Wskaźnik waloryzacji emerytur i rent w 2019 r. niższy od prognozowanego

Koszt waloryzacji emerytur i rent w 2019 r.  będzie o 458 mln  zł  niższy od planowanego wcześniej -  podaje "Bankier.pl" (z 12.02.2019r.) za komunikatem opublikowanym przez  Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS). Wskaźnik waloryzacji emerytur i rent w 2019 r. wyniesie 102,86 proc., podczas gdy  wcześniej rząd zakładał wskaźnik waloryzacji na poziomie 3,26 proc.  Minimalny wzrost emerytur wyniesie  70 zł brutto, natomiast najniższa emerytura,  renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, renta rodzinna i renta socjalna wzrosną do 1100 zł (obecnie są na poziomie 1029,80 zł) - informuje portal.  Natomiast najniższa renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy wzrośnie z 772,35 zł do 825 zł.

Według komunikatu MRPiPS, "całkowity  koszt waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych i innych świadczeń z systemu powszechnego, rolniczego i mundurowego szacowany jest na ok. 7,9 mld zł" - pisze "Bankier.pl".  I  tak, przeciętna emerytura z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS) wzrośnie o 64,94 zł do kwoty 2335,68 zł), zaś przeciętna renta z tytułu niezdolności do pracy z FUS będzie wyższa o około 49,54 zł i osiągnie poziom  1781,75 zł. Z kolei przeciętna renta rodzinna z FUS wzrośnie o 57,14 zł do kwoty 2054,99 zł. Zdaniem  minister Elżbiety  Rafalskiej, "w największym stopniu ten mechanizm waloryzacji kwotowo-procentowej odczują ci, którzy pobierają najniższe świadczenia".

 

 

Staż pracy na terenie państw UE uwzględnia się przy wyliczeniach emerytur pomostowych 

 

Pomostówki można zwiększyć dzięki zatrudnieniu za granicą, ponieważ  „wykonujący prace w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze mogą doliczyć do stażu pracy okres jej świadczenia na terenie UE” - donosi "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 11.02.2019  r.). Jednak muszą tylko o tym wiedzieć - podkreśla gazeta. 

Według dziennika, coraz więcej osób próbuje  uzyskać z ZUS emeryturę pomostową. Tymczasem  "zakład robi wszystko, żeby takie osoby nie otrzymały od ręki świadczenia" – twierdzi w "DGP"   radca prawny Bartosz Nowak. w  jego opinii, "problemem są nie tylko same świadectwa pracy, ale także zaliczanie okresów pracy do stażu uprawniającego do uzyskania emerytury pomostowej". Gazeta informuje zaś, iż  Sąd Apelacyjny  w Gdańsku (sygn. akt III AUa 869/18) w dniu 11 grudnia 2018 r. wydał wyrok, uznając, iż „błędne jest stanowisko organu rentowego w przedmiocie możliwości uwzględnienia przy ustalaniu prawa do emerytury pomostowej zagranicznych okresów ubezpieczenia. Przedmiotowa kwestia została bowiem rozstrzygnięta wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 30 maja 2018 r. wydanym w sprawie C-517 /16 w wyniku pytania prejudycjalnego przedstawionego przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku”. Ponadto, gdański SA  podkreślił - podaje dziennik-  że „TSUE uznał, że świadczenie takie jak polska emerytura pomostowa jest świadczeniem z tytułu starości w rozumieniu rozporządzenia nr 883/2004, a nie świadczeniem przedemerytalnym w rozumieniu tego rozporządzenia. Powyższe oznacza, że również zagraniczne okresy ubezpieczenia z innych państw członkowskich muszą zostać uwzględniane przy ocenie, czy ubezpieczony nabył prawo do emerytury pomostowej”.                  Zdaniem Tomasza Fritzkowskiego, radcy  prawnego  w kancelarii M. Krotoski Adwokaci i Radcy Prawni, oznacza to, że  "w oparciu o powyższy wyrok TSUE osoby, którym odmówiono przyznania emerytury pomostowej wyłącznie z powodu nieuznania okresów składkowych w innych krajach członkowskich, powinny ponownie ubiegać się o emeryturę pomostową"  –  komentuje  "DGP".

 

 

Najbiedniejsi i najbogatsi emeryci   z  waloryzacją procentową świadczeń

 

Blisko  200 tys. najbiedniejszych seniorów żyjących  z groszowych emerytur nie dostanie od 1  marca 2019 r. podwyżki świadczeń  w wysokości  70 zł brutto miesięcznie - informuje "Wirtualna Polska" (z 15.02.2019r.), powołując się  na "Super Express". Dlaczego ? "Nie mają minimalnej emerytury, nie otrzymają dodatkowych 57 zł podwyżki na rękę" - pisze portal. Albowiem według informacji  ZUS, kwotowa waloryzacja wysokości 57 zł netto nie obejmie tych, którzy pobierają świadczenia  niższe od minimalnej emerytury. Pomimo to, że  zapowiadana przez organ rentowy  zmiana w systemie corocznej  waloryzacji emerytur i rent  miała sprawić, że  podwyżka  wypłacanych świadczeń  będzie bardziej sprawiedliwa.  Albowiem "najbiedniejsi mieli dostawać stałą kwotową podwyżkę - około 57 zł netto,  zaś  ci bardziej zamożni tradycyjnie procentową" - podkreśla"Wirtualna Polska". Tymczasem, jak się okazało,   ponad 200 tys. najuboższych emerytów  otrzyma w marcu br.   podwyżkę świadczeń przeliczaną w oparciu o wskaźnik 2,86 proc. , a więc taką samą  jak Ci bardziej zamożni seniorzy. 

 

 

Pilnie potrzebna nowelizacja przepisów o PPK, jeszcze przed 1 lipca br.

 

W ustawie  o PPK  roi się od błędów. Zdaniem  prawników, lista niedociągnięć okazuje się być bardzo długa. Zaś  jedną z największych bolączek nowych przepisów jest "ustalanie terminów zawarcia umów, które składają się na PPK u każdego pracodawcy (tj. o zarządzanie i o prowadzenie PPK)"- informuje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 08.02.2019r.).  Albowiem ustawa przewiduje dwa odrębne tryby zawierania umów. I tak, jeden wynika z przepisów przejściowych (art. 134 ust. 2 i 3), a  drugi jest zawarty w przepisach ogólnych (art. 8 ust. 1 i art. 16 ust. 1). Ustawa  w każdym z nich, choć  z pewnymi odmiennościami, każe liczyć termin do zawarcia umowy o zarządzanie "metodą cofania się wstecz (o 10 dni roboczych) od terminu zawarcia umowy o prowadzenie PPK" - pisze gazeta. Z kolei ten ostatni ustawa "uzależnia od upływu trzech miesięcy liczonych – odpowiednio – od objęcia ustawą danego pracodawcy lub początku zatrudnienia".‫W opinii Marcina Cetnarowicza, radcy prawnego, partnera w SSW Pragmatic Solutions, przepisy ustawy o PPK są w tym zakresie skonstruowane "bardzo niedbale, nieczytelnie i niezrozumiale" - podaje "DGP". Także PFR  ostatnio  zmienił w swoim serwisie WWW  własną interpretację tych terminów - zauważa mec. M. Cetnarowicz - "z prawidłowej na nieprawidłową".W opinii eksperta,  "nie ma żadnych powodów, aby adresatów ustawy pozostawiać z rebusem do rozwiązania, skoro do przepisu można wpisać po prostu konkretną datę". Także Łukasz Kuczkowski, radca prawny i partner w kancelarii Raczkowski Paruch przyznaje, iż "przepisy powinny zostać doprecyzowane tak, aby wynikało z nich w sposób jasny, na jakich zasadach powinny być ustalane terminy wykonania poszczególnych obowiązków. W przeciwnym razie można mówić o naruszeniu konstytucyjnej zasady zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa" - donosi  dziennik. 

 

 

W styczniu 2019 r. OFE pozbywały się  "polskich" akcji 

 

Otwarte fundusze emerytalne (OFE) sprzedały w styczniu 2019 r.   akcje polskich spółek za blisko  600 mln zł - podaje "Rzeczpospolita" (Nr z 12.02.2019r.), powołując się na szacunki  Trigon DM. Zdaniem analityków  Trigon DM,  był to już  drugi miesiąc z rzędu, po grudniu 2018 r.,  negatywnego nastawienia OFE do polskich akcji. Dziennik podkreśla, iż w ubiegłym miesiącu wszystkie OFE sprzedawały polskie akcje.  W rezultacie  alokacja OFE w polskie akcje spadła o 0,5 pp m/m do 79,0 proc. I tak, najwięcej polskich papierów sprzedał Aviva OFE -  łącznie za kwotę 527 mln zł; w tym wszystkie  akcje Orbisu za 434 mln zł.  Z  kolei nastawienie OFE do akcji zagranicznych było „lekko pozytywne”  i w styczniu br.  fundusze  dokonały zakupów tych walorów  za około  60 mln zł. Według  gazety, to fundusze emerytalne NN i Bankowy wykazały się w ubiegłym miesiącu "popytem na akcje zagraniczne" rzędu 30-40 mln zł,  natomiast sprzedawała papiery Aiva OFE.  Jak informuje "Rz",  obecnie 8 z 10 funduszy emerytalnych posiada powyżej 75 proc. polskich akcji, więc "jeżeli w obliczu nowej reformy emerytalnej polskie akcje byłyby wykluczone w procesie przekazywania 25 proc. aktywów do FRD, wymagałoby to sprzedaży akcji za ok. 6,6 mld zł".

Trigon DM  szacuje,  że średnia  ważona  jednostka funduszy emerytalnych   wzrosła w  styczniu 2019 r.  o 3,4 proc. Natomiast najlepszy wynik zarządzania wypracował w omawianym  czasie  PZU OFE (+4,0 proc.), zaś  najsłabszy  Aviva OFE (+3,0 proc.) - pisze dziennik.

Napływy z ZUS wyniosły w styczniu 224 mln zł, a  styczniowe transfery z tytułu suwaka ukształtowały się na poziomie 598 mln zł. 

 

 

Sukces  PPK  zależy  od  poziomu  wiedzy pracodawców  o startującym w połowie 2019 r. programie 

 

Jeszcze w lutym br. do wszystkich pracodawców trafi informacja na temat programu Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK)  - oświadczył Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) podczas konferencji "Nowy impuls dla rozwoju: PPK, a strategia rynku kapitałowego", zorganizowanej na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Szef PFR w swoim wystąpieniu w ramach panelu o scenariuszu wdrażania PPK przyznał -  donosi "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 14.02.2019 r.) -  iż  "obecnie problemem jest poziom wiedzy o startującym w połowie roku programie". Paweł Borys zaapelował o zapoznawanie się z informacjami na temat PPK na portalu mojeppk.pl,  który jest oficjalnym portalem tego programu. Ponadto, poinformował, że funkcjonuje już  specjalna infolinia  pod numerem 800775775, gdzie od  wyspecjalizowanych konsultantów pracodawcy będą mogli uzyskać odpowiedzi "na wszystkie pytania" - pisze gazeta. Według prezesa PFR,  infolinia  jest przygotowana na 1000 telefonów dziennie. 

Z kolei, Dorota Dula, ekspertka BCC  podkreśliła, że obecnym problemem pracodawców w obliczu wprowadzenia PPK,  "jest brak jasności przepisów prawa oraz chaos informacyjny w tej sprawie. (...) pracodawcy powinni wiedzieć, jak należy pewne przepisy interpretować". Natomiast Katarzyna Przewalska, dyrektor Departamentu Rozwoju Rynku Finansowego Ministerstwa Finansów,  zapowiedziała, że resort przygotowuje właśnie szereg aktów wykonawczych, związanych z PPK.  W jej opinii, z doświadczeń  innych krajów wynika,  że poziom partycypacji w takich programach jak PPK był większy, im dłużej program obowiązywał;  zaufanie bowiem budowano przez lata. Dyr. Przewalska  powiedziała,  iż chociaż resort zakładał, iż "50-procentowy udział po kilku latach to będzie sukces PPK i mamy nadzieję, że tak będzie", to i  25-30 proc. na początek "to też będzie sukces" - podaje dziennik. Podczas panelu  Jacek Jastrzębski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) zaznaczył zaś, że przy wdrażaniu programu PPK  nadzór finansowy "będzie koncentrował się przede wszystkim na działalności reklamowej, związanej z programem" - podkreśla "DGP". Prof. Krzysztof Jajuga z Uniwersytetu Wrocławskiego, prezes CFA Society Poland, ostrzegał zaś przed  pułapkami, jakie czają   się   przed programem PPK.  Jego zdaniem, jedną z nich   "może być fałszywe przedstawianie jego elementów w popularnych mediach społecznościowych" - informuje gazeta.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT