Ustawa o PPK spowoduje potrącenie co miesiąc z pensji dodatkowej składki na emeryturę

Wszystko wskazuje na to, że przepisy ustawy  o pracowniczych planach kapitałowych (PPK) w obecnie proponowanym kształcie wejdą w życie w styczniu 2019 r., jednak nowa regulacja znajdzie zastosowanie dopiero po półrocznym okresie vacatio legis - twierdzi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 19.10.2018 r.). Przy tym,  dopiero od 1 lipca 2019 r. nowe rozwiązanie  obejmie   pracodawców zatrudniających co najmniej 250 osób.  Zdaniem  dziennika, jednak "zastosowanie przepisów to jedno, a odczuwalne przez pracowników konsekwencje to drugie". W opinii "Wyborczej" , pracownicy poczują obciążenia związane z wpłatami do pracowniczych planów kapitałowych (PPK) dopiero po  przyszłorocznych wyborach do Sejmu i Senatu. Dlaczego ? Ponieważ  taki harmonogram wynika z zapisów ustawy o dodatkowym oszczędzaniu na emeryturę - pisze dziennik.   I tak, pracownicy, którzy nie zdecydują się wypisać z systemu PPK, do którego będą automatycznie zapisani, w ramach programu częściowo będą sami opłacać składki od swojego wynagrodzenia, czyli na ich konto co miesiąc wpłynie  mniej pieniędzy. "Wpłata podstawowa pracownika do PPK wyniesie bowiem 2 proc. ich wynagrodzenia brutto" - zauważa "GW".I dodaje, ze autorzy ustawy o PPK "nieraz podkreślali, że zdają sobie sprawę, że – niezależnie od celowości długoterminowego oszczędzania – dodatkowe obciążenia nie są lubiane".

Wypłata świadczeń  przelewem bankowym przynosi ZUS duże oszczędności

Obecnie już  ponad 73 proc. emerytów w naszym kraju otrzymuje świadczenie z ZUS-u za pomocą przelewu na konto w banku, podczas gdy jeszcze przeszło dekadę temu taką opcję wybierał zaledwie co drugi  senior  Polsce - podaje "Bankier.pl"(www.bankier.pl z 20.10.2018 r.), powołując się  na Wojciecha Andrusiewicza, rzecznika  prasowego ZUS. Rzecznik ZUS przyznał  w rozmowie z PAP, że wskaźnik "ubankowienia" wśród ludzi starszych rośnie. I tak, według danych NBP wynika, że już 57 proc. Polaków  powyżej 59 roku życia ma konto w banku - pisze portal. Przy tym  "od kilku lat wypłaty świadczeń zez ZUS na rachunki bankowe stopniowo rosną. I jeżeli jeszcze w  2005 roku było ich nieco ponad 40 proc., to już  w 2008 r. - blisko połowa. Według W. Andrusiewicza, świadczenie w formie bezgotówkowej najczęściej pobierają mieszkańcy północnej i północno-zachodniej Polski. Natomiast "najgorzej pod tym względem sytuacja wygląda w rejonie Radomia, Tarnowa i Nowego Sącza, gdzie nieco ponad połowa emerytów wybiera gotówkę" -informuje "Bankier.pl". W. Andrusiewicz poinformował, że  "ZUS bardzo aktywnie walczy z wykluczeniem cyfrowym seniorów i od wielu lat organizuje specjalne konkursy dla banków i instytucji finansowych, których celem jest promocja bezgotówkowej formy odbioru świadczeń". Na przykład w  lipcu 2018 r. Bank Pocztowy  zawarł z ZUS  umowę o współpracy w zakresie promocji bezgotówkowej formy odbioru świadczeń. I tak, jeśli tylko co miesiąc będzie wpływała na konto w Banku Pocztowym  renta czy  emerytura z ZUS,  to  za prowadzenie konta nie trzeba będzie ponosić żadnych opłat - donosi "Bankier.pl". Portal podkreśla, powołując się na W. Andrusiewicza, że "wypłaty emerytur i rent w formie gotówki kosztują ZUS ok. 240 mln złotych, natomiast za przelewy na konto Zakład nie wydaje ani grosza".

Opodatkowanie oszczędności w III filarze  emerytalnym zależy od systemu oszczędzania

Trzeci filar emerytalny w Polsce, do którego można zaliczyć PPE czy IKE, w zakresie opodatkowania   funkcjonuje w systemie TEE (tax, exempt, exempt). Oznacza to - tłumaczy "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 25.10.2018 r.) -  że składki do systemu  są wpłacane z dochodu po opodatkowaniu. Natomiast wzrost wartości kapitału oraz dochody uzyskane z inwestycji nie podlegają opodatkowaniu, "o ile wypłata następuje po osiągnięciu wieku emerytalnego" - podaje gazeta. Według dziennika, w tym systemie mają również funkcjonować wprowadzane od 2019 r. pracownicze plany kapitałowe (PPK). Z kolei  w drugim systemie : EET (exempt, exempt, tax),   składki wpłacane do programu podlegają odliczeniu od dochodu przed opodatkowaniem, zaś wzrost wartości kapitału nie jest opodatkowany. Podatek do uiszczenia pojawia się natomiast  w chwili wypłaty środków z programu - informuje "DGP", podkreślając, iż właśnie w tym systemie funkcjonuje IKZE (z pewnymi limitami wysokości składek, jakie mogą być wpłacone na konto). W opinii gazety, to  system EET jest  większą zachętę do uczestnictwa w programie oszczędzania na emeryturę, ponieważ uczestnik programu już w momencie wpłaty środków na konto emerytalne  korzysta z  ulgi podatkowej, a jego późniejszy koszt podatkowy ma  być  pokrywany w przyszłości  z bieżących wypłat z programu. Natomiast w  systemie TEE  "uczestnik musi, oprócz składki, sfinansować podatek, a jedyną zachętą fiskalną jest zwolnienie podatkowe przyszłych dochodów" - zauważa dziennik, podkreślając,  że brak zachęty podatkowej na moment wpłat składek uczestnikowi PPK "w jakimś stopniu będą niwelować dopłaty: powitalna i roczna".

RPO: świadczenie pielęgnacyjne także dla pobierających  wcześniejszą emeryturę opiekunów dzieci  niepełnosprawnych 

Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO)  uważa, iż prawo do świadczenia pielęgnacyjnego powinni mieć także opiekunowie dziecka z niepełnosprawnością, którzy pobierają wcześniejszą emeryturę z tego tytułu - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 24.10.2018 r.). Dziennik podaje, iż obecnie  takie osoby - co potwierdzają sądy - nie mają prawa wyboru świadczenia pielęgnacyjnego. Do RPO wciąż napływają skargi w tej sprawie. Adam Bodnar w opinii dla senackiej komisji, która pracuje nad petycją w tej sprawie (Petycja nr P9-02/17 z 24 stycznia 2017 r., skierowana do Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji), dotyczącej podjęcia inicjatywy ustawodawczej w celu zmiany ustawy z 28 listopada 2013 r. o świadczeniach rodzinnych podkreślił, iż "aktualnie pozbawienie osoby pobierającej wcześniejszą emeryturę prawa do świadczenia pielęgnacyjnego w wysokości zdecydowanie wyższej, musi nasuwać poważne wątpliwości i wymaga korekty" - informuje gazeta. Ponadto, RPO przypomniał wyrok Naczelnego Sadu Administracyjnego (sygn. I OSK 134/18), który 10 lipca 2018 r. przesądził o braku uprawnienia do świadczenia pielęgnacyjnego opiekunki na wcześniejszej emeryturze. Wówczas "RPO przyłączył się do tego postępowania, gdyż doszło do rażąco niesprawiedliwego rozstrzygnięcia. Wskazywał na niedopuszczalność różnicowania sytuacji opiekunów, znajdujących się w tej samej sytuacji, którzy zrezygnowali z pracy zarobkowej ze względu na konieczność opieki nad bliską osobą z niepełnosprawnością" - pisze "Rz". Albowiem, kiedy  wprowadzano świadczenia pielęgnacyjne przeznaczone dla opiekunów osób niepełnosprawnych, którzy zrezygnowali z pracy,  nie można było zrezygnować z emerytury na rzecz świadczenia. Tyle, że wysokość takiej emerytury i kwota świadczenia pielęgnacyjnego do roku 2014 r. były zbliżone. Jednak wysokość świadczenia pielęgnacyjnego zaczęła wzrastać i dziś wynosi ono  1477 zł, a najniższa emerytura to nieco ponad 1 tys. zł. Stąd  postulat, aby osobom znajdującej się w takiej sytuacji  przyznać świadczenie w wysokości różnicy między jego kwotą  a pobieraną emeryturą.
"Rz" przypomina, iż  rozporządzenie Rady Ministrów z 15 maja 1989 r. w sprawie uprawnień do wcześniejszej emerytury pracowników  opiekujących się dziećmi wymagającymi stałej opieki pozwalało na  pobieranie przez nich wcześniejszej emerytury .

Mniej niż 10 proc. pracujących Polaków odkłada dodatkowo na emeryturę

Na dodatkowe emerytury odkłada mniej niż 10 proc. aktywnych zawodowo Polaków, w tym przede wszystkim 50-60-latkowie (dane KNF). Młodsi  są w  mniejszości- donosi "Interia.pl"(www. interia.pl z 26.10.2018 r.). Według portalu, na  koniec I półrocza 2018 r. liczba prywatnych rachunków emerytalnych IKE i IKZE nie przekraczała 2 mln. Oznacza to, że większość Polaków na emeryturze będzie otrzymywać głodowe świadczenia. A według  danych Narodowego Banku Polskiego (NBP), ponad połowa (55 proc.) Polaków nie   ma  żadnych  oszczędności.  Zdaniem Grzegorza Drybały, eksperta ds. kluczowych klientów Union Investment TFI,  "niezależne badania pokazują, że swoją przyszłość na emeryturze planuje 1/3 Polaków, natomiast nie potwierdzają tego dane na temat prywatnych rachunków emerytalnych. Polacy starają się nie myśleć o emeryturze, a jeżeli już, to decydują się na to na kilka lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego" - pisze "Interia.pl".  Prognozy ZUS wskazują zaś,  że większość Polaków będzie otrzymywać na emeryturze równowartość 40-50 proc. swojej ostatniej pensji. Z kolei według  "grudniowego raportu OECD ("Pensions at a Glance 2017") pokolenie obecnych 20-latków, którzy rozpoczynają dopiero kariery zawodowe, może liczyć na emerytury w maksymalnej wysokości 38,6 proc. ostatniej pensji - i to pod warunkiem ciągłego zatrudnienia, począwszy od ukończenia 20 lat aż do momentu osiągnięcia ustawowego wieku emerytalnego" - podaje portal. G. Drybała podkreśla, że bez systematycznego oszczędzania są niewielkie szanse na zgromadzenie kapitału, który pozwoli uzupełnić ZUS-owską emeryturę.
Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE) oraz Indywidualne Konta Emerytalne (IKE) to instrumenty długoterminowego oszczędzania na emeryturę w ramach dobrowolnego III filara emerytalnego. Można je założyć po ukończeniu 16. roku życia w jednym z kilkudziesięciu banków, domów maklerskich czy towarzystw funduszy inwestycyjnych. Oszczędzanie na tych kontach daje ulgi podatkowe. I tak, oszczędzający mogą odliczyć wpłaty dokonane na IKZE (limit wpłat w 2018 r.  wynosi 5331,60 zł) od podstawy opodatkowania. Natomiast  IKE nie są  obciążone tzw. podatkiem Belki, czyli 19-proc. podatkiem od zysków kapitałowych (kwota limitu IKE na 2018 r.  wynosi 13 329 zł) - podaje portal.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT