpatrzyć sprawę przeciwko firmie HDI Gerling Życie  -  pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 28.05.2014 r.). W opinii gazety,  ponowny proces może wstrząsnąć branżą ubezpieczeń w naszym kraju, a w  konsekwencji "tysiące polis na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym może zostać unieważniona, a ich właściciele będą mogli domagać się od towarzystw ubezpieczeniowych zwrotu wpłaconych przez lata składek wraz odsetkami". Dziennik twierdzi, iż  w  bardzo niekorzystnym świetle może też postawić to Komisję Nadzoru Finansowego. KNF przez lata nie reagowała bowiem na nieprawidłowości.
Proces, przeciwko firmie HDI Gerling Życie w którym  klient domaga się unieważnienia stosowanych przez nią wzorów umów ubezpieczenia na życie z funduszem ma rozpocząć  się w Warszawie na początku czerwca  br. Gazeta podaje , iż chodzi o zapis  w umowie, jaką powód zawarł z HDI Gerling Życie,  że w przypadku jego zgonu uprawnionym przez niego osobom miałoby być wypłacone świadczenie w wysokości wniesionych składek.
Jak pisze "DGP ", Sąd Apelacyjny, który skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia, "zasugerował",  że umowy ubezpieczeniowe tego typu są nieważne, a firmy, które je sprzedawały, działały niezgodnie z prawem, albowiem  "jako towarzystwa ubezpieczeniowe nie mogły oferować produktów inwestycyjnych ".

W sprawie kontrowersyjnych opłat likwidacyjnych sądy stają  po stronie klientów


Zapadają kolejne wyroki kwestionujące wysokość opłat likwidacyjnych pobieranych przez towarzystwa w razie rezygnacji z umowy -  donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 31.05.2014 r.) . Sądy  odnoszą się także do samego sposobu ich naliczania -pisze dziennik. Ostatnio zapadł kolejny wyrok (nieprawomocny) przeciwko AXA, gdy sąd nie tylko uznał, że i "postanowienie dotyczące opłaty likwidacyjnej naliczanej w sposób ryczałtowy, w oderwaniu od rzeczywistych kosztów rozwiązania umowy, jest postanowieniem niedozwolonym ", stwierdzając, że ubezpieczyciel nie może przerzucać ryzyka swojej działalności na klienta i tym samym  "potwierdził zasadę, że ponoszenie określonego ryzyka jest istotą działalności ubezpieczeniowej ".
W opinii gazety, problem nadmiernie wysokich opłat likwidacyjnych przy wycofywaniu pieniędzy z polis na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK) istnieje od lat. Jeżeli klient rezygnował w ciągu pierwszych lat, tracił większość albo nawet wszystkie wpłacone pieniądze, gdyż towarzystwa pobierały wtedy gigantyczne opłaty likwidacyjne. Obecnie opłaty te są niższe, ale i tak sięgają często 30–50 proc. wartości zgromadzonych środków. Niedawno rozgorzał spór o to, czy opłaty w ogóle są zgodne z prawem - pisze "Rz" . Powstałe  stowarzyszenie " Przywiązani do Polisy" we współpracy z prawnikami z kancelarii LWB oraz rzecznikami konsumentów pomaga osobom, które straciły na polisach na życie z UFK  występować do sądów o zwrot opłat pobranych z powodu rezygnacji z umowy.
Gazeta podaje,  że  opłaty likwidacyjne to w praktyce przerzucony na konsumenta zarobek pośrednika sprzedającego polisę,  wynoszący  średnio równowartość rocznych składek. Kiedy  klient rozwiązuje umowę, ubezpieczyciel obciąża go kwotą, którą zapłacił pośrednikowi.
"Rzeczpospolita" przypomina,  że kancelaria LWB wystąpiła 14 maja br. do prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z zawiadomieniami o stosowaniu niedozwolonych praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Zawiadomienia dotyczą kilku ubezpieczyli, m.in. Aegon, Skandii, Generali.
Decyzja UOKiK w tej sprawie może mieć duży wpływ na to, jakie opłaty likwidacyjne będą w przyszłości stosowane - pisze dziennik.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT