Rząd pozytywnie ocenił prezydencki projekt obniżenia wieku emerytalnego

Rząd pozytywnie ocenił prezydencki projekt obniżenia wieku emerytalnego - donosi "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 20.07.2016 r.). Prezydencki projekt przewiduje bowiem wiek emerytalny  60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn - pisze gazeta,  powołując się  na informację Rafała  Bochenka,  rzecznika prasowego rządu. Według Bochenka,  rząd rekomenduje, aby nowe przepisy obowiązywały od 1 października 2017 r.  I tak, rzecznik rządu poinformował dziennikarzy  na briefingu w Sejmie - podaje dziennik - iż Rada Ministrów   przyjęła  stanowisko ws. prezydenckiego projektu ustawy emerytalnej. "Stanowisko jest zgodne z rekomendacją Komitetu Stałego Rady Ministrów i jest jak najbardziej pozytywne" - powiedział Bochenek.
Według rzecznika, "w stanowisku rządu znalazł się dodatkowo zapis,  sugestia  czy zalecenie, aby najwcześniejszym terminem obowiązywania tej nowej ustawy był termin 1 października 2017 r."

Likwidacja OFE wpłynie na rozwój rynku papierów korporacyjnych

Zdaniem  ekspertów  z Gerda Broker,  likwidacja OFE  zmieni rynek długu firm - informuje "Rzeczpospolita" (Nr z 18.07.2016 r.). "Jeśli plany rządowe dojdą do skutku,  państwo stanie się właścicielem obligacji firm o wartości ponad 9 mld zł' - pisze dziennik. W opinii Piotra  Dziury,  członka zarządu Gerda Broker,  planowana likwidacja  funduszy emerytalnych nie spowoduje wielkiego wstrząsu na giełdzie, jednak rynek papierów korporacyjnych odczuje brak OFE - podaje gazeta.  Plan  likwidacji OFE zakłada - informuje "Rz" -  że do Funduszu Rezerwy Demograficznej  (FRD) trafi  jedna czwarta ich aktywów, w tym także obligacje firm, które fundusze emerytalne kupiły  ze składek swych klientów.  Według  wyliczeń domu maklerskiego NWAI,  "chodzi o papiery osiemdziesięciu firm polskich i zagranicznych o wartości nominalnej przekraczającej 9,1 mld zł.,  z czego prawie 8,8 mld zł to obligacje polskich spółek, notowane na Catalyst. Pod względem wartości, dominują w tym pakiecie obligacje największych firm, kontrolowanych przez Skarb Państwa, takich jak PGNiG, PKN Orlen, PKO BP, Energa, czy Tauron. (...)  warte po kilkaset milionów złotych papiery prywatnych firm, na przykład Cyfrowego Polsatu, Multimediów Polska, Kruka, Echo Investment, czy GTC".  Zdaniem eksperta, "przejęcie obligacji wiąże się z nieporównanie mniejszymi konsekwencjami, niż miałoby to miejsce w przypadku akcji", a   Fundusz Rezerwy Demograficznej  "będzie mógł uczestniczyć w decyzjach zgromadzeń obligatariuszy, sprowadzających się do ograniczonego zakresu spraw, związanych z warunkami danej emisji papierów, a nie szeroko rozumianą działalnością emitenta. (...) decyzje Funduszu mogą wpływać na sytuację poszczególnych firm, jak i na to, co dzieje się na Catalyst, w sposób pośredni"- podkreśla "Rz".
Według eksperta, OFE nie będą zainteresowane kupowaniem obligacji firm, gdyż w ten sposób zwiększałyby  pulę aktywów, podlegającą przekazaniu do FRD.  Natomiast  "popyt na obligacje firm będzie  mniejszy, trudniej będzie im pozyskać pieniądze i prawdopodobnie będą musiały zaoferować inwestorom bardziej atrakcyjne warunki”.

OFE powiększają zaangażowanie w akcjach z GPW

Fundusze emerytalne korzystają z giełdowych spadków i powiększają zaangażowanie w akcjach z GPW - pisze "Parkiet" (Nr z 15.07.2016 r.). Według dziennika, czerwiec br. był drugim kolejnym miesiącem, w którym  OFE zdecydowały się więcej papierów kupić niż sprzedać. Gazeta szacuje,  że popyt funduszy na akcje  mógł wynieść nawet 0,8 mld zł.  A i  wyliczenia analityków DM Trigon wskazują  na dodatnie saldo zakupów akcji przez OFE.  Według DM Trigon,   OFE w czerwcu br. zapłaciły za  akcje spółek notowanych na  GPW  634 mln zł - pisze dziennik. Przy tym popyt na rynku wtórnym mógł wynieść ok. 200 mln zł mniej, czyli 434 mln zł – podaje  w  "P"  Maciej Marcinowski, analityk Trigona. Według jego wyliczeń,  najwięcej na akcje wydały fundusze MetLife -223 mln zł i Aviva -175 mln zł.  Z kolei zdaniem  analityków  Haitong Banku, OFE wydały na  zakupy około  240 mln zł. W ich opinii, " na zagranicznych rynkach OFE pozbywały się akcji, a skala wyprzedaży mogła sięgnąć 300 mln zł".
"Parkiet" szacuje, że OFE w czerwcu br.  dokupiły akcji zagranicznych  za kwotę około 200 mln zł (według  ekspertów  z DM Trigon , OFE  poza Polską OFE wygenerowały popyt na poziomie 160 mln zł.".
Notowane na GPW akcje spółek znajdujące się w portfelach OFE są  warte ponad 100 mld zł (to trzy czwarte aktywów funduszy).

OFE na minusie

Od czasu wprowadzenia  zmian w II filarze emerytalnym  w lutym 2014 r., których skutkiem było obcięcie kapitału otwartych funduszy emerytalnych o ponad połowę, OFE  są na sporym  minusie - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 14.07.2016 r.). Jak podaje dziennik, od lutego 2014 r. średnia stopa zwrotu OFE wynosi  -7 proc. W tym okresie najwięcej stracili  klienci OFE Pekao -  10,24 proc.  Najlepiej z zawirowaniami poradził sobie MetLife, który wyszedł ze stratą na poziomie 4,45 proc.
Według "Rzeczpospolitej",  przeciętna strata funduszy emerytalnych od początku 2016 r. wynosi  - 3,5 proc., natomiast  średni zysk funduszy z ostatnich 15 lat osiągnął poziom  prawie 170 proc. I tak,  w ciągu ostatnich 15-u lat  pozycję  lidera  wypracował  MetLife, który zarobił prawie 192 proc.; następnie  PKO BP (190,4 proc.) i Nationale-Nederlanden (179,25 proc) - podaje dziennik. Z kolei w omawianym czasie  najmniejszy zysk wypracował Pocztylion (147,2 proc.),  Aegon (151,81 proc) oraz  Pekao (153,54 proc.).
Dziennik podkreśla, iż  OFE,  których portfele w ponad 80 proc. składają się z akcji,  mocno odczuły  skutki ostatnich zawirowań  na  giełdach, nie tylko w Polsce,  ale i na świecie. W okresie od  stycznia 2016 r.   najlepiej wypadły  Aviva (-1,25 proc.), Nordea (-2,24 proc.) oraz Allianz (-2,25 proc.). Natomiast najbardziej straciły: Axa (-6,37 proc.), PZU (-5,15 proc.) oraz Nationale-Nederlanden (-4,38 proc.) - informuje gazeta.

Prof. L. Oręziak z  SGH" :  „Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju” wprowadza  przymus III filara

W opinii prof. Leokadii Oręziak ze Szkoły Głównej Handlowej (SGH), "faktycznym celem reformy emerytalnej jest zapewnienie rynkowi finansowemu nowego wielkiego strumienia pieniędzy ze źródeł publicznych i poprzez nowe obciążenia wynagrodzeń pracowników". Prof. Oręziak pisze w  "Dzienniku Gazecie Prawnej"( Nr z 18.07.2016 r.), iż  analiza  przedstawionego przez  wicepremiera Mateusza Morawieckiego  „Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju” , pozwala stwierdzić, że "jego faktycznym celem jest zapewnienie rynkowi finansowemu nowego wielkiego strumienia pieniędzy ze źródeł publicznych i poprzez nowe obciążenia wynagrodzeń pracowników." Stąd - w opinii prof. Oręziak -  entuzjazm, z jakim zaproponowane działania spotkały się ze strony  banków, firm ubezpieczeniowych czy  funduszy inwestycyjnych.
Zaś "sposobem na pozyskanie poparcia dla tych działań ma być przekonanie społeczeństwa, że przełożą się one na znaczny wzrost emerytur dzięki rozwojowi trzeciego filara" - twierdzi w dzienniku prof. Oręziak. Jej zdaniem, nowe rozwiązania,  dotyczące  zmian w otwartych funduszach emerytalnych (OFE) i wprowadzenia obowiązku uczestnictwa pracowników przedsiębiorstw w planach kapitałowych, mają być  w istocie przymusowe. Do tej pory  III filar  wzbudzał znikome zainteresowanie Polaków. "Do działających w jego ramach pracowniczych programów emerytalnych (PPE), na indywidualne konta emerytalne (IKE) oraz indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) pieniądze przekazuje ok. 3 proc. pracowników" - pisze w gazecie prof. Oręziak. W jej opinii, "wynika to zarówno z niskiego poziomu wynagrodzeń większości Polaków, jak i ich z przekonania, że inwestowanie na rynku finansowym jest obciążone dużym ryzykiem".
Zdaniem prof. Oręziak,  mimo, iż  w  mediach dość często pojawiała się  opinia, że miałaby nastąpić likwidacja OFE, to  autorzy "Programu..." dalecy są od takiego zamiaru.
Prof. Leokadia Oręziak, kierownik Katedry Finansów Międzynarodowych w SGH jest autorką  książki „OFE. Katastrofa prywatyzacji emerytur w Polsce”.

Kiedy przysługuje świadczenie przedemerytalne

Seniorom u kresu kariery zawodowej  mogą przysługiwać świadczenia przedemerytalne. Mają one zapewnić  środki do życia osobom starszym, które utraciły zatrudnienie z przyczyn wskazanych w art. 2 ust. 1 ustawy z 30 kwietnia 2004 r. o świadczeniach przedemerytalnych  i nie znalazły nowej pracy, do momentu uzyskania prawa do emerytury - podaje "Rzeczpospolita" (Nr z 16.07.2016 r.). Aby je otrzymać, ubezpieczeni muszą przez sześć miesięcy być zarejestrowani jako bezrobotni i  pobierać  zasiłek dla bezrobotnych. Przy tym przepisy nie wymagają bezpośredniego związku czasowego między rozwiązaniem stosunku pracy a rejestracją w urzędzie - pisze dziennik. Według gazety,  jedną z kategorii osób uprawnionych do świadczenia przedemerytalnego są pracownicy, których stosunek pracy uległ rozwiązaniu z przyczyn dotyczących zakładu pracy w rozumieniu ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy.
"Rz" podkreśla, iż w opinii sądów powszechnych,   w ustawie nie ma zastrzeżenia, aby świadczenie przedemerytalne przysługiwało tylko wtedy,  gdy ostatni stosunek pracy zakończy się w sposób w niej określony.
Dziennik zauważa, iż osobom starszym często trudno znaleźć nową pracę, zwłaszcza  jeśli  są "w wieku, w którym po zatrudnieniu będą podlegać ochronie przed wypowiedzeniem umowy o pracę na podstawie art. 39 kodeksu pracy". Pracodawcy  bowiem nie chcą zatrudniać  osób, które trudno będzie zwolnić, jeśli się nie sprawdzą.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT