Sejm RP uchwalił ustawę o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o rzeczniku finansowym

Rzecznik Ubezpieczonych przekształci się w Rzecznika Finansowego. Będą wiec trafiać  do niego skargi nie tylko na ubezpieczycieli, ale i na banki - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 13.07.2015 r.). Natomiast  instytucje finansowe dostaną 30 dni na udzielenie odpowiedzi klientowi, który złożył reklamację - wynika z uchwalonej ostatnio przez Sejm RP nowej ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o rzeczniku finansowym. Jak podaje dziennik,  nowe regulacje mają chronić konsumentów na rynku finansowym.  Przedsiębiorcy będą musieli więc określić  " sposób rozpatrywania reklamacji i to, jak powiadomią konsumenta o swojej decyzji". Według gazety, jeśli  roszczenia klienta nie zostaną uwzględnione, instytucje finansowe mają informować go m.in. o możliwości wystąpienia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy do Rzecznika Finansowego.
Nad nową  ustawą pracuje obecnie Senat.

SO:  grupowe  ubezpieczenia  tzw. strukturyzowane są "oszukańcze" 

Umowy zakładające utratę znacznej części kapitału w przypadku wcześniejszego ich zerwania są oszukańcze - orzekł  Sąd  Okręgowy  w Warszawie. Zdaniem  "Dziennika Gazety Prawnej" (Nr z 15.07.2015 r.), jest to  przełomowe orzeczenie SO w sprawie  polisolokat, czyli produktów  łączących  instrumenty finansowe z ubezpieczeniem. Według SO w Warszawie, "stopień arbitralności ubezpieczyciela i nakierowanie jego działań na uzyskanie zysku z całkowitym pominięciem interesu ubezpieczonych są tak znaczące, że produkty te trzeba uznać wręcz za oszukańcze” – donosi "DGP". Według SO, który rozstrzygał w sprawie polisy  ubezpieczenia grupowego, pod którą de facto ukrywał się fundusz strukturyzowany,  "największe straty wynikają już z samej przeceny wartości tego »specjalnego« funduszu inwestycyjnego. Sąd podkreślił - pisze dziennik -  iż  w "zwykłych polisach inwestycyjnych" klienci są zagrożeni utratą pieniędzy dopiero wówczas, gdy  wycofają się z inwestycji (gdy z ich wypłaty potrącone będą opłaty likwidacyjne), o tyle  w polisach strukturyzowanych ta  przecena ta następuje zaś "na podstawie mechanizmu nieujawnionego w umowie, mechanizmu zależnego wyłącznie od ubezpieczyciela".  Wyrok SO  nie jest prawomocny - informuje gazeta.
W opinii "DGP", to rozstrzygnięcie sądu, który umowy ubezpieczenia uznał on za nieważne od początku, jest precedensowym  orzeczeniem. Oznacza bowiem, iż " klient ma dostać z powrotem wszystko, co zainwestował, tak jakby do umowy nigdy nie doszło. Ubezpieczyciel nie ma więc prawa zatrzymać ani opłat administracyjnych, ani opłaty likwidacyjnej".
Dziennik przypomina, iż wcześniej sądy uznawały za nieważne poszczególne postanowienia umów, przede wszystkim te,  dotyczące opłaty likwidacyjnej. W omawianej  sprawie również sąd uznał je za klauzule niedozwolone, ale określił to jako wtórne wobec „oszukańczych” zasad dotyczących samego instrumentu strukturyzowanego.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT