W bancassurance brakuje długoterminowych ubezpieczeń na życie

Coraz częściej w bankach pojawiają się samodzielne produkty ubezpieczeniowe. Jak podkreśla  w "Rzeczpospolitej"(Nr z 17.09.2015 r.) Piotr Antkiewicz, wiceprezes zarządu Avivy ds. bancassurance, "bank jest dla klienta instytucją pierwszego wyboru. Kontaktujemy się z nim najczęściej w różnych sprawach finansowych. (...) Gdzie powinniśmy się zgłosić, gdy kończy się ubezpieczenie mieszkania? Także do banku".
Według gazety, na  rynku można znaleźć rachunki bankowe  czy karty płatnicze z dodanymi do nich ubezpieczeniami, ale ich zakres na ogół nie jest rozbudowany. Zdarza się też, że klienci nie do końca zdają sobie sprawę z posiadania takich ubezpieczeń i nie potrafią z nich skorzystać w razie potrzeby. Albowiem do tej pory polisy były głównie dopięte do produktu bankowego. To się zmienia. Już co piąte ubezpieczenie zostało kupione w banku  - pisze dziennik, powołując się na wyniki  Ogólnopolskiego Badania Bancassurance zrealizowanego przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Europ Assistance Polska.  Z kolei co piąta osoba, która nie kupiła żadnych polis w kanale bancassurance, chciałaby otrzymywać ich oferty. "Największe zainteresowanie budzą ubezpieczenia NNW (60 proc), na życie (57 proc.), mieszkaniowe (53 proc.) oraz zdrowotne (50 proc.)" - podaje "Rz".
W opinii  Piotra Antkiewicza z Avivy, obecnie "brakuje przede wszystkim długoterminowych ubezpieczeń na życie dających pełną ochronę. Jest duży potencjał i sprzedaż takich polis będzie się zwiększać. Pełna oferta usług finansowych pozwala bankowi budować relacje z klientem i lepiej zaspokajać jego potrzeby".  Joanna Tomicka-Zawora,   wiceprezes zarządu Credit Agricole przyznaje natomiast w "Rz", iż dla  Credit Agricole najważniejsze jest budowanie bliskich, długoterminowych relacji z klientami.(...)  Możliwość rozmowy, zarówno o produktach bankowych, jak i ubezpieczeniowych, w czasie jednego spotkania zapewnia wygodę i pozwala zaoszczędzić czas". Zdaniem wiceprezes  Tomickiej -Zawora, w Credit Agricole w segmencie bancassurance największym zainteresowaniem cieszą się ubezpieczenia na życie, inwestycyjne oraz polisy  będące zabezpieczeniem kredytu lub pożyczki.

Wykup polisy to świadczenie główne czy uboczne ?

Czy ubezpieczyciel w przypadku zerwania przez klienta umowy ma podstawy do tego, aby zatrzymać większość środków zgromadzonych na lokacie? Nie ma jednolitego orzecznictwa w tej sprawie - podkreśla "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 2.09.2015 r.), . Na to pytanie powinien wkrótce odpowiedzieć Sąd Najwyższy, do którego o rozstrzygnięcie zwrócił się jeden z sądów okręgowych . Według  gazety,  SO postanowił zapytać Sąd Najwyższy, "czy świadczenie wypłacane przez ubezpieczyciela w przypadku przedterminowego rozwiązania przez klienta umowy o polisolokatę jest świadczeniem głównym czy ubocznym.". Jak  pisze dziennik, w sprawie tej,  powód domagał się od  ubezpieczyciela  zwrotu prawie 8 tys. zł, które ubezpieczyciel  zatrzymał z blisko  10 tys. zł   zgromadzonych na rachunku klienta po tym, gdy ten zaprzestał wpłacania comiesięcznych składek. Umowa została  zaś zawarta  na 30 lat .Towarzystwo uznało bowiem,  iż  klientowi  w przypadku, gdyby  zdecydował się na zerwanie umowy w trzecim roku jej obowiązywania,  należy  się jedynie świadczenie wykupu. Zaś jego wysokość została w umowie określona na poziomie 20 proc. zgromadzonych środków  na lokacie. Tymczasem  ubezpieczony stanął na stanowisku, że  "zapisy te mają charakter klauzul abuzywnych" - podaje "DGP".
Sąd  I instancji , który rozpatrywał sprawę  oddalił powództwo. W ocenie sądu, "nie można mieć wątpliwości co do tego, iż powód miał świadomość, że zawiera umowę ubezpieczenia na 30 lat. (...) deklaracja przystąpienia do umowy liczyła jedynie trzy strony i była prosta. Dlatego też jego zdaniem powód miał świadomość, iż w razie wygaśnięcia umowy przed upływem 30 lat z przyczyn leżących po jego stronie, przysługuje mu zwrot jedynie części składek pod postacią świadczenia wykupu (...)".przedsiębiorca wpisał w umowie wprost, że świadczenie wykupu należy do świadczeń głównych łączącej strony umowy. A zgodnie z art. 3851 par. 1 zdanie drugie kodeksu cywilnego świadczenia główne stron sformułowane w sposób jednoznaczny nie podpadają pod zakazy i ograniczenia ustawowe przewidziane dla niedozwolonych postanowień umownych. I na to również zwrócił uwagę sąd I instancji". Powód odwołał się  od tej decyzji do sądu odwoławczego,  a  ten zdecydował, "że dobrze by było, gdyby spór o charakter świadczenia wykupu przeciął Sąd Najwyższy". Sąd okręgowy uzasadnia swoją decyzję tym - pisze "DGP" -  iż "rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego ma znaczenie nie tylko dla niniejszej sprawy. Obecnie w sądach powszechnych znajdują się setki spraw podobnych, np. w Sądzie Rejonowym dla W. w W. zawisło około 300 spraw z tym tylko jednym ubezpieczycielem”.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT