Skandia Życie zmienia wizerunek i strategię sprzedaży

Skandia Życie po raz pierwszy w swojej historii, tj. od dziesięciu lat wypłaci dywidendę w wysokości 50 proc. zysku za 2008 r. - podaje „Parkiet” (Nr z 27.03.2009 r.). Według  gazety, która powołuje się na Pawła Ziembę, prezesa zarządu towarzystwa, pieniądze te są potrzebne Old Mutual, właścicielowi Skandii Życie do stworzenia spójnego wizerunku marki Skandia we wszystkich krajach, w których firma jest obecna. Ta operacja  wiąże się z dużymi kosztami.  Tylko kiedy ubezpieczyciel zmienił  logo - zauważa dziennik - kosztowało go to 400 tys. zł.  W planach jest jeszcze zmiana strony  internetowej  towarzystwa  i strategii sprzedaży. Zdaniem prezesa  Ziemby,  chociaż Skandia zaczęła wprowadzać nowe produkty oparte na składce regularnej, to nie zamierza jednak wycofywać się z oferowania polis unit-linked. Ubezpieczyciel zamierza też bardziej niż do tej pory skupić się na sprzedaży na rynku masowym.

Polacy niedoubezpieczeni

Zaledwie 14 proc. Polaków ma wykupione indywidualne ubezpieczenie na życie. Ale  6 proc. właścicieli polis na życie zastanawia się nad rezygnacją z tego ubezpieczenia z powodu   pogarszającej  się sytuacji ekonomicznej – wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie ING TUnŻ. Badaniem zostały objęte osoby w wieku 20-55 lat, będące członkami gospodarstw domowych z miesięcznymi dochodami per capita powyżej 600 zł netto. Jak donosi "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 27.03.2009 r.),  w ciągu najbliższego roku prawie jedna trzecia spośród ankietowanych nie wyklucza wykupienia indywidualnego ubezpieczenia na życie. Wśród najczęściej wymienianych motywów zakupu ubezpieczenia na życie znalazły się: zabezpieczenie rodziny na wypadek śmierci (78 proc.) oraz osobiste zabezpieczenie na wypadek ciężkiej choroby (50 proc.) lub kalectwa (45 proc.).
Największą popularnością wśród uczestników sondażu cieszą się w ubezpieczenie ochronne – 53 proc. oraz ochronno-inwestycyjne – 37 proc. Natomiast  na pytanie, dlaczego ankietowani nie decydują się na wykupienie odpowiedniej ochrony ubezpieczeniowej, najczęściej padała odpowiedź  "względy finansowe" (38 proc.) oraz  "nie zastanawiałam(em) się nad taką możliwością"  (29 proc.). Badanie wykazało, że posiadaniem ubezpieczenia medycznego może się wylegitymować jedynie 4 proc. badanych. Z kolei jego wykupienie w perspektywie dwóch lub więcej lat przewiduje 12 proc. osób,  nie mających obecnie takiej polisy. Natomiast 15 proc. badanych jest zainteresowanych wykupieniem w przyszłości ubezpieczenia szpitalnego. Przy kupnie polisy wciąż najwięcej osób korzysta z usług agentów (49 proc.) lub pracowników  jednostki terenowej ubezpieczyciela (37 proc.). Natomiast  internet nie jest wiarygodny dla 55 proc. badanych, a  telefon dla 63 proc. Nieco ponad jedna trzecia badanych (37 proc.) dopuszcza zakup ubezpieczenia przez Internet. Gorzej jest z wykupieniem polisy przez telefon. Tutaj odsetek gotowych do zawarcia umowy ubezpieczenia za pośrednictwem tego kanału wynosi 23 proc. Polakom w tych usługach najczęściej przeszkadza brak bezpośredniego kontaktu oraz niska wiarygodność związana z użytkowaniem. Do gotowych do skorzystania z kanału direct najbardziej przemawiają: niski koszt ubezpieczenia, wygoda i szybkość.

Wysokość składki a ryzyko śmierci

Wszelkie wątpliwości i niezrozumiałe punkty umowy ubezpieczenia należy wyjaśniać od razu, pytając o nie agenta ubezpieczeniowego. Porównując oferty ubezpieczeń na życie, warto wiedzieć, że warunki i kryteria ubezpieczenia określane są zawsze indywidualnie, dla konkretnej osoby - radzi "Gazeta Prawna"(Nr z 27.03.2009 r.).Według dziennika,  wysokość składki zależy m.in. od wieku i płci ubezpieczonego - im młodsza osoba, tym niższa składka (ryzyko śmierci jest odpowiednio mniejsze). Ponadto, na  lepsze warunki cenowe mogą liczyć kobiety, ponieważ  są one mniej podatne na ponoszenie zbędnego ryzyka, np. szybką jazdę samochodem oraz statystycznie żyją dłużej niż mężczyźni. Do terminowych ubezpieczeń na życie przystąpić mogą osoby pełnoletnie - górną granicą wieku jest zazwyczaj przedział 70-80 lat.
Firmy ubezpieczeniowe zawodowo zajmują się szacowaniem ryzyka, więc w przypadku dużej sumy ubezpieczenia zastrzegają sobie prawo do skierowania na swój koszt  na szczegółowe badania medyczne (np. testy wysiłkowe, badanie serca, sprawdzanie obecności wirusa HIV w organizmie itp.), albo wymagają przedłożenia potwierdzeń osiąganych dochodów (np. zestawienia podatkowe za okres kilku ostatnich lat).
 I tak - pisze gazeta - jeśli  ubezpieczyciel uzna ryzyko objęcia ochroną ubezpieczonego za  zbyt duże, może obniżyć maksymalną sumę ubezpieczenia, podwyższyć składkę ubezpieczenia albo odmówić objęcia ochroną. Do czasu, kiedy ubezpieczyciel zweryfikuje dane dotyczące potencjalnego ubezpieczonego, obowiązuje nas tymczasowa ochrona (niższa suma ubezpieczenia).

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT