To był ostatni taki dobry rok?

W ciągu trzech kwartałów 2008 r. Polacy wydali na polisy na życie prawie 29,5 mld zł - podaje "Dziennik"(Nr z 20.12.2008 r.), powołując się na  dane  Komisji Nadzoru Finansowego. Według KNF jest to aż o 57 proc. więcej niż rok wcześniej. Tak znakomitych wyników  rynek ubezpieczeń na życie nie miał jeszcze nigdy - pisze gazeta. Jednak w opinii "Dziennika", tak  dobre dane nie przekładają się na zyski ubezpieczycieli, albowiem dynamika to efekt popularności lokat bankowych opakowanych w polisy. Dzięki temu zabiegowi nie trzeba płacić podatku Belki. Banki chętnie sprzedawały takie produkty, a ubezpieczyciele dostarczali opakowań. Za wzrost tej części rynku odpowiadają więc przede wszystkim PZU Życie, PKO BP i  Millennium. PZU Życie dzięki współpracy z tymi bankami zebrał na koniec III kwartału 10,7 mld zł składek, prawie dwa razy więcej niż przed rokiem. Gazeta zauważa, że tzw. antybelki mogą z rynku bardzo szybko zniknąć. Dlaczego? Według Royal Polska ze 1000 zł składki ubezpieczyciel ma w przypadku takiej polisy  zaledwie 2 zł zysku. Towarzystwa mogły pozwolić sobie na tak niskie marże, dopóki kapitał na rynku był tani. A z rentownością ubezpieczycieli nie jest najlepiej. Zyski towarzystw życiowych, według danych Głównego Urzędu Statystycznego, po III kwartałach wyniosły 2,17 mld zł, gdy rok wcześniej było to o 700 mln zł więcej. Zdaniem Marcina Mazurka, szefa Intelace Research, firmy analizującej sektor finansowy,   był to dla ubezpieczycieli życiowych ostatni dobry rok. Rok  2009 r. przyniesie nie tylko wyhamowanie dynamiki, ale wręcz spadek nominalnej wartości składek – uważa Mazurek.

Nieprecyzyjne prawo - mogą być problemy z  odzyskaniem pieniędzy z polisy w przypadku upadłości ubezpieczyciela
 
W przypadku upadłości towarzystwa życiowego klienci mogliby mieć problemy z odzyskaniem pieniędzy – twierdzi „Parkiet”(Nr z 22.12.2008 r.). Według zapisów ustawy, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) pokrywa roszczenia osób poszkodowanych w przypadku upadłości zakładu ubezpieczeń na życie do wysokości 50 proc. wierzytelności, ale nie wyższej niż 30 tys. euro. Zdaniem Elżbiety Wanat-Połeć, prezes UFG,  problem polega na tym, że nie do końca wiadomo, co jest wierzytelnością w przypadku polis inwestycyjnych. W produktach powiązanych z Ubezpieczeniowymi Funduszami Kapitałowymi, w polisach lokacyjnych i produktach ustrukturyzowanych, które są de facto umowami na życie, brak jest precyzyjnych zasad określających poziomy gwarancji dla poszczególnych produktów - pisze dziennik. Praktycznie nie spotyka się umów, w których dosłownie określone byłoby, jaką część wpłaconych na polisę składek w przypadku bankructwa zakład życiowy musi zwrócić.
Gazeta przypomina, że UFG  już realizował takie wypłaty (o wartości 18 mln zł) w przypadku upadłości Westy w 1993 r., ale  wówczas polisy miały nieporównywalnie prostszą konstrukcję. Zdaniem Elżbiety Wanat-Połeć, rozwiązaniem problemu byłoby dopisanie do ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych kilku zdań precyzujących, co jest wierzytelnością w przypadku polis inwestycyjnych. Prezes UFG uważa, że niewykluczonym jest, iż dla każdej kategorii polis można by stworzyć odrębne zasady.

Polisy lokacyjne mało rentowne dla ubezpieczycieli

Motorem wzrostu rynku ubezpieczeń na życie w br.   były polisy lokacyjne. Swoją popularność zawdzięczały odwrotowi klientów od produktów z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi, spowodowanemu załamaniem na giełdzie (efekt kryzysu) - twierdzi "Gazeta Ubezpieczeniowa" (www.gu.com.pl  z 22.12.2008 r.). Według "GU",  w kieszeniach inwestorów znajdowało się wystarczająco dużo wolnych środków (efekt boomu), które mogli przeznaczyć na bezpieczne produkty inwestycyjne, które dodatkowo nie były obciążone podatkiem Belki. Na korzenie wysokiego wzrostu w dziale I wskazywali sami ubezpieczyciele, jak choćby lider w ubezpieczeniach na życie PZU Życie, którego przypis po III kwartale (10,733 mld zł, wzrost 98,3 proc. r/r) stanowił 37 proc. przypisu składki całego działu. Tendencja ta była również widoczna w przypadku np. Royal Polska TUnŻ (obecnie Benefia), które dzięki polisolokatom mogło odnotować  wzrost o 177 proc. w porównaniu z dziewięcioma miesiącami 2007r., czy też TUnŻ Europa – 2,2 mld zł przypisu składki (ok. 7,5 proc. składki całego działu). Zdaniem "GU", jednak w 2009 r. polisy lokacyjne najprawdopodobniej nie będą odgrywały już tak znaczącej roli. Po pierwsze, resort finansów planuje opodatkowanie tych produktów, po drugie – są one nierentowne dla samych ubezpieczycieli. Według nieoficjalnych informacji, prowizja dla banków, za pośrednictwem których ubezpieczyciele sprzedają te polisy, sięga 90 proc. Dodatkowo towarzystwo musi zgromadzić odpowiednie rezerwy na wypłatę odszkodowań,  a ponadto ubezpieczenia te w momencie ich wygaśnięcia mocno obciążają wynik techniczny.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT