Rzecznik Finansowy: instytucje finansowe nie będą mogły odmówić przystąpienia do postępowania polubownego

Od 11 października 2015 r. Rzecznik Ubezpieczonych stał się Rzecznikiem Finansowym. Oznacza to dla urzędu rzecznika kilkakrotnie więcej pracy - twierdzi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej"(Nr z 12.10.2015 r.) Aleksandra Wiktorow, Rzecznik Finansowy. W opinii A. Wiktorow, "to bardzo dobrze, bo miliony klientów banków, SKOK, funduszy inwestycyjnych, biur maklerskich i instytucji płatniczych zyskają nową ochronę, jaką zapewni im procedura reklamacji usług finansowych i czuwający nad nią Rzecznik Finansowy (...) Od teraz skarga do rzecznika będzie możliwa dopiero po zakończeniu rozpatrywania reklamacji przez firmę ubezpieczeniową, bank czy fundusz inwestycyjny. (...). Klient niezadowolony z usług świadczonych przez instytucję finansową będzie teraz musiał najpierw poinformować świadczeniodawcę o tym fakcie i określić oczekiwany sposób załatwienia sprawy".
I tak, reklamację będzie można złożyć ustnie, np. przez telefon lub osobiście w budynku firmy, ale także pisemnie czy w formie elektronicznej, natomiast objęty nią podmiot będzie miał 30 dni na odpowiedź, zaś w szczególnie skomplikowanych przypadkach w nieprzekraczalnym terminie 60 dni. Jeśli firma zaś terminu nie dochowa, "tym samym uwzględni reklamację zgodnie z roszczeniem klienta" - mówi RzF w gazecie i zapewnia,  iż urząd RzF zadba "by nie wszystkie sprawy były traktowane przez przedsiębiorców rozpatrujących reklamacje jako skomplikowane". Ponadto,  RzF będzie "czuwał nad nową procedurą reklamacji", a za niedotrzymanie terminu czy niepoinformowanie klienta o przysługujących mu prawach do odwołania do sądu powszechnego czy możliwości polubownego załatwienia sporu, "rzecznik będzie mógł nałożyć karę do 100 tys. zł . Nie będziemy jednak rozdawali tych kar na lewo i prawo. Przynajmniej na początku " - mówi  A. Wiktorow w "Rzeczpospolitej". 
Nowa procedura pozwoli na szybsze niż obecnie załatwienie wielu spraw. Przede wszystkim "podmiot rynku finansowego nie będzie mógł zablokować rozpatrzenia sprawy w tym trybie poprzez odmowę przystąpienia do postępowania polubownego" - podkreśla Rzecznik Finansowy .

Nowa ustawa ubezpieczeniowa lepiej chroni konsumentów usług ubezpieczeniowych

Zdaniem Pawła Sawickiego,  dyrektora departamentu licencji ubezpieczeniowych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), nowa ustawa ubezpieczeniowa  wprowadzająca  rozwiązania mające chronić konsumentów m.in.  przed  nadużyciami przy sprzedaży polisolokat i ubezpieczeń grupowych, zwiększa także uprawnienia nadzorcze KNF wobec firm ubezpieczeniowych - informuje "Parkiet"(Nr z 14.10.2015 r.). Dyr. Sawicki podkreśla, iż  nowe przepisy  najmniej zmieniają  się w obszarze autoryzacji -  m.in. wprowadza się wymóg posługiwania się językiem polskim przez dwóch członków zarządu spółki, w tym prezesa oraz osoby z zarządu odpowiedzialnej za zarządzanie ryzykiem. Jak podaje gazeta - nowa regulacja "daje też KNF nowe uprawnienie autoryzacji ex post (po powołaniu) pozostałych członków zarządu firmy ubezpieczeniowej" oraz "osoby nadzorującej tzw. funkcje kluczowe w towarzystwie ubezpieczeniowym (np. osoby odpowiedzialne za zarządzanie ryzykiem, aktuariusze, audytorzy wewnętrzni)". Z kolei w  obszarze tzw.  nadzoru  zza biurka - donosi gazeta - zmienia się podstawa oceny wypełniania przez ubezpieczycieli  norm kapitałowych. Dotychczas  normy te określał tzw. margines wypłacalności, a obecnie "w myśl unijnej dyrektywy Solvency II, będzie to tzw. SCR, czyli kapitałowy wymóg wypłacalności" .
Nowym wprowadzanym przez ustawę uprawnieniem KNF będą  także   tzw. wizyty nadzorcze, które mają  różnić się od dotychczasowych inspekcji  tym, że będą "mniej sformalizowane i krótsze". Według "P", ustawa daje też komisji prawo podejmowania działań  m.in. inspekcyjnych wobec oddziałów zagranicznych zakładów ubezpieczeń, których KNF nie mogła dotąd kontrolować ( kontrole w oddziałach mogły przeprowadzać na wniosek nadzoru  tylko organy nadzorcze państwa macierzystego firmy). Ponadto,  KNF zyskuje prawo wydawania rekomendacji dla podmiotów nadzorowanych. Jak wyjaśnia dyr. Sawicki , jest to instrument, który ma pokazywać, jak firmy ubezpieczeniowe mają postępować, aby  nie trzeba było ich karać". Dziennik podkreśla, iż "celem tych rekomendacji będzie m.in. nakierowanie działalności firm ubezpieczeniowych na dbałość o zadowolenie klienta, a nie tylko zwiększanie sprzedaży."
Nowa regulacja  w odniesieniu do polisolokat ustawa uwzględnia  natomiast zasady, zawarte już w wytycznych KNF z 2014 r. (obowiązek rozbicia prowizji dla sprzedawców takich produktów na 5 lat". Zdaniem dyr. Sawickiego, "celem tego zapisu jest premiowanie pośredników za utrzymywanie długoterminowych relacji z klientami. By nie stosowali zasady: po nas choćby potop."
Większość przepisów ustawy, po podpisaniu jej przez prezydenta RP,  ma wejść w życie od 1 stycznia 2016 r.

Grupowe ubezpieczenia zdrowotne korzystne i dla pracodawcy i dla pracownika

Grupowe ubezpieczenia zdrowotne podnoszą konkurencyjność firmy na rynku pracy, dają  korzyści podatkowe oraz ograniczają absencję chorobową - pisze "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 13.10.2015 r.). Mogą z nich korzystać nawet bardzo małe przedsiębiorstwa . Do  podpisania  umowy ubezpieczenia grupowego wystarczy przedsiębiorcy zatrudnienie zaledwie 3 pracowników. Polisy grupowe  dla tak małych firm oferują już  m.in. Axa, InterRisk czy  PZU  (oferty różnią się między sobą zakresem ochrony, sumą ubezpieczenia i wysokością składki). Zaś  przy dołączaniu do ubezpieczenia grupowego kolejnych członków, ubezpieczyciele nie stawiają praktycznie żadnych warunków, tak jak w ubezpieczeniach  indywidualnych. Koszt podstawowego pakietu ubezpieczenia zdrowotnego to wydatek rzędu kilkudziesięciu zł za osobę - podaje gazeta. Według dziennika, obecnie pracownicy doceniają firmy,  oferujące ubezpieczenia zdrowotne nie tylko dla nich samych, ale również dla innych członków rodziny. Takie polisy,  oprócz podnoszenia konkurencyjności  na rynku pracy i budowania wizerunku pracodawcy jako " dbającego o swoich pracowników", przynoszą też inne wymierne korzyści. Na przykład  wydatki na składki ubezpieczenia grupowego  dla pracowników pracodawca może  zaliczyć  do kosztów uzyskania przychodu - podkreśla "DGP" , a więc  "przydają się "  do obniżenia  wysokości  podatku dochodowego. Zdaniem dziennika,  wydatki na inne rodzaje ubezpieczeń kosztem podatkowym już nie są.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT