Rząd rozważa jednorazową wypłatę składek zgromadzonych w ZUS

Minimalne emerytury czeka rewolucja. Jak  donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 04.08.2016 r.), w  ramach przeglądu emerytalnego pojawiła się koncepcja, aby "osobom, których staż składkowy wynosi najwyżej pięć lat, po uzyskaniu przez nie wieku emerytalnego wypłacić jednorazowo to, co uzbierali do tej pory  na swoim koncie w ZUS". W opinii gazety, wyliczanie emerytury z każdej składki prowadzi do " takich absurdów, jak świadczenie w wysokości... 24 gr. To obecny rekord w ZUS".  Według "DGP", emerytur niższych niż 100 zł jest 222, tych do 500 zł ponad 6 tys. Liczba  niskich emerytur  będzie szybko rosła, w miarę jak wiek emerytalny będą osiągały kolejne roczniki objęte wprowadzonym w 1999 r. systemem zdefiniowanej składki. "A to oznacza rosnące koszty obsługi tego typu emerytur" - zauważa gazeta.  Zdaniem  Aleksandry Wiktorow, Rzecznika  Finansowego (RF) i  byłej  prezes ZUS, "jeśli dotyczy to tych osób, które mają kilka złotych emerytury, to propozycja jednorazowej wypłaty ma sens".  Albowiem w  przypadku osób, których świadczenie wynosi kilkadziesiąt gr  czy kilkanaście zł, koszty obsługi urzędniczej i pocztowej przewyższają samo świadczenie.

Obecnie bez względu na to, ile ktoś odłożył w I i II filarze, jeśli osiąga wiek emerytalny, zakład ma obowiązek wyliczyć na tej podstawie emeryturę.  Dotyczy to nawet osób, których składka uzbierana przez całe życie wynosi kilkadziesiąt lub kilkaset zł - przypomina "DGP".

Dziennik pisze, iż jeśli rząd faktycznie wprowadzi w życie te propozycje, to pojawią się trzy rodzaje najniższych świadczeń: jednorazowe dla osób o stażu emerytalnym niższym niż pięć lat; emerytury niższe od minimalnych wynoszące  kilkaset zł oraz tzw.  emerytura minimalna.

 

9 proc. z każdej zagranicznej emerytury lub renty tytułem składki zdrowotnej

Przybywa Polaków,  którzy otrzymują zagraniczną emeryturę - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 09.08.2016 r.). Według gazety, od 2015 r. banki automatycznie potrącają  z  każdej zagranicznej emerytury lub renty, wypłacanej za ich pośrednictwem,  9 proc. świadczeń tytułem składki zdrowotnej.  Jak przypomina dziennik,  taka  obowiązkowa składka z emerytury jest  efektem  nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

 I tak,  zgodnie z  art. 75 ustawy  banki  są  zobowiązane  do zgłoszenia danej osoby do ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu otrzymywania emerytury lub renty transferowanej z innego państwa członkowskiego -  informuje "Rz". Jednak wcześniej bank musi "uzyskać od właściwego oddziału wojewódzkiego NFZ potwierdzenie, że osoba ta podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu w Polsce z tytułu pobierania polskiej emerytury lub renty" - podkreśla gazeta.

 

Symboliczna   waloryzacja emerytur w 2017 r.?  

Jak donosi  "Money.pl"(www.money.pl z 05.08.2016 r.), rząd postanowił już, że waloryzacja emerytur od 1 stycznia 2017 r. wyniesie zaledwie 0,88 proc. Dla najbiedniejszych emerytów oznacza to  podwyzkę  o zaledwie kilka złotych miesięcznie,  dlatego więc  Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej  (MRPiPS) chce "połączyć społeczne oczekiwania z możliwościami finansowymi państwa" i dodatkowo podwyższyć najniższe emerytury.  Tyle,  że  "wciąż nie wiadomo, w jaki sposób". Szacowany koszt waloryzacji od marca do grudnia 2017 r. ma  wynieść 1,68 mld zł.  W opinii "Money.pl",  "ogłoszenie wskaźnika waloryzacji można uznać za spełnienie formalności, a realne podwyższenie emerytur odbędzie się w inny sposób. (...)26 kwietnia założono kwotę 1,4 mld zł na dodatkowe wsparcie emerytur i rent w 2017 r.”

 Rada Ministrów ma czas na  przedstawienie  Sejmowi  propozycji  do końca  br.  Początkowo rząd planował  powtórzenie  w  przyszłym roku  operacji  jednorazowych  dodatków  do  emerytur, jaką przeprowadził na wiosnę 2015 r., kiedy to  w zależności od wysokości emerytury dodatek ten wyniósł od 50 do 400 zł. Jednak ponoć sprawa już została zarzucona - pisze portal , powołując się na  informację"Rzeczpospolitej"."Money.pl" informuje, iż  "jednym z pomysłów na podwyższenie świadczeń najuboższym emerytom jest podwyższenie ustawowej minimalnej emerytury do 1000 zł".  Jeśli to byłoby  zrealizowane, stanowiłoby   największą  jak dotąd podwyżkę emerytury minimalnej (od 1 marca 2015 r.  kwota ta wynosi 882,56 zł, o 2,11 zł więcej niż rok wcześniej). Ponadto, MRPiPS sygnalizuje, że podwyższenie minimalnej emerytury mogłoby zostać przeprowadzone "na raty".

 Z danych ZUS wynika, że w grudniu 2015 roku było ponad 76 tysięcy  osób pobierających emerytury o kwocie niższej niż ustawowa najniższa,  podczas  gdy  cztery  lata  wcześniej  takich emerytów było niecałe 24 tysiące.

 

Znajomość  III filara zależy od stopnia zamożności Polaków

Tylko 13 proc. ankietowanych Polaków wskazuje na IKE jako formę dodatkowego oszczędzania. Z kolei IKZE jest znane przez 3 proc. respondentów - wynika z badania  „Skłonność Polaków do dodatkowego oszczędzania na emeryturę – mit czy rzeczywistość?:,  przeprowadzonego przez TNS Polska na zlecenie Nationale-Nederlanden.  Z badania wynika - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 05.08.2016 r.),  iż  53 proc. ankietowanych  nie jest w stanie wymienić żadnego ze sposobów odkładania dodatkowych pieniędzy w poczet przyszłej emerytury. Dziennik podaje, że  "najsłabszą wiedzą o produktach finansowych umożliwiających odkładanie na emeryturę posiada najmłodsza kategoria wiekowa Polaków (25-34 lata), ponieważ prawie 60 proc. z nich nie potrafiło wskazać żadnego ze sposobów dostępnych w ramach III filaru.  Według "DGP", respondenci zostali także poproszeni o ocenę   trzech rozwiązań umożliwiających odkładanie dodatkowych składek. Okazało się, że  rodacy najlepiej kojarzą  Indywidualne Konto Emerytalne (o IKE  słyszało o nim 72 proc. Polaków). Z  kolei połowa  badanych  (38 proc.) wie,   czym jest Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE). Natomiast najmniej osób znało  Pracowniczy  Program Emerytalny (PPE). Na  znajomość PPE  wskazało 28 proc. pytanych.  Zdaniem ponad połowy ankietowanych - pisze gazeta - najważniejszą cechą produktu zachęcającą do dodatkowego oszczędzania jest bezpieczeństwo (51 proc.).. Polacy wysoko cenią także elastyczność rozwiązań (42 proc.), ulgi podatkowe (32 proc.) oraz opcję tymczasowego wstrzymania wpłat (30 proc.). Dla 24 proc. istotna jest również gwarancja 5 proc. zysku oraz pomoc pracodawcy w zakresie współfinansowania składki. Przy tym okazuje się, że "rozwiązania oferowane przez III filar niekoniecznie odbiegają od tego, czego pragną Polacy".

W ocenie Marcina Idzika z  Associate Director w TNS Polska,  "młodzi Polacy nie znają rozwiązań jakie dostarcza im III filar. (...) znajomość poszczególnych możliwości oszczędzania jest także skorelowana ze stopniem zamożności. I tak,  86 proc. osób identyfikujących się jako „zamożne" słyszało o IKE. Z kolei wśród respondentów, którzy mają gorszą sytuację materialną i muszą sobie odmawiać wielu rzeczy, tylko 62 proc. wie  czym jest Indywidualne Konto Emerytalne".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT