W Polsce można się już ubezpieczyć od skutków aktu terroru

W Polsce już można  ubezpieczyć się od ryzyka zamachu  terrorystycznego - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 26.04.2013 r.). Według gazety, obecnie   najwięksi ubezpieczyciele twierdzą,  iż ubezpieczają przed skutkami zamachów terrorystycznych zarówno osoby indywidualne, jak i firmy, najczęściej za  dodatkową składkę. I tak, w PZU  "Polak, który poniesie uszczerbek w zamachu terrorystycznym, może liczyć na odszkodowanie w ramach „zwykłego" ubezpieczenia życiowego" - pisze dziennik. Zdaniem Agnieszki Rosa z zespołu PR PZU Życie SA., " w PZU Życie dobrze rozumiemy tę niepewność klientów, dlatego inaczej podchodzimy do tego problemu."  Jednak 'odszkodowanie należy się tylko wtedy, gdy ubezpieczony nie przyczynił się swoim czynnym działaniem do powstania aktu terroru (np. jako terrorysta lub jego współpracownik)". Jednak jeśli posiadacz  polisy na życie w PZU zginie w wyniku np. zamachu terrorystycznego (jako uczestnik imprezy, przechodzień, widz etc.),  uposażeni wskazani w polisie otrzymają wypłatę pełnej kwoty świadczenia - podkreśla "DGP". Także w Warcie posiadacz polisy na życie Warty ma zagwarantowaną ochronę, jeśli będzie przypadkową ofiarą ataku terrorystycznego – zapewnia  w gazecie Marcin Jaworski, rzecznik prasowy ubezpieczyciela. Jaworski podkreśla, iż  analogicznie działają ubezpieczenia podróżne. "Również tam zapewnimy ochronę osobom, które padłyby ofiarami aktu terroru" – twierdzi Jaworski. kolei według  Tomasza Borowskiego z Compensy, "nie odczuwamy dużego zainteresowania polisami antyterrorystycznymi".
Polisa  tzw. NNW Speciality solutions wprowadzona przez koncern AIG w 2012 r. "chroniła już w Polsce m.in. wolontariuszy w trakcie Euro 2012 oraz uczestników wydarzeń i uroczystości związanych z historią i kulturą żydowską w Polsce". Według Stefana Boguckiego z AIG, obecnie ubezpieczyciel   prowadzi rozmowy z wieloma podmiotami organizującymi wydarzenia masowe w Polsce,
"DGP" podaje, iż także  polskie przedsiębiorstwa  mogą liczyć na ochronę przed skutkami zamachu terrorystycznego, i to  nie tylko wskutek  poniesionych szkód materialnych, ale również i strat produkcyjnych, wynikających z zaprzestania produkcji czy niezrealizowanych kontraktów. Na ogół za to ryzyko  trzeba jednak dodatkowo zapłacić. "Zwiększa to koszt polisy tylko o kilka procent" - mówi M. Jaworski z Warty.
Z dopłatą trzeba się liczyć w przypadku ubezpieczenia firmy przed skutkami zamachu terrorystycznego w  PZU  (każda firma może ubezpieczyć w PZU swój majątek od ryzyka aktów terrorystycznych).
W opinii ubezpieczycieli  ryzyko zamachu terrorystycznego nie jest tym, którego klienci się najbardziej obawiają i ochrona przed nim nie jest kupowana masowo - podkreśla "Dziennik Gazeta Prawna".

Ubezpieczenie  życia za darmo ?

Ubezpieczyciele  ostatnio oferują  polisy gwarantujące... zwrot składki w sytuacji, w której dane ryzyko się nie zmaterializuje - pisze "Gazeta Wyborcza"(Nr z 24.04.2013 r.).
Jeśli ryzyko się zrealizuje,  towarzystwo musi wypłacić odszkodowanie, zwykle sporo wyższe od wpłaconych składek. Natomiast jeśli szkoda się nie zdarzy - spółka ubezpieczeniowa musi oddać klientowi wszystkie  pieniądze wpłacone w formie składek. W opinii "GW", "taka konstrukcja polisy robi wrażenie, że ubezpieczenie jest dla klienta darmowe.(...) Takie właśnie ubezpieczeniowe cudo proponują ostatnio wspólnie Raiffeisen Polbank i ING". Polisa jest dostępna w  czterech wariantach, z których  "najbardziej wypasiony"  Platinum oferuje sumę ubezpieczenia między 50 tys. zł  a 75 tys. zł  z  comiesięczną  składką  nawet 360 zł miesięcznie - podaje dziennik. Według gazety,  maksymalny okres ubezpieczenia  wynosi tutaj  15 lat. 'Wyborcza" podkreśla, iż  "w każdym wariancie składki w całości są zwracane klientowi, jeśli dożyje zakończenia ochrony ubezpieczeniowej".
Gdzie jest haczyk?  Po pierwsze, składka jest zwracana w wartości nominalnej,  bez żadnych odsetek (ubezpieczyciel przez cały okres ubezpieczenia  będzie tymi środkami obracać i j zarabiać).  Po drugie, relacja składki do potencjalnego odszkodowania jest skandalicznie wysoka i to  niezależnie od wariantu ubezpieczenia, który wybierzemy - ostrzega "GW."

KNF  nie upoważnia podmiotów zewnętrznych do jej reprezentowania przez osoby trzecie


Do Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) napływają   liczne  sygnały  o  działalności osób, które zgłaszają się do osób trzecich i przedstawiają jako dokonujący weryfikacji danych osobowych i jakości obsługi klientów podmiotów z sektora emerytalnego i ubezpieczeniowego, powołując się na domniemane zlecenie organu nadzoru - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 25.04.20`2 r.). Dziennik informuje, iż  ani KNF,  ani UKNF nie upoważniają podmiotów zewnętrznych do reprezentowania KNF ani UKNF w takich sprawach. W związku z tym, o  każdym takim  fakcie powoływania się na upoważnienie lub na działanie  "w porozumieniu z Komisją Nadzoru Finansowego" (jeżeli dodatkowo oferuje się  np. produkty finansowe) należy niezwłocznie powiadomić odpowiednie organy ścigania - pisze gazeta.
UKNF przypomina w "Rzeczpospolitej",  że zgodnie z art. 13 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o pośrednictwie ubezpieczeniowym Dz. U. Nr 124, poz. 1154 ze zm.),  'agent ubezpieczeniowy ma obowiązek okazać klientowi przy pierwszej czynności oraz na każde żądanie klienta dokument pełnomocnictwa udzielonego mu przez zakład ubezpieczeń. czy poinformować o wpisie do rejestru pośredników ubezpieczeniowych".  Rejestr  agentów ubezpieczeniowych jest dostępny na stronie UKNF  pod adresem:  https://au.knf.gov.pl/Au_online/.

Poczta Polska  chce zarabiać na sprzedaży polis

Poczta Polska  rusza na podbój rynku ubezpieczeń. Według "Pulsu Biznesu"(Nr z 29.04.2013 r.), operator chce w tym celu  wykorzystać własną, największą w kraju,  sieć sprzedaży: ponad 8 tys. placówek i blisko 90 tys. pracowników.  Ubezpieczenia ma sprzedawać docelowo 10 tys. osób; w założeniach będzie to jedna z największych sieci agencyjnych w kraju. Tymczasem  jak dotąd - pisze gazeta -   próba poczty  zarabiania na polisach  "przez dłuższy czas kończyła się na słowach", to firma ta "w końcu jednak przeszła do czynów".
Jak twierdzi w dzienniku Janusz Wojtas, członek zarządu Poczty Polskiej, marzec był pod względem sprzedaży w sieci Poczty Polskiej najlepszym miesiącem w historii naszego ubezpieczyciela — TUW Pocztowe. Według J. Wojtasa, firma, która 2012 r. poświęciła  na przygotowanie pracowników do sprzedaży ubezpieczeń, w   I kw. 2013 r. wypracowała  dynamikę  sprzedaży na poziomie  200 proc. A kolejne miesiące - mówi Wojtas - "będą jeszcze lepsze".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT