W 2019 r. wyższe składki na ubezpieczenia społeczne dla przedsiębiorców

W przyszłym roku przedsiębiorcy odprowadzą  do ZUS wyższe składki na ubezpieczenia społeczne.  Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 21.06.2018r.), w 2019 r. zbliżą się one do poziomu 1300 zł na miesiąc, czyli wzrosną o około 100 zł  w stosunku do  2018 r. Albowiem zgodnie z przyjętymi przez rząd założeniami do projektu budżetu na 2019 r.,  prognozowane przeciętne wynagrodzenie miesięczne wyniesie 4765 zł, czyli więcej o 322 zł w stosunku do 2018 r. (wynosiło 4443 zł)- pisze gazeta. Według dziennika, "od poziomu tej prognozy zależy wysokość składek na ZUS, ponieważ podstawa wymiaru składek wyliczana jest jako 60 proc. przewidywanego wynagrodzenia. Tak więc podstawa wymiaru składek  w 2019 r. wyniesie 2859 zł. W związku z tym, przedsiębiorca w 2019 r. odprowadzi składkę  emerytalną  w wysokości  558,08 zł (wzrost o 37,72 zł w stosunku do 2018 r.); składkę rentową - 228,72 zł (wzrost o 15,46 zł); składkę chorobową w wysokości 70,05 zł (więcej o 4,74 zł); składkę wypadkową  - 47,75 zł (więcej o 3,23 zł) oraz składkę na Fundusz Pracy, która  wyniesie 70,05 zł (więcej o 4,74 zł). "DGP" podaje, że łącznie (bez składki zdrowotnej) przedsiębiorca odprowadzi  w 2019 r.  do ZUS  około 974,65 zł, czyli o 65,89 zł więcej w porównaniu do 2018 r. Natomiast wskaźnik  służący  do wyliczenia składki zdrowotnej zostanie ogłoszony dopiero w styczniu 2019 r., "ale na pewno nie będzie on niższy niż tym roku" - twierdzi gazeta.
Składka zdrowotna wyniesie 9 proc. podstawy wymiaru, wyliczanej na podstawie przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw (włącznie z wypłatami z zysku za czwarty kwartał 2018 roku, publikowanego przez GUS).


NBP  chce   świadczenia  z  PPK  wypłacanego dożywotnio

Narodowy Bank Polski podtrzymał negatywną ocenę proponowanego domyślnego sposobu wypłacania środków z Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK)- donosi "Interia.pl"(www.interia.pl z  21.06.2018 r.).  Zdaniem banku centralnego,  program emerytalny powinien wypromować świadczenia wypłacane dożywotnio. "Problem jednak w tym, że na naszym rynku nie ma takich produktów, a nawet za granicą trudno znaleźć przykłady krajów, w których funkcjonowałyby takie przez długi czas zapewniając wysokie świadczenia" - pisze portal. "Pożądane jest takie przeformułowanie projektu, by stał się mechanizmem zapewniającym bodźce do rozwoju rynku rent dożywotnich" - stwierdza  NBP w  opinii do nowej wersji projektu ustawy o PPK. W opinii NBP,  zakłady ubezpieczeń oferujące wypłaty rent dożywotnich i posiadające kompetencje w zakresie zarządzania ryzykiem długowieczności i śmiertelności  mogłyby się stać ważnymi inwestorami długoterminowymi na rynku papierów dłużnych - podaje "Interia.pl". Tymczasem projekt PPK zakłada, że świadczenie z PPK, a więc z  prywatnych  środków uczestnika programu, można zacząć pobierać dopiero od 60. roku życia przez okres 10 lat. Zdaniem  NBP,  taka konstrukcja może powodować ograniczenie dochodów po osiągnięciu 70. roku życia.
Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju i architekt systemu PPK podkreśla potrzebę  promowania renty dożywotniej jako dodatkowego ubezpieczenia emerytalnego, tłumacząc jednak - podkreśla portal - że "obecnie nie jest zasadne, aby w ramach PPK, był to podstawowy produkt, ponieważ na rynku nie są dostępne takie ubezpieczenia z uwagi na ryzyko odwrotnej selekcji i wysokie ceny takich ubezpieczeń. PPK to system prywatny i dobrowolny, a tym samym Polacy powinni mieć zapewniony swobodny wybór, tak jak to jest zaproponowane w obecnym projekcie ustawy o PPK". Z kolei,  zdaniem ekspertów od zarządzania aktywami,  trudno znaleźć przykłady krajów, w których funkcjonowałby prywatny system emerytalny oparty na rencie dożywotniej.

KNF: pracodawca powinien  oferować więcej niż jeden PPK

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) postuluje, aby pracodawca mógł oferować więcej niż jeden pracowniczy plan kapitałowy (PPK) - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 20.06.2018r.) za PAP. KNF pisze w opinii do najnowszego projektu PPK, przedstawionego  w maju br. przez Ministerstwo Finansów, iż "ponownie proponuje, by pracodawca mógł oferować więcej niż jedno PPK swoim pracownikom. W naszej ocenie, zdejmuje to poniekąd z pracodawcy ciężar odpowiedzialności za dobranie programu pod interesy i profile socjoekonomiczne pracowników. Może też się przyczynić do większej konkurencji i niższej koncentracji na rynku (zwłaszcza biorąc pod uwagę, że najpierw o wyborze PPK, więc i pośrednio o podziale rynku będą decydowali najwięksi pracodawcy". Organ nadzoru finansowego  postuluje również zmiany w polityce inwestycyjnej funduszy - informuje dziennik. W opinii KNF, "na skutek nawet krótkookresowych wahań na rynkach finansowych, proporcja instrumentów dłużnych do udziałowych może ulegać znaczącym zmianom". Dlatego też nadzór proponuje rozważenie  ukształtowania przedziałów instrumentów w części dłużnej i udziałowej portfeli tak, "aby zmiany na rynku nie wymuszały na zarządzającym funduszem konieczności ich sprzedaży w celu dostosowania do określonych w ustawie limitów inwestycyjnych, mając na względzie założenia długookresowej polityki inwestycyjnej" - donosi gazeta. Ponadto, KNF postuluje także  doprecyzowanie mechanizmu stopy referencyjnej, "ponieważ w obecnym kształcie stopa ta nie uwzględnia istnienia funduszy zdefiniowanej daty (jedna stopa dla wszystkich funduszy będzie niekompatybilna z wymaganiami alokacyjnymi dla części z nich)" - podkreśla  "DGP".

ZUS sprawdza zagranicznych świadczeniobiorców, czy żyją

ZUS śle do emerytów za granicą oświadczenia do podpisania. Zakład  wysłał już do ponad 54 tys. emerytów zamieszkałych za granicą prośbę o potwierdzenie, że żyją  - donosi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 20.06.2018 r.). Instytucja uzależnia od tego dalszą wypłatę im  świadczeń emerytalno- rentowych.  Według dziennika, wysyłka listów była przeprowadzona w trzech turach. I tak, pod koniec 2017 r. ZUS posłał takie zapytanie do osób z Kanady, USA, Belgii, Norwegii oraz Ukrainy. Z kolei na początku  br. listy wysłano  do Australii, Austrii, Czech, Danii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Szwecji i Włoch. Natomiast  nie tak  dawno, bo w połowie  czerwca 2018 r.,  pisma wysłano do osób mieszkających w Niemczech, Wlk. Brytanii i Słowacji - informuje gazeta. Według "Wyborczej", ZUS tłumaczy, iż w ten sposób sprawdza, czy świadczenia  trafiają do właściwych rąk i czy przypadkiem nie są wyłudzane np. przez rodzinę czy znajomych tychże seniorów. "GW" pisze, iż jeszcze niedawno  do zagranicznych świadczeniobiorców  był wysyłany  specjalny formularz, zaczynający się od słów "Niniejszym oświadczam, że pozostaję przy życiu i zamieszkuję pod wskazanym adresem". Emeryci i renciści  mieszkający za granicą byli zobowiązani  takie oświadczenie  podpisywać  i  odsyłać  ZUS-owi.  A że "treść oświadczeń była mocno dyskusyjna, zakład ją zmienił.  W planach jest też rezygnacja z papierowej kontroli" - podaje dziennik.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT