Projekt KNF "rekomendacja U" przekazany do konsultacji

Komisja Nadzoru Finansowego pod koniec 2013 r.  przedstawiła projekt tzw. rekomendacji U, która ma  uregulować sprzedaż długoterminowych produktów ubezpieczeniowych w bankach. Rekomendacja U nakazuje m.in. - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 14.01.2014 r.) - rzetelne informowanie klientów o tym, co kupują, na jak długo i jakie ryzyko wiąże się np. z wcześniejszym zerwaniem umowy. Ponadto, uniemożliwia pracownikom banku pobieranie wynagrodzenia związanego ze sprzedawaną polisą.  W opinii gazety, bankowcy "generalnie" oceniają projekt pozytywnie, ale uważają, że bez wprowadzenia zmian do rekomendacji,  ograniczy ona konkurencję na rynku. Zdaniem Przemysława Guberowa, dyrektora obszaru zarządzania produktem w Getin Noble Banku, projekt narusza " równowagę konkurencyjną pomiędzy agentami oferującymi ubezpieczenia poprzez nakładanie nadmiernych obowiązków informacyjnych na tych pracujących dla banków". Z kolei, zdaniem  Wojciecha Trybuszkiewicza, dyrektora departamentu bancassurance & affinity w Generali, "propozycje zapisów, które nakładałyby na banki obowiązek informowania, jaką część składki stanowi ich wynagrodzenie, nie dotyczy innych przedsiębiorców działających na rynku jako pośrednicy ubezpieczeniowi ". Trybuszkiewicz uważa - pisze "DGP" - że problem nierówności między agentami bankowymi i ubezpieczeniowymi "załatwiłoby narzucenie wszystkim sprzedającym ubezpieczenia jednolitych zasad". 
KNF chce także skończyć ze sprzedawaniem produktów inwestycyjnych niedostosowanych do potrzeb klientów, ich sytuacji finansowej i wieku.
Uwagi do projektu mają być przekazane  do 24 stycznia, a sama rekomendacja U zostanie wprowadzona w życie nie później niż do 1 listopada 2014 r.

Niskie sumy ubezpieczenia w pracowniczych NNW to  "frustrująco niskie świadczenia"


Pracodawcy rzadko myślą o zapewnieniu swoim pracownikom  ubezpieczenia na wypadek nieszczęśliwych zdarzeń. . A jeśli już, to często  kupują im  iluzoryczną ochronę z umów ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW) - pisze "Puls Biznesu"(Nr z 14.01.2014 r.).  Dlaczego iluzoryczną ? Pracownicy poszkodowani w wypadkach, których pracodawcy ubezpieczają na kwotę 10-20 tys. zł, mogą liczyć tylko na symboliczne odszkodowania - wyjaśnia gazeta. Tymczasem z danych GUS wynika, iż  wypadki w pracy nie są rzadkością (w  2012 r. zostało w nich poszkodowane 91 tys. osób, w tym  350  zmarło, a 627 doznało ciężkich obrażeń ciała. Według "PB", w niektórych towarzystwach  grupową umowę w ramach ubezpieczenia NNW można zawrzeć już dla  2 osób (np. w Compensie), a w innych od 5 osób (np. w Concordii). Przy czym sumy ubezpieczenia mogą sięgać nawet 200 tys. zł. Jednak zdaniem Damiana Andruszkiewicza, dyrektora Departamentu Małych i Średnich Firm w Compensie,  sumy z górnej półki to tylko teoria (w pakietach suma może wynosić od 5 tys. zł do 100 tys. zł na osobę, poza pakietem nawet do 200 tys.  zł).  Andruszkiewicz twierdzi, iż "w przypadku pakietów najpopularniejsza suma to 10 tys. zł na osobę, natomiast w grupowych ubezpieczeniach dedykowanych NNW suma ubezpieczenia najczęściej wynosi 20 tys. zł". Ale - mówi Marcin Bielecki, specjalista w wydziale prawnym Biura Rzecznika Ubezpieczonych -  "zdecydowana większość świadczeń z ubezpieczeń NNW wypłacana jest za uszczerbki na zdrowiu nieprzekraczające 5 proc". I tak, np. za proste złamanie ręki przy sumie ubezpieczenia 5 tys. zł odszkodowanie wyniesie prawdopodobnie około 100 zł (2 proc. sumy ubezpieczenia). Natomiast  5 proc. uszczerbku przy sumie ubezpieczenia 10 tys. zł oznacza  500 zł odszkodowania. Jak podaje "PB", nawet "za śmierć nie zawsze wypłacane jest odszkodowanie w postaci pełnej sumy ubezpieczenia".
Zdaniem Bieleckiego, zdarza się, iż  świadczenie z tytułu śmierci wynosi 50 proc. sumy ubezpieczenia Czyli zaledwie 5 tys. zł dla jednej z najchętniej wybieranych sum ubezpieczenia.

Pozwana Skandia - kolejny  pozew zbiorowy w sprawie wysokich opłat likwidacyjnych
 
Skandia  Życie TU SA  została pozwana przez niezadowolonych klientów. Pozew zbiorowy przeciwko towarzystwu złożyło 104 niezadowolonych klientów ubezpieczyciela.  To drugi taki przypadek w branży  ubezpieczeniowej - donosi "Puls Biznesu"(Nr z 15.01.2014 r.).  Chodzi o tzw. opłaty likwidacyjne, " zagarnięte przez firmę na podstawie bezprawnych zapisów w umowach o polisach z funduszem kapitałowym" -  informuje w dzienniku  Jakub Łęcki ze Stowarzyszenia Poszkodowanych przez Instytucje Finansowe "Przywiązani do Polisy". Według gazety,   klienci  w  pozwie  domagają się zwrotu ponad 1 mln zł, które zostały pobrane z tytułu opłat likwidacyjnych przez ubezpieczyciela. "Jeśli sąd zarejestruje pozew, to zgodnie z prawem będą mogły do niego dołączyć kolejne osoby. Wówczas też wzrośnie kwota roszczenia" - pisze "PB".
Poszkodowanych reprezentuje warszawska kancelaria LWB, która przygotowała także złożony wcześniej pozew zbiorowy przeciwko Aegonowi.
Jak podaje "PB", ta kancelaria  pracuje  także nad pozwami przeciwko innym ubezpieczycielom, którzy stosowali wysokie opłaty likwidacyjne (na celowniku ma m.in. AXA czy TU Europa).

ETS: kupujący polisę musi być w porę poinformowany o przysługujących mu prawach

Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, iż krajowy przepis, który przyznaje ubezpieczonemu na życie prawo do odstąpienia od umowy najwyżej przez rok od wpłaty pierwszej składki, jest niezgodny z prawem Unii, o ile ów ubezpieczający nie został w porę poinformowany o przysługujących mu prawach – podaje "Dziennik Gazeta  Prawna"(Nr z 13.01.2014 r.). Wyrok ten jest  odpowiedzią   na pytanie, w jakim terminie wolno zrezygnować z polisy; następstwem  sprawy  Waltera Endressa, niemieckiego klienta Allianz AG - pisze gazeta. Jak informuje "DGP", towarzystwo  przekazało  mu  ogólne warunki umowy oraz informacje przeznaczone dla konsumenta dopiero wraz z polisą na życie. Tak więc - zauważa dziennik - "spółka nie poinformowała w porę ani w dostatecznym stopniu o prawach, które przysługiwały mu na mocy niemieckiej ustawy o umowach ubezpieczenia".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT