Wpłacają na IKZE w PZU Życie SA

Ponad 2 tys. osób wpłaciło już pieniądze na indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego w PZU Życie SA  - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 23.02.2012 r.).Gazeta pisze, iż  pod koniec stycznia 2012 r.   PZU Życie SA  poinformowało serwis "MojaEmerytura.rp.pl", że już kilkadziesiąt tysięcy osób założyło w tej instytucji  indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego. Jednak jak się okazuje - podkreśla dziennik -  założenie nowego konta to jedno, a dokonanie na nie wpłaty to co innego. Obecnie (stan na 21 lutego 2012)  PZU Życie ma 2 261 sztuk zasilonych rachunków.  Inni ubezpieczyciele na życie, które już wprowadziły IKZE ( na przykład Aviva Życie,  ING Życie, a także Pramerica Życie)  dość ostrożnie wypowiadają  się o zainteresowaniu nimi  klientów. Przedstawiciele instytucji finansowych, które chcą wprowadzić nowe konto do oferty ostrożnie szacują, że w br. może założyć  je kilkaset tysięcy osób;  między 200 a 300 tys. osób. 
 Wpłaty na IKZE będzie można odpisać od podstawy opodatkowania, czego nie można w przypadku indywidualnego  konta  emerytalnego  (IKE). Na IKZE  można  wpłacić  rocznie do 4 proc. podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne za poprzedni rok ( w br.  wpłata na konto zależy od zarobków w 2011 r.). Nie więcej jednak niż 4 proc. liczone od 30-krotności średnich zarobków. Oznacza to - podaje "Rzeczpospolita" -  że w 2012 r. maksymalnie na IKZE będzie można przelać około 4030,8 zł i taką kwotę odpisać od podstawy opodatkowania przy rozliczaniu PIT za 2012 r. W 2011 r.  30-krotność średnich zarobków wyniosła 100 770 zł.

Izby rolnicze chcą zbadania przez TK noweli ustawy o KRUS

Izby rolnicze wystąpiły do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie, czy nowa ustawa o składkach zdrowotnych rolników jest zgodna z konstytucją - informuje "Gazeta Wyborcza" (Nr z 24.02.2012). Według  Wojciecha Petery,  rzecznika Krajowej Rady Izb Rolniczych, "uchwalone przepisy są krzywdzące dla rolników i wprowadzenie ich w życie negatywnie wpłynie na warunki życia i pracy wszystkich tych, którzy trudzą się pracą w rolnictwie. Dlatego samorząd rolniczy wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego o ich unieważnienie". Izby zarzucają rządowi - pisze "Wyborcza" - iż projekt ustawy nie był z nimi konsultowany, a zgodnie z prawem wszyscy prowadzący działalność rolniczą muszą doń należeć. "Do zadań KRIR należy m.in. opiniowanie projektów aktów prawnych dotyczących rolnictwa i gospodarki żywnościowej oraz założeń i programów polityki rolnej" - wylicza gazeta. Jak podaje "GW",  w opinii  KRIR "posiadanie ziemi nie może być podstawą do nakładania na rolników obowiązku opłacania składek zdrowotnych. (...) Hektar ziemi nie jest wykładnikiem ekonomicznym ani też nie może być utożsamiany z dochodem rolnika".
Zgodnie z ustawą państwo płaci składki zdrowotne za rolników posiadających gospodarstwa mniejsze niż 6 hektarów. Każdy, kto ma większe, musi płacić po 1 zł za hektar za siebie, a także za każdego domownika. Ustawa weszła w życie 1 lutego br., ale rolnicy zaczną płacić dopiero od 1 kwietnia  br.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT