TK oceni, czy ZUS ma prawo kwestionować umowy i wysokość składek na ubezpieczenie społeczne

Trybunał Konstytucyjny (TK) zbada prawo ZUS do ustalania składek na ubezpieczenie społeczne - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 16.08.2018 r.). Wniosek do TK o stwierdzenie czy  organ rentowy ma prawo do kwestionowania rodzaju umów i  wysokości składek złożyła Konfederacja Lewiatan. Organizacja pracodawców zaskarżyła jako "niezgodny z ustawą zasadniczą art. 83 ust. 1 pkt 3 w zw. z art. 86 ust. 2 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2017 r. poz. 1778 ze zm.). Zdaniem wnioskodawców,  prawo ZUS  do ingerowania w umowy cywilnoprawne „stanowi naruszenie zasad tworzenia norm odnoszących się do danin publicznych oraz zasady ochrony własności prywatnej” - wyjaśnia dziennik. W opinii gazety, dzieje się tak  przez nieprecyzyjne przepisy dające ZUS "prawo do wydania indywidualnych decyzji w zakresie podlegania ubezpieczeniom. Mogą one dotyczyć ustalania wymiaru składek oraz ich poboru. Nim to jednak nastąpi, organ stwierdza nieważność stosunku cywilnoprawnego stanowiącego tytuł ubezpieczenia.   "Umowy są badane pod kątem obejścia prawa lub ich pozorności" - twierdzi "DGP".
Jak podkreśla  w  dzienniku  Robert Lisicki,  dyrektor departamentu pracy Konfederacji Lewiatan, "zakwestionowany przez nas przepis umożliwia wkraczanie ZUS w stosunki gospodarcze, w treść stosunków cywilnoprawnych w kontekście ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne (…) A to bezpośrednio prowadzi do wpływu organu rentowego na wysokość składek na ubezpieczenie społeczne płaconych przez firmy. I to w sytuacji, kiedy nie ma precyzyjnego uregulowania kompetencji ZUS w kwestii badania stosunków cywilnoprawnych”.  Natomiast zdaniem Marka Kowalskiego, przewodniczącego  Federacji Przedsiębiorców Polskich, ZUS przyjął za zasadę kwestionowanie umów podlegających oskładkowaniu  tuż przed upływem pięcioletniego terminu przedawnienia. "W ten sposób kontrola w firmie zamiast prewencyjnej, staje się represyjną"- podkreśla M. Kowalski. Z kolei w opinii Andrzeja Radzisława, radcy  prawnego  z kancelarii prawnej LexConsulting.pl, "w praktyce ZUS w zakresie kontroli ma większe uprawnienia niż Państwowa Inspekcja Pracy". Dlaczego ? Ponieważ Inspektor PIP może apelować do pracodawcy o zmianę formy zatrudnienia. I jeśli zdecyduje się na skierowanie sprawy do sądu, to musi wykazać  naruszenie prawa. Tymczasem  ZUS wydaje decyzję o podleganiu ubezpieczeniu przez wykonującego pracę, zaś  pierwszą umowę cywilnoprawną na niską kwotę często traktuje  jako "sposób obejścia prawa". Przy tym sądy,  rozpatrując odwołania przedsiębiorców, przeważnie stają po stronie ZUS - podkreśla A. Radzisław.
Według "DGP", eksperci "nie mają wątpliwości, że przepisy dotyczące zasad ustalania podlegania ubezpieczeniu społecznemu oraz ustalania wysokości składek muszą być precyzyjne". Prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista zauważa natomiast , iż  "najszybszym sposobem jest nowelizacja ustawy. Może być ona przeprowadzona w efekcie petycji obywatelskiej lub też w formie projektu poselskiego".

ZUS nie wydał zaświadczenia o niezaleganiu ze składkami, ponieważ  były ...nadpłacone

Zaświadczenie o niezaleganiu ze składkami na  ZUS jest  jednym  z  dokumentów,  potrzebnych na przykład w sytuacji, gdy ubiega  się o  bankowy kredyt , czy jeśli chce się  wziąć w  leasing auto, maszyny produkcyjne itp. Tymczasem ZUS odmówi wydania zaświadczenia, że nie zalega się  ze składkami  na ubezpieczenia społeczne, jeśli składki te są   nadpłacone  - informuje "Bezprawnik.pl"(www.bezprawnik.pl z 14.08.2018 r.). Tak zdarzyło się  w przypadku byłej minister cyfryzacji Anny Streżyńskiej – twierdzi portal.
Według informacji na stronie internetowej  ZUS ,  dokument o niezaleganiu w opłacaniu składek instytucja  wydaje bezzwłocznie, jednak "nie później niż w terminie 7 dni od daty wpływu wniosku". Natomiast w sprawach, które nie będą budziły wątpliwości - deklaruje ZUS - zaświadczenie wydane będzie „od ręki”.  Jak podaje portal, wniosek do ZUS można złożyć w formie papierowej (pocztą lub osobiście) oraz elektronicznej, za pośrednictwem portalu PUE ZUS (wystarczy konto na portalu oraz podpis elektroniczny). I w tej właśnie formie wniosek złożyła była minister Anna Streżyńska,  a   ZUS w formie  decyzji administracyjnej odmówił wydania zaświadczenia.
W opinii "Bezprawnik.pl", "wydaje się, że to oczywisty błąd urzędników". Portal tłumaczy, że jeśli  "ktoś podatek nadpłacił, to jest oczywiście logiczne, że nie ma zaległości w opłacaniu składek na rzecz ZUS – przynajmniej na moment wydawania zaświadczenia".

Ustawa o „małym” ZUS  podpisana przez prezydenta RP

Andrzej  Duda, prezydent  RP podpisał tzw. ustawę  o „małym”  ZUS  - donosi "Dziennik Gazeta Prawna”(Nr z 14.08.2018 r.), powołując się na komunikat Kancelarii Prezydenta RP,   zmieniającą przepisy ustawy z 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych oraz ustawy z dnia 16 listopada 2016 r. o Krajowej Administracji Skarbowej (Dz. U. z 2018 r. poz. 508, ze zm.; dalej: ustawa o KAS). Jak pisze gazeta, zmiana ustawy o s.u.s. ma na celu "dostosowanie wysokości obciążeń ponoszonych przez przedsiębiorców (prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą) z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne do ich możliwości finansowych".
 Dzięki planowanym zmianom osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, których przeciętne miesięczne przychody nie przekraczają 2,5-krotności minimalnego wynagrodzenia (w 2018 r. to 5250 zł), będą mogły płacić obniżone, proporcjonalne do przychodu składki na ubezpieczenie społeczne - wyjaśnia dziennik. "Mały" ZUS ma więc  być systemem komplementarnym do obecnie obowiązujących rozwiązań takich, jak np. ulga na start czy działalność nierejestrowana.
"Ustawa uzależnia najniższą podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe ubezpieczonych od uzyskiwanego przez nich rocznego przychodu z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej, który w poprzednim roku kalendarzowym nie przekroczył 30–krotności kwoty minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w grudniu poprzedniego roku (w razie rozpoczęcia lub zawieszenia działalności gospodarczej w ciągu roku kalendarzowego limit przychodów ulega proporcjonalnemu zmniejszeniu)" - podaje "DGP". Przy tym,  najniższa podstawa wymiaru składek  "nie może przekroczyć 60 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia ogłoszonego na dany rok kalendarzowy i nie może być niższa niż 30 proc. minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w styczniu danego roku". Według nowych przepisów przedsiębiorca "może korzystać z zaproponowanych rozwiązań przez 3 lata w ciągu ostatnich 5 lat prowadzenia działalności. Przez dwa lata będzie więc musiał opłacać składki na ubezpieczenie społeczne w pełnej wysokości" - informuje gazeta. Nowa regulacja  ma przynieść  realną korzyść ekonomiczną dla około 175 tys. przedsiębiorców.
Ustawa wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2019 r., z wyjątkiem art. 3 (ogłoszenie komunikatu Prezesa ZUS o współczynniku na 2019 r.), który wejdzie w życie z dniem ogłoszenia.

Ponad  20 mln  ubezpieczonych otrzymało  z  ZUS informację   o   stanie   swojego  konta emerytalnego
 
ZUS  zakończył  wysyłkę  ponad  20,7 mln listów z informacją o stanie konta i  tegorocznych wpłatach składek - podaje  "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 16.08.2018 r.).  Jak poinformował Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy ZUS, listy o stanie kont ubezpieczonych zostały wysłane do wszystkich płatników  składek na ubezpieczenia społeczne, także do  tych osób, dla których odprowadzono tylko jedną składkę - pisze gazeta. Większość ubezpieczonych otrzymała list tradycyjną pocztą, a część osób (prawie 2,1 mln) dostała list elektroniczny za pośrednictwem Platformy Usług Elektronicznych ZUS. Według dziennika,  drogą elektroniczną otrzymały list z ZUS osoby, które  mają swój profil na Platformie i które mogą tam na bieżąco  dowiedzieć się o swoich składkach na ZUS, skorzystać z kalkulatora emerytalnego, czy przesłać korespondencję do Zakładu. W informacji ZUS podał  najważniejsze dane o stanie finansów na emerytalną przyszłość - podkreśla gazeta. List ZUS  zawiera również - pisze "DGP" -  informację o hipotetycznej emeryturze w różnych wariantach, a więc  "ile dostalibyśmy jedynie na podstawie zgromadzonych dotychczas składek, a ile, gdybyśmy aż do osiągnięcia wieku emerytalnego płacili takie składki jak dotychczas". Zdaniem Wojciecha Andrusiewicza, należy jednak pamiętać, że "wyliczona w liście emerytura nie uwzględnia przyszłych waloryzacji składek oraz możliwej zmiany pracy i tym samym zmiany wysokości płaconych składek"" - zauważa dziennik. Co istotne - zaznacza rzecznik prasowy ZUS - korespondencję z ZUS trzeba  dokładnie przeczytać oraz  zweryfikować informacje o odprowadzonych składkach w 2017 r.

Konfederacja Lewiatan za utrzymaniem  limitu tzw. 30-krotności przy odprowadzaniu składek ZUS

Konfederacja Lewiatan zawiązała koalicję organizacji pracodawców przeciw zniesieniu limitu tzw. 30-krotności przy odprowadzaniu składek ZUS - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 16.08.2018r.). W opinii organizacji pracodawców, przepisy ws. zniesienia limitu 30-krotności powinny być wycofane i ponownie skonsultowane m.in. ze względu na kontrowersje - pisze dziennik. List z apelem, pod którym podpisały się także  wszystkie pozostałe reprezentatywne organizacje pracodawców, obecne w Radzie Dialogu Społecznego (RDS),  trafił już do premiera Mateusza Morawieckiego oraz do minister Elżbiety Rafalskiej. Jak informuje gazeta, "organizacje i stowarzyszenia, które jeszcze nie przyłączyły się do tej inicjatywy, mogą nadal do niej dołączyć, zgłaszając Konfederacji Lewiatan poparcie apelu".
Według "Rz", sygnatariusze apelu  "postulują przyjęcie przez stronę rządową zobowiązania o utrzymaniu górnego limitu podstawy składek na ubezpieczenie społeczne, przynajmniej do 2020 r." oraz  podjęcia rzeczowych rozmów z parterami społecznymi.  Sygnatariusze apelu zwracają również uwagę na fakt, że nie udało się w tej sprawie osiągnąć porozumienia ze stroną rządową na forum Rady Dialogu Społecznego.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT