Ubezpieczenie na życie z UFK sprzedane dla 92-latka zgłoszone do Księgi Rekordów Guinnessa

Jakiś czas temu pośrednik nieistniejącego już Kredyt Banku zaproponował  ubezpieczenie na życie ze składką jednorazową  92-letniemu  Polakowi. Starszy pan włożył w to oszczędności całego życia w kwocie 170.000 zł - donosi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 09.042015 r.). Jednak  ów produkt  z ubezpieczeniem  nie miał nic wspólnego - twierdzi  dziennik. Pieniądze zostały zainwestowane bowiem w jednostki uczestnictwa w funduszach UFK, zaś przed pierwszą rocznicą  polisy  ubezpieczony  zmarł.  Towarzystwo Warta, w którym to "ubezpieczenie" zostało zakupione, wypłaciło uposażonej osobie  - synowi zmarłego - świadczenie w wysokości 1 proc. wpłaconej przez 92-latka składki plus 300 zł na waciki.  Według "Wyborczej", tenże  doszedł do wniosku, że to nie mogło być żadne ubezpieczenie, tylko "coś innego" tak opakowane. "Jakkolwiek pieniądze zainwestowane w UFK też nie przepadły" - pisze gazeta -  on  jest   przekonany, że produkt o nazwie "ubezpieczenie" nie powinien pobierać 1,1 proc. opłaty administracyjnej miesięcznie oraz 0,7 proc. za zarządzanie "polisą" i raczej nie powinien być sprzedany klientowi w wieku 92 lat. A przede wszystkim składka nie powinna wynosić 170.000 zł. Jak zauważa "GW", dla uposażonego syna, polisa jego  ojca nie miała nic wspólnego z tym, czym powinny się zajmować firmy ubezpieczeniowe. I jako szczyt "przekrętu", zgłosił zakupiony  przez swojego ojca produkt finansowy do Księgi Rekordów Guinnessa - podkreśla "Wyborcza".

Zwolnienia pracowników  remedium na słabsze wyniki branży ?
 
Ubezpieczycieli, w ślad za bankami, czeka restrukturyzacja. Zyski firm spadły bowiem o blisko  jedną czwartą. Kurczy się  rynek  mierzony  zbieraną składką ze sprzedaży polis - podsumowuje  "Rzeczpospolita" (Nr z 10.04.2015 r.). I tak, w  ubezpieczeniach życiowych przypis składki  zmniejszył się o 8 proc., zaś w ubezpieczeniach  majątku składka spadła   o blisko  3 proc. Tymczasem akcjonariusze towarzystw cały czas  oczekują wzrostów - pisze dziennik. W opinii gazety, w tak trudnej sytuacji  jedynym wyjściem jest więc cięcie kosztów. Nie dziwią więc ogłoszone publicznie zamiary zwolnień grupowych na przykład w grupie PZU. I tak, w PZU zwolnienia mają objąć do 350 osób - podaje "Rz". Pracę ma  stracić  152 pracowników, co stanowi 1,4 proc. zatrudnionych w spółkach firmy. Lider polskich ubezpieczeń nie tłumaczy powodów takiego ruchu, zapewniając przy tym, że wszyscy zwalniani otrzymają odpowiednie odprawy. "Rzeczpospolita" zauważa, iż podobna atmosfera zmniejszania zatrudnienia  panuje obecnie  w innych firmach ubezpieczeniowych. Tyle, że  ubezpieczyciele  zwalniają pracowników po cichu, stopniowo. Nie chcą się tym chwalić, aby nie siać paniki wśród pracowników.

Grupa PZU zwalnia pracowników


Związki zawodowe działające w PZU i PZU Życie zawarły  porozumienie z władzami spółek w sprawie zwolnień grupowych - donosi "Parkiet"(Nr z 10.04.2015 r. ) za komunikatem grupy PZU. "Porozumienie określa warunki restrukturyzacji zatrudnienia (...) Proces zwolnień grupowych rozpocznie się 4 maja i zakończy 2 czerwca 2015 r." - podaje dziennik. Według gazety, łączna liczba pracowników w PZU SA i PZU Życie SA, objętych zmianami  nie przekroczy 350 osób; w tej liczbie są osoby, które zatrudnione są na część etatu u obu pracodawców. Natomiast rozwiązanie umowy o pracę w skali obu spółek obejmie do 152 osób. Zdaniem Olgi Zarachowicz, dyrektor Zarządzającej ds. HR w Grupie PZU, "porozumienie zostało oparte o doświadczenia i rozwiązania wypracowane podczas negocjacji w latach ubiegłych. Pakiet finansowy dla osób odchodzących będzie uzależniony od stażu pracy w Grupie PZU i wynagrodzenia danego pracownika".  Jak stwierdziła Zarachowicz, proces restrukturyzacji zatrudnienia ma być przeprowadzony tak, "aby jak największa liczba osób odchodzących z likwidowanych jednostek mogła znaleźć zatrudnienie w innych strukturach naszej firmy". I tak, każdy zwolniony  otrzyma odprawę ustawową w wysokości gwarantowanej prawem oraz dodatkowe odprawy w zależności od lat stażu pracy. Wysokość odpraw będzie wyliczana indywidualnie - pisze "P". Ponadto,  PZU przygotował  program działań osłonowych, obejmujący m.in. doradztwo w zakresie poszukiwania pracy, przygotowania do rozmowy kwalifikacyjnej i prowadzenia własnej działalności gospodarcze. Do dyspozycji pracowników będą zewnętrzni eksperci specjalizujący się w działaniach wspierających pracowników dotkniętych zwolnieniami grupowymi. Udział w  programie jest bezpłatny i dobrowolny.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT