Ustawa o jednorazowym dodatku do emerytur i rent uchwalona przez Sejm RP

Do Senatu RP  wkrótce trafi ustawa uchwalona 15 stycznia 2016 r. przez Sejm RP  o jednorazowym dodatku pieniężnym dla niektórych emerytów, rencistów i osób pobierających świadczenia  poniżej 2 tys. zł miesięcznie - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 18.01.2016 r.). Według przepisów  ustawy,  emeryci i renciści nie będą musieli składać wniosków o przyznanie tegoż jednorazowego świadczenia. Organy rentowe będą je wypłacać z urzędu  -  informuje gazeta. Prawo do takiego wsparcia będą mieć nie tylko świadczeniobiorcy z ZUS i KRUS, ale także emerytowani mundurowi oraz kombatanci i represjonowani. Jak podaje dziennik,  ustawa wprowadza kilka progów uprawniających do różnej wysokości wypłat. I tak,  jeśli " wysokość renty lub emerytury nie przekroczy 900 zł miesięcznie brutto, to zainteresowany otrzyma 400 zł. Przy świadczeniu wynoszącym powyżej 900 zł, ale nie więcej niż 1100 zł, wsparcie wyniesie 300 zł. Natomiast 200 zł otrzymają osoby z emeryturami i rentami powyżej 1100 zł, ale nie wyższymi niż 1500 zł" - informuje "DGP". Z kolei tylko na 50 zł może liczyć osoba, której świadczenie  wynosi powyżej 1500 zł miesięcznie, jednak  pod warunkiem, że nie przekracza  ono 2000 zł.  Według  gazety, dodatki te maja być wolne od odprowadzania   składek i podatku.

Przedsiębiorcy odprowadzą  wyższe składki do  ZUS


W 2016 r. wzrasta o  57 zł i 60 gr.  podstawa wymiaru składek dla osób prowadzących działalność gospodarczą na ogólnych zasadach - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 20.01.2016 r.). Według gazety, więcej będą  musieli także  zapłacić przedsiębiorcy, którzy korzystają z preferencyjnych ubezpieczeń w ZUS,  ponieważ  o 100 zł wzrosła płaca minimalna. Ponadto, przedsiębiorcy korzystający ze zryczałtowanej stawki (wg podstawy  60 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego)  będą odprowadzać do ZUS  składkę  od podstawy nie  niższej  niż 2433 zł. "Tym samym składka na ubezpieczenia społeczne za okres od stycznia do końca grudnia 2016 r. nie może być niższa niż 474,92 zł w przypadku ubezpieczenia emerytalnego i 194,64 zł  na ubezpieczenie rentowe" - pisze dziennik. Przy tym  składka na  dobrowolne ubezpieczenie chorobowe ma wynosić  59,61 zł miesięcznie,  składka wypadkowa - 43,79 zł,  zaś na Fundusz Pracy -59,61 zł.  Według "DGP", od 2016 r. zwiększają się także obciążenia przedsiębiorców,  korzystających z preferencyjnych zasad opłacania składek na ZUS ( osoby, które w okresie ostatnich 60 miesięcy kalendarzowych przed dniem rozpoczęcia działalności gospodarczej  nie prowadziły pozarolniczej działalności oraz nie wykonują pracy na rzecz byłego pracodawcy). I tak, dla nich   podstawę wymiaru składek w 2016 r. stanowi  zadeklarowana kwota,  nie niższa niż 555 zł (30 proc. kwoty minimalnego wynagrodzenia wynoszącego w 2016 r. 1850 zł. Z kolei  tegoroczne miesięczne składki na ubezpieczenia społeczne tych osób "nie mogą być niższe niż: 108,34 zł na ubezpieczenie emerytalne, 44,40 zł - rentowe, oraz 13,60 zł - na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe. Dodatkowo taka osoba musi ponieść koszty opłacania składki wypadkowej 9,99 zł miesięcznie, jeśli taka forma działalności nie jest obciążona większą daniną.

Moda na pracownicze programy emerytalne w polskich firmach istotnie potrzebna

Polski system emerytalny nadal opiera się na pierwszym filarze, czyli ZUS. Zaledwie niespełna 6 proc. Polaków korzysta z IKE, 3 proc. rodaków ma  IKZE, a 2 proc. jest  uczestnikiem  pracowniczych programów emerytalnych (PPE) - informuje "Dziennik Gazeta  Prawna"(Nr z 14.01.2016 r.). Według gazety,  większość IKE i IKZE stanowią jednak konta, które nie są zasilane regularnymi wpłatami.  Dziennik podkreśla, iż  chociaż  "coraz częściej w firmach uwidacznia się postawa nastawiona na szeroko rozumianą społeczną odpowiedzialność biznesu i coraz bardziej doceniane są strategie konstruowania długofalowej misji spółek, wciąż niewielu myśli o wdrażaniu pracowniczych programów emerytalnych".
W Polsce wciąż brakuje motywacji, zachęt  i, co najważniejsze, wiedzy w  tym  temacie -  zauważa "DGP".   Przyjęcie na firmę dodatkowych kosztów związanych z uczestnictwem w programie nie znajduje w Polsce uzasadnienia - pisze gazeta.

Wszyscy pracownicy  Tauron Ciepło objęci  pracowniczym  programem  emerytalnym


Porozumienie dotyczące pracowniczego programu emerytalnego (PPE)  zawarły z zarządem firmy związki  zawodowe spółki  Tauron Ciepło, skupiającej aktywa ciepłownicze grupy energetycznej Tauron - informuje "Bankier.pl" (www.bankier.pl z 20.01.2016 r.). Podpisane porozumienie dotyczy przede wszystkim objęcia programem emerytalnym wszystkich pracowników spółki, ponieważ  wcześniej korzystała z niego jedynie załoga części zakładów należących do Tauron Ciepło.
Strony ustaliły  -  pisze portal -  iż  do końca 2020 r. składka na pracowniczy program emerytalny w Tauron Ciepło wyniesie nie mniej niż 3,5 proc., a po 2020 r. nie mniej niż 5,7 proc. wynagrodzenia pracownika. Składki będą odprowadzane na konta pracowników przez pracodawcę.  "W dniu przejścia na emeryturę pracownik będzie mógł wybrać zgromadzone pieniądze w całości lub pobierać z uskładanej kwoty co miesiąc dodatek do emerytury. W przypadku śmierci pracownika składki nie przepadają, ale są wypłacane rodzinie zmarłego". Według  "Bankier.pl",  zawarte ustalenia uzupełniają zapisy nowego jednolitego Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy w Tauron Ciepło, który - po ponad dwóch latach negocjacji - w grudniu 2015 r.  został zarejestrowany przez Państwową Inspekcję Pracy (PIP).
Tauron Ciepło należy do notowanej na warszawskiej giełdzie grupy energetycznej Tauron. Zatrudnia ponad 1,7 tys. osób. W skład firmy wchodzą m.in. dawne spółki: PEC Katowice, EC Katowice, PEC Dąbrowa Górnicza, EC Bielsko-Biała, EC Tychy oraz EC Kamienna Góra.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT