UOKiK ukarał TU HDI-Gerling Życie SA

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na  towarzystwo ubezpieczeniowe HDI-Gerling Życie prawie 1,6 mln zł kary,  uznając iż  firma ta niezgodnie z prawem pobierała od swoich klientów wyższe niż ustalone w umowie opłaty - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 10.11.2011 r.). Chodzi o jeden z produktów oferowanych przez HDI-Gerling Życie: ubezpieczenie na życie z funduszem "Multiaspekt", które łączy ze sobą funkcję ochronną ubezpieczenia oraz gromadzenia kapitału.  Wątpliwości UOKiK - pisze gazeta - wzbudziło pobieranie od ubezpieczonych opłat wyższych niż wynikało z umowy. "Okazało się, że ubezpieczyciel określił w umowie maksymalną wysokość opłat pobieranych przez pierwsze trzy lata obowiązywania polisy - nie wyżej niż 2,5 proc. sumy zadeklarowanych składek. W praktyce spółka - oprócz ustalonej kwoty - dodatkowo obciążała konsumentów w każdym roku obowiązywania kontraktu opłatą w wysokości 4 proc. wartości należnych składek" - twierdzi "DGP". Zdaniem UOKiK,  ubezpieczyciel przy  naliczaniu  wyższych,  niż ustalone w umowie,  opłat  naruszył  bowiem zasadę dotrzymywania umów. "Konsekwencją działania towarzystwa było m.in. zmniejszenie składki lokowanej w fundusze kapitałowe, co miało bezpośredni wpływ na zysk w kolejnych latach obowiązywania polisy. Praktyka ubezpieczyciela trwała od listopada 2004 roku" . UOKiK uznał  działanie TU HDI-Gerling Życie za niezgodne z prawem i nakazał  zaniechania stosowania niedozwolonej praktyki. "Na spółkę została nałożona kara w wysokości 1 mln 596 tys. 348 zł oraz obowiązek publikacji sentencji decyzji na stronie internetowej ubezpieczyciela oraz w jednym z ogólnopolskich dzienników" - pisze "DGP".
Decyzja UOKiK nie jest ostateczna; spółka złożyła odwołanie do sądu.

Polisa na życie zabezpieczy biznes udziałowców spółki

Śmierć wspólnika czy głównego udziałowca firmy jest  poważnym  ryzykiem  biznesowym i może być nawet  przyczyną utraty części majątku spółki, a nawet końca jej działalności. Pomoże się przed tym zabezpieczyć odpowiednia polisa na życie - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 10.11.2011 r.).  Krzysztof Wiśniewski menedżer produktu w Departamencie Rozwoju Produktów i Aktuariatu TUiR Warta twierdzi w gazecie, iż "w polskim prawie ubezpieczeniowym nie ma odrębnego pojęcia ubezpieczenia wspólników. Zwyczajowo stosuje się taką nazwę dla umowy mającej na celu zabezpieczenie wspólników, polegającej na krzyżowym ubezpieczeniu na życie. Oznacza to, że wystawiane są dwie lub więcej polis obejmujących ochroną wzajemnie wspólników, którzy krzyżowo stają się ubezpieczonymi i uposażonymi. Szczegółowe zasady ustalania, kto będzie ubezpieczającym, ubezpieczonym i uposażonym w danej umowie zależą od rodzaju spółki oraz decyzji wspólników". Zdaniem Wisniewskiego, odpowiednie ubezpieczenie na życie może zapewnić środki na spłatę spadkobierców zmarłego wspólnika, wykupienie aktywów spółki lub udziałów. Natomiast "suma ubezpieczenia dla danego wspólnika powinna więc odpowiadać wartości jego udziału w spółce" - pisze dziennik.
Według "Rzeczpospolitej",  wykupienie przez każdego ze wspólników,  bądź przez spółkę polisy "pozwala na szybki dostęp do niezbędnej gotówki, nabycie udziałów poprzez spłacenie rodziny zmarłego wspólnika i w konsekwencji dalsze zarządzanie firmą. W takim scenariuszu ubezpieczającym (czyli płacącym) powinna być spółka, ubezpieczonym – wspólnik, a uposażonym, czyli otrzymującym świadczenie od towarzystwa, pozostały przy życiu wspólnik czy wspólnicy".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT