Więcej skarg na polisy inwestycyjne z UFK

Rzecznik Ubezpieczonych ciągu ostatniego roku  otrzymał  trzykrotnie większą  liczbę skarg na polisy inwestycyjne z UFK. Tylko w III kwartale 2013 r.  RzU odnotował 920 skarg na UFK - donosi "Puls Biznesu" (Nr z 06.11.2013 r.),    podczas gdy po III kwartale 2012 r. nie było ich więcej niż 300. Biuro RzU szacuje, iż  procentowy udział skarg na polisy z UFK  we wszystkich skargach w ciągu ostatniego roku  wzrósł  z  2,3 proc.  do ponad 7 proc.
Według Krystyny Krawczyk, dyrektora  Biura Rzecznika Ubezpieczonych, RzU obserwuje masowe podpisywanie ugód z klientami skarżącymi się na produkty z UFK przez ubezpieczycieli, którzy chcą wyciszyć sprawy. Tymczasem - podaje gazeta,  powołując się na Mariolę Tkaczyk z kancelarii LWB,  kancelaria ta  wkrótce zamierza złożyć pierwszy pozew przeciwko Aegonowi (zgłosiło się do niego ponad 660 osób).Według Tkaczyk, kancelaria LWB  finalizuje  także prace nad pozwami przeciw Axie i Skandii.
"PB" informuje, iż  według danych Analiz Online, saldo wpłat i wypłat na rynku UFK w I półroczu br. wyniosło 2,4 mld zł. W opinii Anny Zalewskiej z AO, klienci aby nie stracić już zainwestowanych środków płacą kolejne składki. Gazeta  podaje, iż  wzrasta także liczba nowych funduszy kapitałowych - od początku 2013 r. założono ich 450. Przy tym niektóre towarzystwa ubezpieczeń  decydują się na zewnętrzne fundusze inwestycyjne, np. Aviva.

Szef VIG Polska: "Polska skopiowała sytuację z Zachodu i to był błąd"

Polskie państwo nie zachęca obywateli do odkładania pieniędzy na emeryturę - twierdzi w rozmowie z "Rzeczpospolita" (Nr 31.10.2013 r.) Franz Fuchs, członek zarządu Vienna Insurance Group. W jego opinii, w Polsce  wciąż nie udało się rozwinąć biznesu ubezpieczeń na życie, które stałyby się systemem komplementarnym do publicznych świadczeń emerytalnych. "Ludzie nie rozumieją potrzeby samodzielnego oszczędzania na starość, co więcej, nie zachęca do tego państwo, które nie daje wystarczających zachęt podatkowych. IKE i IKZE to namiastka potrzebnych rozwiązań" - mówi w dzienniku. Zdaniem prezesa Fuchsa, .indywidualne ubezpieczenia ze składką regularną rozwijają się dość słabo, a grupowe ubezpieczenia na życie są zyskowne dla bardzo niewielu firm. W ostatnich lata rynek rozwijał się i rósł głównie poprzez sprzedaż produktów ze składką jednorazową. "W ten sposób pompuje się jedynie udział w rynku polisami, które są kapitałochłonne, jednak w dłuższej perspektywie nie przynoszą realnej wartości dla firmy. Reasumując, rynek życiowy nie rozwija się w Polsce w dobrym kierunku" - podkreśla szef VIG Polska. Prezes Fuchs tłumaczy, iż "Polska skopiowała sytuację z Zachodu i to był błąd. Jeszcze pod koniec lat 90. prowizje w Polsce plasowały się na poziomie 60–70 proc. składki zainkasowanej w pierwszym roku polisowym. (...)na zagranicznych rynkach średnia długość trwania polisy inwestycyjnej to 15–20 lat, w Polsce zaś 7–8 lat. Oznacza to, że niemożliwe staje się osiągnięcie takiej rentowności, jak na innych rynkach, gdyż ubezpieczyciele muszą w znacznie krótszym czasie zarobić na koszty akwizycji i inne koszty stałe. To z kolei przekłada się na klientów, ponieważ aby sytuacja ta została skompensowana, firmy ustalają opłaty likwidacyjne na wyższym poziomie. I koło się zamyka".
W opinii Franza Fuchsa, paradoksalnie, dla branży ubezpieczeń na życie pozytywnym impulsem mogą być zmiany w OFE.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT