Rynek ma ofertę także na bessę

W opinii Dariusza Salaty, członka zarządu Aegon , spadek przypisu składki, z 1,47 mld zł zebranej rok temu do 0,54 mld zł po I półroczu br . jest  efektem  mniejszych przychodów spółki  ze składek z polis typu unit-linked, czyli z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK), na które obecnie jest mniejsze zainteresowanie. Dariusz Salata powiedział w wywiadzie dla „Gazety Prawnej” (Nr z 27.08.2008 r.), iż najbardziej w Aegon spadła  sprzedaż  w kanale bankowym. Dotyczy to wyłącznie polis inwestycyjnych z jednorazową składką, natomiast sprzedaż polis ze składką regularną. wzrosła w br. o 100 proc. W 2008 r. firma przeprowadziła już  trzy emisje produktów strukturyzowanych, które przyniosły prawie 50 mln zł składek. We wrześniu będzie kolejna. Ubezpieczyciel do  polisy z jednorazową składką dołączył lokatę depozytową, jako umowę dodatkową  w formie polisy na życie i dożycie. Według Salaty, obecny  wzrost przypisu składki firm ubezpieczeniowych wynika z oferowania rocznych polis na życie i dożycie, tzw. antybelek.  Porównywanie zaś  wyników przypisu składki z rocznych polis z np. wieloletnimi inwestycjami czy jakimkolwiek produktem typowo ubezpieczeniowym nie oddaje prawdziwego obrazu rynku. Salata podkreśla, że rynek finansowy nie jest jednobiegunowy i ma ofertę również na okres bessy.

Tańsze ubezpieczenie na życie zawierane z umową kredytową  

W coraz większej liczbie banków wykupienie ubezpieczenia na życie w chwili podpisywania umowy o kredyt hipoteczny jest obligatoryjne. Ale na przykład już  Santander Bank wymaga takiej polisy tylko, kiedy zaciągany kredyt jest na 100 proc.  wartości nieruchomości, kredytobiorca jest samodzielny albo jako jedyny w rodzinie zarabia – wynika z sondy na temat ubezpieczeń na życie dodawanych do kredytów hipotecznych, którą dla Gazety Prawnej” (Nr z 27.08.2008 r.)  przygotowała porównywarka internetowa Comperia.pl.  Badanie wykazało, że w pierwszym roku spłacania 20-letniego kredytu na mieszkanie o wartości 200 tys. zł trzeba płacić od 400 zł do 1,5 tys. zł rocznie za ubezpieczenie. Zdaniem Bartłomieja Samsonowicza, eksperta porównywarki Comperia.pl, ubezpieczenia tzw. „przykredytowe”  mogą być alternatywą szczególnie dla osób starszych. Są one bowiem z zasady tańsze niż te kupowane na wolnym rynku, dlatego, że zawierane są dla grupy kredytobiorców – podaje dziennik. Tymczasem dla osoby o przeciętnym zdrowiu w wieku 50 lat, zakup najprostszej umowy terminowej to wydatek ok. 5 tys. zł.

UOKiK chowa głowę w piasek ?

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przyjrzy się polisom sprzedawanym przez towarzystwa ubezpieczeniowe. UOKiK nie zamierza jednak zająć się dyskryminacją przez ubezpieczycieli chorych na raka – donosi „Gazeta Wyborcza” (Nr z 26.08.2008 r.). To kolejna instytucja państwowa, która chowa głowę w piasek – twierdzi dziennik. Małgorzata Cieloch, rzeczniczka UOKiK powiedziała „Wyborczej”, że . tej sprawie urząd nie może nic zrobić. Jedyną możliwością dla takich osób jest walka o swoje prawa w sądzie. Dziennik przypomina, że banki zmuszają swoich klientów do kupowania polis, które mają ich chronić, a nie chronią przed niczym - mówią zgodnie eksperci, z którymi rozmawialiśmy. Zaś oficjalnie przyznaje się do tego, że ubezpieczenie jest obowiązkowe  jedynie Bank Millennium. Pozostałe banki stosują różne sztuczki, które skutecznie "zachęcają" ich klientów do dokupienia ubezpieczenia. W mBanku i Multibanku dodatkowa polisa nie jest obowiązkowa, ale rezygnacja z niej powoduje, że warunki kredytu hipotecznego są zdecydowanie gorsze. Z kolei m.in. Lukas Bank i Santander wymagają zakupu polis od jedynych żywicieli rodziny i singli. Inne banki żądają od klientów wykupienia ubezpieczenia, gdy w czasie spłacania kredytu przekroczą pewien wiek. Dlaczego banki tak upierają się przy polisach? Bo nieźle na tym zarabiają – komentuje gazeta. Zdaniem  Mateusza Ostrowskiego,  analityka Open Finance, takie polisy to doskonały sposób na ukrywanie realnych kosztów pożyczki. Bank daje nam tańszy kredyt i dołącza do niego droższe ubezpieczenie.

Polisy strukturyzowane  chronią kapitał

W pierwszym półroczu 2008 r. na ubezpieczenia  wydaliśmy przeszło 28 mld zł, w tym na  ubezpieczenia na  życie ponad 17 mld zł. To o ponad jedną trzecią więcej niż przed rokiem. - informuje "Gazeta Wyborcza” (Nr z 27.08.2008 r.).  Według dziennika, jest to głównie zasługą PZU Życie, który zebrał ze składek ponad 4 mld zł, głównie dzięki odnowionej współpracy z bankami, m.in. PKO BP i Millennium. Gdyby nie PZU, wynik nie byłby już tak dobry.. Produkty ze składką jednorazową, które przez ostatnich kilka lat ciągnęły w górę cały rynek ubezpieczeniowy, nagle wyhamowały za sprawą niepewnej sytuacji na światowych parkietach. Najbardziej odczuwają to Aegon i Allianz, którzy zarabiali głównie na sprzedaży tych polis. Obecnie najbardziej popularne są  polisy tzw. strukturyzowane z gwarancją ochrony wpłaconych pieniędzy. Rzadko przynoszą one wysokie zyski, ale chronią nasze oszczędności przed giełdowymi spadkami. Dzięki nim Europa Życie, która w tym roku wypuściła ponad 300 nowych struktur, zebrała ponad mld zł składki.  Eksperci szacują, że w 2008 roku Polacy zainwestują w tego typu produkty co najmniej 5 mld zł. W przyszłym roku sprzedaż struktur będzie już jednak znacznie niższa- prognozuje gazeta.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT