SO: zatajenie informacji o stanie zdrowia nie zawsze uzasadni odmowę wypłaty odszkodowania

Zatajenie informacji nie zawsze uzasadni brak odszkodowania - stwierdził Sąd  Okręgowy o  w Nowym Sączu (sygn. akt III Ca 644/14)  w  wyroku z   11 grudnia 2014 r.  Jeśli  więc ubezpieczyciel zawarł umowę ubezpieczenia  w pośpiechu, nie może potem  powoływać  się na zatajenie przez klienta istotnych dla tej umowy informacji - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 04.02.2015 r.), komentując orzeczenie SO  w Nowym Sączu.  Sąd   orzekał - podaje gazeta - w sprawie odmowy wypłacenia przez towarzystwo ubezpieczeń  uposażenia za śmierć kobiety objętej zawartym przez jej pracodawcę ubezpieczeniem grupowym.  Jak wyjaśnia dziennik, kobieta ta zmarła na udar mózgu po kilku miesiącach od zawarcia umowy, zaś   ubezpieczyciel odmówił po jej śmierci wypłaty  32 tys. zł  na rzecz osoby uposażonej. Towarzystwo   uzasadniało  swoją decyzję tym,  że zawierając umowę ubezpieczenia,  zmarła napisała oświadczenie,  potwierdzające jej dobry stan zdrowia.  I tak, sąd I instancji przychylił się do stanowiska ubezpieczyciela, natomiast sąd II instancji uwzględnił jednak powództwo - informuje "DGP". Świadkowie bowiem zeznali, iż  czasie spotkania z agentem nikt z ubezpieczanych  pracowników  nie był poinformowany o potrzebie podawania informacji o swoim stanie zdrowia. Według świadków,   do zawarcia umowy doszło podczas przerwy śniadaniowej; deklaracje były wcześniej wypełnione, zaś pośrednik ubezpieczeniowy  wskazywał jedynie, gdzie należy umieścić podpis - donosi dziennik.  Ponadto, SO  stwierdził, że najważniejszym  dla uznania zasadności apelacji jest  fakt, iż  kluczowa treść oświadczenia w tej deklaracji napisana  jest  bardzo drobnym, słabo czytelnym druczkiem. Są II instancji uznał więc zawarcie umowy za skuteczne i zobowiązał ubezpieczyciela do wypłaty świadczenia.

Polacy coraz bardziej  zainteresowani polisami na wypadek nowotworów

Według "Rzeczpospolitej"(Nr z 02.02.2015 r.), w naszym kraju lawinowo rośnie liczba osób ubezpieczających się na wypadek zachorowania na raka. Dziennik podaje, iż  w ciągu ostatnich dwóch lat  tylko w AIG liczba osób, które kupiły taką polisę,  zwiększyła się o około 84 proc. "Na zakup ubezpieczeń na wypadek nowotworu decydują się także osoby młode, mające 20-39 lat" – ujawnia w gazecie ubezpieczyciel.  Zaś  średnia wartość świadczenia wypłacanego przez polski oddział AIG posiadaczom tego typu polis wynosi 37 200 zł.  Jak pisze  "Rz", świadomość ryzyka przekłada się także na coraz większe zapotrzebowanie na ochronę ubezpieczeniową wśród osób w młodym wieku. W  ciągu ostatnich dwóch lat po polisy AIG sięgały "nie tylko osoby po 50 roku życia, ale także będące w przedziale wiekowym od 20 do 39 lat. Są to często kobiety posiadające własne rodziny, które kupują ubezpieczenie na wypadek nowotworu nie tylko dla siebie, ale także swojego małżonka lub partnera."  Zdaniem Anny Stępniak, menedżera w polskim oddziale AIG,  odpowiedzialnej  m.in. za polisy na wypadek zachorowania na nowotwór, ubezpieczający się  kupują  polisę "ze świadomością, że w przypadku zachorowania potrzebować będą środków na walkę z chorobą, ale też na zaspokojenie podstawowych potrzeb", pytając najczęściej o zakres ubezpieczeń, szybką wypłatę środków z polisy czy  możliwość pokrycia w jej ramach różnych wydatków, także niezwiązanych bezpośrednio z leczeniem.
Konstrukcje ubezpieczeń na wypadek nowotworów mogą się różnić w zależności od oferującego je towarzystwa - podkreśla "Rz". Na przykład  dzięki ubezpieczeniu AIG, " chory może sfinansować dodatkowe badania, rehabilitację, zapłacić rachunki, wynająć opiekunkę dla dzieci (...) Polisa nie wymaga posiadania innych produktów AIG. Wypłata świadczeń jest natychmiastowa i następuje w momencie diagnozy, w jednej transzy, w ciągu 5 dni. Składka miesięczna nie zmienia się, nawet w przypadku, kiedy ubezpieczona osoba przekroczy kolejny próg wiekowy".
Nowotwory są obecnie, obok udaru mózgu i choroby wieńcowej serca,  jedną z najczęstszych chorób cywilizacyjnych w Polsce.  Z danych  Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, iż  w ciągu ostatnich trzydziestu lat liczba zachorowań na nowotwory złośliwe zwiększyła się  ponad dwukrotnie. "W 2010 r. odnotowano w Polsce ponad 140,5 tysiąca zachorowań, z czego około 70,5 tysiąca u kobiet oraz około 70 tysięcy u mężczyzn. Według niektórych szacunków, obecnie wykrywanych jest rocznie niemal 160 tysięcy nowych zachorowań"  - donosi Rzeczpospolita".

Polak najchętniej polisę  na wypadek zachorowania na raka kupiłby w centrum medycznym

 
Blisko 8 mln Polaków rozważa zakup polisy na wypadek zachorowania na raka -  wynika z badania Genworth Focus, zrealizowanego w grudniu 2014 r przez firmę SMG YouGov, na reprezentatywnej próbie 1002 dorosłych Polaków w wieku 16-60 lat. Przy tym Polacy dopuszczają różne sposoby dokonania zakupu ubezpieczenia takiej polisy - informuje "Prnews.pl"(www.prnews.pl z 03.02.2015 r.). I tak, wśród najbardziej popularnych odpowiedzi znalazł się zakup polisy u agenta ubezpieczeniowego (58 proc. wskazań), znacznie bardziej anonimowy zakup polisy przez Internet (54 proc. ) oraz,  zakup polisy na wypadek raka w oddziale bankowym (49 proc.).Według portalu, "spośród osób rozważających w tym roku zakup ubezpieczenia na wypadek zachorowania na chorobę nowotworową, stosunkowo najmniej respondentów wskazało kontakt telefoniczny, jako preferowaną metodę zakupu polisy (29 proc). Nieco większa liczba ankietowanych gotowa byłaby dokonać takiego zakupu w aptece (31 proc.). Duża liczba ankietowanych jako naturalne miejsce do zakupu polisy na wypadek zachorowania na raka widziałaby centrum medyczne (39 proc)". Jak podaje www.prnews.pl, respondenci jednoznacznie odrzucili natomiast zakup ubezpieczenia na raka w ulubionym sklepie, jako element specjalnej oferty lub karty lojalnościowej (1 proc.).

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT