Senat chce ukrócić praktykę bezterminowego podważania przez ZUS prawomocnych decyzji emerytalnych

ZUS nie będzie już  miał możliwości naruszania po dwudziestu latach prawomocnych decyzji. Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 17.05.2016 r.),  senacki projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw zakłada ograniczenie samowoli zakładu.  Dokument ten uwzględnia wskazówki zawarte w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 28 lutego 2012 r. (sygn. akt K 5/11), który  uznał  niezgodność z ustawą zasadniczą art. 114 ust. 1a ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach  z  Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2009 r. nr 153, poz. 1227, ze zm.). Na podstawie tego przepisu organy rentowe "praktycznie bezterminowo mogły podważać wydane przez siebie decyzje o przyznaniu świadczenia, a następnie żądać zwrotu nienależnie pobranych pieniędzy" - pisze dziennik. I tak, według nowych rozwiązań organ rentowy  w sprawie zakończonej prawomocną decyzją, na wniosek osoby zainteresowanej lub z urzędu,  będzie mógł uchylić lub zmienić decyzję i ponownie ustalić prawo do świadczeń lub ich wysokość - wyjaśnia "DGP". Będzie to  możliwe, jeśli  po uprawomocnieniu się tego dokumentu zostaną przedłożone nowe dowody lub ujawnione będą nowe okoliczności mające wpływ na prawo do świadczeń lub ich wysokość. Według gazety,  ZUS będzie mógł także unieważnić obowiązującą decyzję, jeśli została  ona wydana w wyniku  "przestępstwa, na podstawie fałszywych dokumentów  lub  na  skutek świadomego wprowadzenia ZUS  w błąd przez osobę pobierającą świadczenie". Możliwość zmiany decyzji przez ZUS będzie również w sytuacji, kiedy przyznanie świadczeń lub nieprawidłowe obliczenie ich wysokości   nastąpiło na skutek błędu organu  rentowego. Nowością są  jednak  terminy - informuje dziennik -  których przekroczenie powoduje brak możliwości zmiany prawomocnej decyzji. I  tak,  jeśli  organ rentowy podjął werdykt  "na podstawie sfałszowanych dokumentów lub innego przestępstwa, to będzie mieć 10 lat na zmianę swojego stanowiska. Natomiast  tylko 3 lata będzie mieć ZUS na poprawienie swojej decyzji,  jeśli to on sam popełnił błąd. W pozostałych przypadkach dokument ten będzie mógł być zmieniany lub uchylany po 5 latach  od  jego  uprawomocnienia  się".  Według "DGP", zasady te nie będą mieć zastosowania  w  przypadku  ustalenia  kapitału początkowego, który nie został uwzględniony do obliczania wysokości emerytury  ustalonej  prawomocną  decyzją.
Projekt ustawy obecnie czeka  na rozpatrzenie przez Senat.

Przybywa emerytów ze świadczeniem  niższym  niż 822  zł  brutto miesięcznie


Według najnowszych danych ZUS z grudnia 2015 r. już  76,3 tys. Polaków dostaje emeryturę niższą od  minimalnej, czyli miesięcznie  mniej niż 882 zł  brutto - informuje "Gazeta Wyborcza" (Nr  z 13.05.2016 r.)  Według dziennika, liczba takich osób rośnie lawinowo. Jeśli w  2011 r. było ich niespełna 24 tys. , to w  2013 r. już  48 tys., a w  2014 - prawie 61 tys.  Zdaniem Wiktora Wojciechowskiego, głównego  ekonomisty Plus Banku, "z każdym rokiem będzie ich przybywać, w ciągu najbliższych lat  będzie  ich  już  kilkaset tysięcy". Na emerytury zaczęły bowiem przechodzić osoby z nowego systemu emerytalnego, które przez lata pracowały na umowach śmieciowych i w związku z tym ich pracodawcy nie odprowadzali  za nie  składek do ZUS. Tymczasem  te osoby pracujące na „śmieciówkach” właśnie poszły do ZUS po emeryturę.  I okazało się,  że  niektórzy dostają po kilka  złotych  miesięcznie. Według "Wyborczej", najniższa emerytura wypłacana w Polsce wynosi 45 groszy. Otrzymuje ją osoba, która "przez cały okres składkowy odprowadziła jedynie jedną składkę".

OFE  motorem gospodarki ?

Otwarte fundusze emerytalne stanowią  potencjalne źródło finansowania polskich projektów rozwojowych -  twierdzą eksperci firmy doradczej PwC w raporcie „Miejsce Funduszy Emerytalnych w Planie na rzecz  Odpowiedzialnego Rozwoju".  W ich opinii  - pisze "Rzeczpospolita" (Nr z 12.05.2016 r.) - zwiększenie liczby  instrumentów,  w które  OFE  mogłyby w Polsce  inwestować,  z jednej strony pozytywnie wpłynęłoby na realizację Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju,  a  z drugiej zaś zwiększyłoby bezpieczeństwo przyszłych emerytów. Według ekspertów PwC,  najbardziej atrakcyjnymi sektorami do inwestowania przez OFE są nieruchomości, infrastruktura i fundusze Venture Capital.
Jak twierdzi w dzienniku prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC, "umożliwienie OFE  włączenia się  w  realizację  Planu na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju jest naturalną konsekwencją oparcia realizacji ambitnych projektów inwestycyjnych  w nim przewidzianych  o  finansowanie  ze źródeł krajowych, w tym w szczególności długookresowych oszczędności. Fundusze  emerytalne są w tej chwili najpopularniejszą formą długookresowego oszczędzania w Polsce".
Konta w OFE  na  koniec  2015 r.  posiadało 16,5 mln Polaków,   ich aktywa wynosiły 139,9 mld zł. Oznacza to, iż wskutek  reformy   z  2014 stanowią one 8 proc. całkowitych aktywów finansowych gospodarstw domowych wynoszących 1 725 mld zł. - podaje "Rz".  Natomiast  znacznie skurczyły się alternatywne, bezpieczniejsze instrumenty, w które OFE mogłyby inwestować powierzone im środki. "Jest to szczególnie ważne w sytuacji, gdy ponad 80 proc. portfela inwestycyjnego OFE ulokowane  jest  w akcjach" - zauważa gazeta.
Ponadto, w  ciągu ostatnich 20 lat fundusze emerytalne dążąc do dywersyfikacji swoich portfeli, zaangażowały  środki  w fundusze Private Equity, w tym w fundusze Venture Capital.  Zdaniem  Mateusza Walewskiego, starszego ekonomisty PwC, "szacujemy, że OFE mogłyby zainwestować średnio do około 1 proc. swoich aktywów w te środki w krótkim okresie. Obecnie, oznaczałoby to możliwość podwojenia inwestycji typu Venture Capital w Polsce".

Okresy  pracy  w  gospodarstwie  rolnym  zwiększą świadczenie emerytalne z  ZUS


Osoby  mające  problemy z  udowodnieniem stażu wymaganego do uzyskania konkretnego świadczenia z ZUS mogą doliczyć do niego okresy ubezpieczenia rolniczego. Muszą jednak dostarczyć niezbędne dowody, które to  potwierdzą  -  informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 18.05.2016 r.). Według gazety, za okresy składkowe mogą być uznane lata  podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników przypadające przed 1 lipca 1977 r. (okresy prowadzenia gospodarstwa rolnego po ukończeniu 16. roku życia)."Na takiej samej zasadzie są traktowane przypadające przed 1 stycznia 1983 r. okresy pracy w gospodarstwie rolnym, ale też dopiero po ukończeniu 16. roku życia" - podaje dziennik.  Jednak  mogą być one doliczone tylko w zakresie niezbędnym do uzupełnienia.  Przy tym przyjmuje się tylko te okresy, w których praca była wykonywana w formie odpowiadającej co najmniej połowie pełnego wymiaru czasu pracy.  Ma mieć  ona   charakter  ciągły  z nastawieniem do gotowości  jej świadczenia, dyspozycyjności itp. Natomiast negatywnymi przesłankami stają się „doraźna pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych albo wykonywanie w gospodarstwie rolnym prac o charakterze dorywczym, okazjonalnie i w wymiarze niższym od połowy pełnego wymiaru czasu pracy" - wyjaśnia "DGP". Z  kolei  prac  w trakcie  wakacji  szkolnych, "choćby stanowiła ona jedynie udział (pomoc) w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dziecka  będącego  członkiem  rolniczej wspólnoty rodzinnej", z  uwagi na jej stosunkowo długi, ciągły i ustabilizowany czas wykonywania,  spełnia kryteria wystarczające  do  uwzględnienia  jej w  pracowniczym stażu emerytalnym.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT