Rynek ubezpieczeń zaniepokojony przygotowywanymi przez KNF rekomendacjami

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) przygotowuje trzy rekomendacje dla zakładów ubezpieczeń. Dwie pierwsze z nich  mają się pojawić w połowie 2015 r., zaś ostatnia  rekomendacja ma powstać  do końca 2015 r. - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 17.03.2015 r.). Według dziennika, pierwsza z rekomendacji  ma dotyczyć zarządzania produktem;  na rynek ma  trafić "tylko taki, który spełni oczekiwania grupy klientów, dla których został stworzony, np. w kwestii wysokości opłat czy ryzyka straty zainwestowanych pieniędzy". Ponadto, ubezpieczyciele mają zostać  zobowiązani do badania satysfakcji klientów i uzależnienia prowizji pośrednika od zadowolenia konsumenta. Zdaniem Lesława Gajka, zastępcy przewodniczącego KNF, chodzi o to, żeby sam pośrednik był zainteresowany tym, aby sprzedać właściwy produkt. Ma to chronić rynek przed missellingiem, czyli wprowadzaniem w błąd co do istotnych cech umowy, np. możliwości wcześniejszego jej rozwiązania czy spodziewanych zysków - wyjaśnia wiceszef KNF w gazecie. W jego opinii, jest  to lepsze rozwiązanie niż zakazywanie sprzedaży. Lesław Gajek uważa, iż  polski rynek ubezpieczeń jest "szczególny"  i ze względu na dobro konsumentów oraz właściwe funkcjonowanie systemu konieczne są takie ograniczenia.
Natomiast Łukasz Zoń, prezes Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych twierdzi w "DGP", iż nadzór finansowy  " poprzez nie do końca umocowane w systemie prawnym rekomendacje wkracza w swobodne stosunki gospodarcze zagwarantowane konstytucją i ustawą o swobodzie działalności gospodarczej. W jego opinii,  "organ nadzoru ma obowiązek badać, czy dana działalność jest zgodna z prawem, a nie ustalać sposób rozliczeń między dwoma przedsiębiorcami" - podaje dziennik.
Kolejna  rekomendacja KNF ma wskazywać, jak badać adekwatność produktu do potrzeb klienta. "Ubezpieczyciele będą musieli uwzględniać jego wiedzę, doświadczenie i możliwości finansowe. Badanie będzie zakończone porównaniem profilu produktu z profilem konsumenta. Wytyczne mają wykluczyć sytuacje, w których np. składki są wyższe niż dochody kupującego" - podaje gazeta. Natomiast  trzecie zalecenie nadzoru  ma dotyczyć szkód osobowych. KNF  chce, aby ubezpieczyciele wprowadzili  jednolite zasady ich likwidacji. "Poszkodowany ma mieć pewność co do kryteriów, na podstawie których określana jest wielkość szkody czy wysokość zadośćuczynienia" - podkreśla dziennik. Wytyczne KNF mają też doprowadzić do zwiększenia rezerw na wypłaty odszkodowań.

RzU odnotował w 2014 r. mniejszą ilość skarg na ubezpieczycieli w porównaniu do 2013 r.

Opłaty likwidacyjne w polisach  z funduszami, odmowa wypłaty odszkodowania, zaniżenie jego wysokości. Jak informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 19.03.2015 r.), lista  zastrzeżeń klientów wobec  ubezpieczycieli  jest długa. W 2014 r do Rzecznika Ubezpieczonych  wpłynęło ponad 15 tys. skarg, podczas gdy w 2013 r. RzU otrzymał ich o ponad tysiąc więcej  - podaje dziennik.
I tak, według  ogłoszonego właśnie przez Rzecznika Ubezpieczonych  sprawozdania, w  2014 r. wpłynęło do RzU  "łącznie 15 429 skarg na towarzystwa ubezpieczeniowe; rok wcześniej skarg tych było 16 516". Jednak mimo, iż liczba skarg zmalała, to "na wyciągnięcie wniosku, że poprawiły się standardy likwidacji szkód, jest za wcześnie" - podkreśla gazeta. Według danych RzU, podobnie  jak w poprzednich latach, " klienci najczęściej skarżyli się na oddalenie ich roszczeń. (...) zarzut, że odszkodowanie zostało zaniżone. Wątpliwości budził sposób kształtowania taryf oraz zawartych w nich systemów zniżek i zwyżek składki (bonus/malus); dotyczyło to zarówno ubezpieczeń obowiązkowych, jak i dobrowolnych. Klienci mieli też problemy z odzyskaniem niewykorzystanych części składek. Byli wzywani przez ubezpieczycieli do zapłaty składek na skutek ponownej ich kalkulacji. Nadal zdarzało się tzw. podwójne ubezpieczenie".
Zdaniem Krystyny Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych,  potrzebne jest stworzenie ram prawnych, dzięki którym również zagraniczne oddziały ubezpieczycieli poddane zostaną kontroli Komisji Nadzoru Finansowego. Bez tego, bez dotkliwych kar nakładanych przez KNF i UOKiK, a także bez zmian prawnych w obszarze ubezpieczeń na życie z UFK i grupowych, ubezpieczeni nie mają co liczyć na szybką poprawę swojej sytuacji.

UOKiK ocenił reklamy ubezpieczycieli

 Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) pod koniec 2014 r.  postanowił przyjrzeć się reklamom  ubezpieczycieli oferujących ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Jak podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 16.03.2015 r.), w  ocenie  materiałów  promocyjnych  dziewiętnastu towarzystw wzięto " pod uwagę nie tylko złe, ale również dobre praktyki". Na przykład, uznanie UOKiK wzbudził  "2-stronicowy folder reklamowy, który prócz prezentacji korzyści produktu zawiera stosunkowo obszerny opis ryzyk związanych z przystąpieniem do ubezpieczenia. Zaletą folderu jest również to, że informacje na temat ryzyk zaprezentowano w sposób usystematyzowany" - pisze dziennik. Podobnie  było w przypadku telewizyjnej reklamy jednego z produktów, gdzie "obok przekazu czysto reklamowego pojawia się w niej również pisemna informacja o istnieniu ryzyka inwestycyjnego oraz o opłatach – m.in. zastrzeżenie o wiązaniu się produktu z ryzykiem jest dodatkowo odczytane przez lektora." UOKiK stwierdził jednak, iż minusem tej reklamy jest to, iż " zastrzeżenie o istnieniu opłat nie zostało odczytane przez lektora, pisemną informację o ryzykach i istnieniu opłat emitowano zbyt krótko oraz zamieszczono ją w formie "litego" tekstu, co nie zachęca do przeczytania" - informuje gazeta. Natomiast UOKiK negatywnie ocenił  plakat "promujący ubezpieczenie z UFK, który co prawda informuje o ryzyku, ale nie zawiera informacji o opłatach, a także ulotkę reklamową w formie "kalkulatora" wartości inwestycji. Ulotka z kolei informuje o opłatach, ale brak w niej informacji o ryzykach".  Według UOKiK ,  kontrowersyjne są nazwy produktów ubezpieczeń na życie z UFK: "Absolutna stopa zwrotu", "Gwarancja kapitału na przyszłość" oraz "Diamentowa przyszłość". Dlaczego? " W ocenie UOKiK nazwy te mogą bowiem wprowadzać konsumenta w błąd, gdyż sugerują, że produkt jest całkowicie bezpieczny i zyskowny, podczas gdy w rzeczywistości nie jest to prawdą" - podaje "Rzeczpospolita". W opinii UOKiK, " zamieszczenie wszystkich informacji o produkcie na niewielkich rozmiarów ulotce nie jest możliwe. Nie oznacza to jednak, że ubezpieczyciele mogą czuć się zwolnieni z obowiązku informowania klientów o niekorzystnych cechach produktu" - pisze gazeta.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT