Wysokie opłaty likwidacyjne, nakładane na klientów rezygnujących z polisolokat, "naruszają dobre obyczaje" ?

Bardzo wysokie opłaty likwidacyjne,  nakładane przez ubezpieczycieli na klientów wycofujących przed terminem pieniądze z polisy inwestycyjnej, już kilka razy sądy uznały za nieuzasadnione - donosi "Gazeta Wyborcza" (Nr z 03.11.2012 r.). W kwietniu 2012 r. u prawomocny wyrok w takiej sprawie wydał warszawski sąd okręgowy; klauzula, która została zakwestionowana w polisie jednej z firm ubezpieczeniowych, mówi o opłacie likwidacyjnej, która może sięgnąć 99 proc. wpłaconych przez klienta pieniędzy - pisze dziennik.
Czy tak wysokie opłaty mogą stać  się  zarzewiem " buntu konsumenckiego", pomimo  iż  są " zapisane w umowach programów systematycznego inwestowania,  sprzedawanych w opakowaniu polis ubezpieczeniowych"? - pyta "Wyborcza" i  odpowiada iż "niewykluczone, bo (...)  prawnicy już poczuli krew".
Według dziennika,  warszawska kancelaria prawna Lengiewicz, Wrońska, Berezowska i Wspólnicy od dwóch tygodni zbiera chętnych do pozwów zbiorowych przeciwko kilku firmom ubezpieczeniowym, które sprzedały klientom polisy inwestycyjne. Anna Lengiewicz, Wspólnik Zarządzający w L-W-B powiedziała gazecie, iż kancelaria ma już kilkadziesiąt konkretnych zgłoszeń. "Sądzę, że pozwy złożymy bardzo szybko" - mówi mec. Lengiewicz (kancelaria L-W-B ma na koncie wygrany prawomocnie proces w sprawie uznania opłaty likwidacyjnej za nielegalną).
Z kolei w opinii  mec. Jacka Szymańskiego  z kancelarii prawnej Szymański, Kornalewicz,  dla osób "uwięzionych" w polisach inwestycyjnych "jest ratunek". Szymański przyznaje mówi, iż są już pierwsze wyroki, przyznające  klientom prawo do wycofania się z polis inwestycyjnych bez ponoszenia drakońskich kar.
Jak podaje "GW",  w  maju 2010 r. warszawski sąd w sprawie przeciwko jednemu z ubezpieczycieli uznał, iż zapisy typu "rezygnacja przez ubezpieczonego z dalszego wnoszenia składek ubezpieczeniowych będzie skutkować utratą wszystkich środków" naruszają dobre obyczaje. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma ten zapis w rejestrze  klauzul niedozwolonych.

Długoterminowe polisy inwestycyjne  pod lupą Rzecznika  Ubezpieczonych

Klienci banków, pośredników i firm ubezpieczeniowych coraz częściej skarżą się na nieetyczne zachowania sprzedawców polis inwestycyjnych. Skargi idą już w tysiące. W ciągu ostatnich trzech miesięcy do Rzecznika Ubezpieczonych wpłynęło ponad 200 skarg na nieetyczną sprzedaż polis inwestycyjnych. Przede wszystkim chodzi o oferowane tzw. plany systematycznego oszczędzania, które polisami są tylko z nazwy, a w opakowaniu ubezpieczeniowym zawierają zwykle inwestycje w fundusze - donosi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 02.11.2012 r.). Klienci zarzucają  pośrednikom "wciskanie tych polis (...)  jako elastycznego sposobu na oszczędzanie, z którego można się w każdej chwili wycofać" - podkreśla gazeta. Jaka dokładnie jest skala nieetycznej sprzedaży takich polis, nie wiadomo.  W opinii dziennika, "to właśnie z powodu podejrzenia o wprowadzanie w błąd w podobnej kwestii bunt wszczęli niedawno klienci Getin Banku".  W opinii "Wyborczej", dla pośredników finansowych  nie ma bardziej dochodowego interesu niż sprzedawanie tzw. polis inwestycyjnych. polisy.  Polacy zgromadzili w nich już ponad 40 mld zł.  Polisy Skandii, Axa, Generali czy Aegonu mają w ofercie prawie wszystkie banki - podaje dziennik. "GW" zauważa, że " żaden klient nie podpisuje umowy pod pistoletem. Ale część sprzedawców oferuje te polisy jako bezpieczne lokaty lub jako inwestycje, z których można się w każdej chwili bezkarnie wycofać". Są też banki, które dokładają takie polisy do kredytów.
Gazeta podkreśla, iż Rzecznik Ubezpieczonych bierze w obronę posiadaczy długoterminowych  polis inwestycyjnych ( przygotowuje raport o nieetycznej sprzedaży polis inwestycyjnych), a  Komisja Nadzoru Finansowego domaga się zmian w prawie, które utrudnią wprowadzanie klientów w błąd.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT