To co opublikujesz o sobie w sieci, ma wpływ na cenę Twoich ryzyk

Jeżeli się ubezpieczasz, rozważ co publikujesz w sieci - ostrzega "Bankier.pl"(www.bankier.pl z 11.01.2014 r.). Albowiem  ubezpieczyciele weryfikują dane  o swoich klientach nie tylko z oficjalnych źródeł, ale także na podstawie informacji  z portali społecznościowych - pisze portal, powołując się na  Generalnego  Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Według GIODO, " zdarzały się skargi na to, że w dossier klienta, agenci ubezpieczeniowi mieli informacje pochodzące z sieci. A na tej podstawie zapadały decyzje dotyczące wypłat odszkodowania". 
Krystyna Krawczyk,  dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych podkreśla, iż  do RzU  nie docierają jeszcze skargi na takie sytuacje. Jej zdaniem, ubezpieczyciele mają prawo do zdobywania wszelkich publicznie dostępnych informacji o klientach, aby weryfikować ich prawo do odszkodowania. Warto więc mieć świadomość, jakie są  wyłączenia z odpowiedzialności ubezpieczyciela. Zdaniem dyr. Krawczyk,  klienci powinni dokładnie zapoznawać się z treścią umowy ubezpieczeniowej i z rozwagą publikować w sieci informacje o sobie, bo mogą one być przedmiotem zainteresowania ubezpieczyciela.
Z kolei GIODO zauważa, iż klienci ubezpieczycieli mają  prawo wiedzieć, jaka jest ocena, którą instytucja wobec nich  przeprowadza - pisze "Bankier.pl".

"poMOC na RAKA" proponuje Axa

Coraz więcej towarzystw ubezpieczeniowych sprzedaje polisy na wypadek zachorowania na nowotwór. Ostatnio z kampanią reklamową, która ma nas skłonić do zakupu ubezpieczenia "poMOC na RAKA", wystartowała Axa - donosi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 09.01.2013 r.).
"Postaraliśmy się, aby zaoferować klientom możliwie kompleksową opiekę na każdym etapie choroby, włączając kompendium wiedzy o chorobie i o tym, jak sobie z nią radzić" - twierdzi w "Wyborczej" Ewa Paradowska z Axy.
Jednak w rzeczywistości  polisa działa tylko w przypadku nowotworów złośliwych i niezłośliwego guza mózgu. "Mimo że ubezpieczyciele podkreślają, jak ważna jest profilaktyka i wczesne wykrycie choroby, to jednak sami odszkodowanie wypłacą (w przypadku niektórych nowotworów) tylko wtedy, kiedy stadium choroby jest już zaawansowane" - pisze "GW". Według dziennika, wykluczone są tylko wczesne stadia i tylko kilka spośród ok. 100 nowotworów, np. rak prostaty czy czerniak, w przypadku których dalsze postępowanie najczęściej sprowadza się do regularnych badań albo prostego zabiegu chirurgicznego. Odszkodowanie  dostaniemy więc dopiero wtedy, kiedy nasz stan się pogorszy. Albowiem  wczesne wykrycie choroby,  bardzo ważne dla dalszych rokowań leczenia, nie wymaga takich nakładów finansowych i jest mniej obciążające w codziennym życiu. Zdaniem gazety,  chodzi o koszty firmy. "Obejmowanie ochroną wczesnych stadiów tych kilku nowotworów nie jest opłacalne ani dla nas, ani dla klienta, bo choć to niegroźne przypadki, to koszt takiego ubezpieczenia rośnie. Wtedy składka byłaby niewspółmierna do potencjalnych korzyści i mniej osób byłoby stać na takie ubezpieczenie" - twierdzi ekspertka Axy w gazecie.
Według "GW", miesięczna składka "w  polisach grupowych przy limicie świadczeń 60 tys. zł wyniesie wtedy 35 zł. Jednak kiedy w bliskiej rodzinie ktoś chorował na raka lub kiedy palimy papierosy, cena za miesiąc rośnie do 52 zł."

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT