Rząd zamierza wzmocnić kompetencje UOKiK

Według "Dziennika Gazety Prawnej" (Nr z 23.03.2015 r.), w  celu poprawy pozycji klientów wobec instytucji finansowych, rząd zamierza  wzmocnić kompetencje  Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).  Z  przygotowanego  przez UOKiK oraz resorty finansów i sprawiedliwości projektu ustawy wynika, iż  prezes UOKiK zostanie wyposażony w   kompetencję administracyjnego usuwania z umów klauzul niedozwolonych oraz będzie mógł wstrzymać czasowo dystrybucję produktu finansowego, który wzbudzi jego  wątpliwości - pisze gazeta. A co istotne, UOKiK ma otrzymać prawo dokonywania zakupu kontrolowanego. "Pracownicy Urzędu, stosując prowokację, będą się mogli przekonać, czy np. instytucja finansowa, oferując klientowi dany produkt, poinformowała go o ewentualnych pułapkach zawartych w umowie" - informuje dziennik. "DGP" podkreśla, iż jest to odpowiedź na misseling, czyli wprowadzenie klientów w błąd przy zawieraniu umów na atrakcyjne z pozoru produkty. "To też nauka wyciągnięta z polisolokat czy umów na kredyty walutowe. W przypadku tych produktów klienci przekonywali się o zawartych w nich pułapkach dopiero na własnej skórze, gdy koszt rezygnacji z umowy okazywał się bardzo wysoki" - zauważa  gazeta.  Jak mówi w "DGP"  Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Ubezpieczonych, "obecnie anulowanie zapisu w jednej umowie nie skutkuje tym w innych. Ponieważ orzeczenie odnosi się do konkretnej firmy, inne uważają, że ich nie dotyczy."
Projekt ustawy przygotowany przez UOKiK oraz resorty finansów i sprawiedliwości w kwietniu może wejść pod obrady rządu i być przyjęty jeszcze w tej kadencji Sejmu.

Od 1 kwietnia br. kredyt  bez obowiązkowej  polisy w pakiecie

Od 1 kwietnia 2015 r. banki nie będą mogły narzucać klientom gotowych produktów ubezpieczeniowych, które dotychczas występowały w pakiecie z kredytami - informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr  z  26.03.2015 r.). Jak pisze dziennik,  bankowcy do tej pory "traktowali dołączane do kredytu obowiązkowe ubezpieczenia jak dodatkową prowizję i sposób na omijanie ustawy antylichwiarskiej". Jeśli więc  "oficjalnie" nie dało się zarobić na kredycie np. 20 proc. w skali roku, bank część zarobku "wrzucał" w składkę ubezpieczeniową, aby nie  straszyć klienta horrendalną prowizją. Klient myślał, że ma tani kredyt, a bank  dzięki temu wychodził na swoje - zauważa "GW". Według "Wyborczej,"  warunki polisy często były "tak skrojone, żeby żaden klient nigdy nie uzyskał odszkodowania, a przynajmniej połowa zapłaconej przez klienta składki od razu wracała do banku". A chodziło głównie o to, żeby klientowi się wydawało, że dostaje oprócz taniego kredytu  jeszcze "coś ekstra", za co warto dodatkowo zapłacić, a tymczasem to "nie było żadną wartością dodaną dla klienta" - twierdzi dziennik. Natomiast  zgodnie z nowymi zasadami  bank nie będzie wymagać od klienta przystąpienia do umowy ubezpieczenia grupowego, w której bank występuje jako ubezpieczający.  Ponadto, nowe przepisy kładą większy nacisk na obowiązki informacyjne. Kredytobiorca musi więc  otrzymać od banku tzw. kartę produktu ubezpieczeniowego ze szczegółowymi informacjami dotyczącymi oferowanego przez bank ubezpieczenia. Ma to poprawić świadomość konsumentów.  Rezygnacja z polis grupowych na rzecz indywidualnych  ma spowodować  zaś  lepsze dopasowanie ubezpieczenia do potrzeb danej osoby. 
Nowe reguły są skutkiem wdrożenia tzw. Rekomendacji U, którą w czerwcu 2014 roku wystosowała Komisja Nadzoru Finansowego. Zmiana obejmuje wszystkie rodzaje kredytów, w tym najpopularniejsze na rynku pożyczki gotówkowe - informuje 'GW".
 
Długoterminowość polisolokaty  istotna i dla ubezpieczyciela, i dla klienta 


Świadczenie wykupu z "polisolokaty" jest jednym z głównych świadczeń strony umowy, więc regulacje umowne, dotyczące go,  nie podlegają ocenie pod kątem ich abuzywności  - orzekł  Sąd Okręgowy w Warszawie (sygn. akt V Ca 751/14) w sprawie klienta, który wykupił w banku ubezpieczenie z UFK na okres 30 lat. Jak informuje  "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 26.03.2015 r.), powód opłacał składkę regularną oraz składki dodatkowe. Niezadowolony  jednak  z zysków  z inwestycji oraz z malejącej  wartość jego rachunku, postanowił rozwiązać umowę.  Zażądał więc  od banku kwoty stanowiącej sumę rachunku oraz wpłaconych składek dodatkowych. Według dziennika, sprawa trafiła do sądu rejonowego, który uznał powództwo klienta do kwoty 10 tys. zł. W rezultacie bank złożył  apelację. I tak, według wyroku SO w Warszawie,  główne świadczenie nie może zostać uznane za abuzywne. Ponadto, sąd okręgowy  uznał, ze   umowa mająca charakter polisolokaty,  generuje koszty własne, więc  aby była  opłacalna dla  ubezpieczyciela,  jest zawierana na dłuższy czas. W ocenie SO, długoterminowość ma znaczenie również dla ubezpieczonego, ponieważ pozwala zrekompensować chwilowe wahania na rynku funduszy kapitałowych i w ostatecznym rozrachunku zapewnić zysk niemożliwy do osiągnięcia w przypadku inwestowania w papiery dłużne lub lokaty bankowe.

Nowa wysokość stóp proc. dla  składek  na ubezpieczenie wypadkowe od 1 kwietnia 2015 r.

Od 1 kwietnia 2015 r. wchodzą w życie zmiany przepisów określających obowiązujące wysokości stóp procentowych składki na ubezpieczenie wypadkowe - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 24.03.2015 r.). Chodzi o rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 12 marca 2015 r., zmieniające rozporządzenie w sprawie różnicowania stopy procentowe składki na ubezpieczenie społeczne z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych w zależności od zagrożeń zawodowych i ich skutków (Dz. U. z 2015 r. poz. 379). Rozporządzenie  to wprowadza  nowe wysokości stóp procentowych składki na ubezpieczenie wypadkowe - podaje dziennik.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT