Wyższe koszty obniżenia wieku emerytalnego niż zakładano

Emeryci będą drożsi niż szacował ZUS - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 23.11.2017 r.). Statystyki dotyczące skutków obniżenia wieku emerytalnego podawane przez ZUS mogą spędzać sen z powiek wicepremierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Albowiem ZUS, szacując koszty przywrócenia dawnych zasad przechodzenia na emeryturę, "oparł się na danych z poprzednich lat, z których wynikało, że przeciętnie w pierwszym możliwym momencie po świadczenie zgłasza się nieco ponad 80 proc. uprawnionych.  "Jednak ten  odsetek już jest wyższy i  dzięki ustawie obniżającej wiek emerytalny,  na emeryturę  w tym roku łącznie może odejść 410 tys. osób, jeśli  wnioski o wyliczenie świadczenia, składane przez osoby, które nabyły do niego prawo, będą napływać w takim tempie jak dotychczas.  Według gazety, rząd liczył, że po obniżeniu wieku emerytalnego tylko część uprawnionych zechce skorzystać z prawa do świadczenia. Tymczasem "najczarniejszy dla finansów publicznych scenariusz staje się realny" - twierdzi "DGP".  Szacowano  bowiem, że koszty związane z odwróceniem reformy emerytalnej w tym roku wyniosą 2–3 mld zł, a w projekcie ustawy budżetowej na 2018 r., jej  całoroczne skutki oszacowano na ponad 9 mld zł - zauważa dziennik. I  jeśli  w tym roku o kondycję publicznej kasy rząd może być spokojny, to później koszty obniżonego wieku emerytalnego będą rosły - prognozuje gazeta. Dlatego pojawiły się pomysły, aby  zachęcić seniorów do pozostania na rynku pracy. M. in. pojawiła się koncepcja programu 10 000+, czyli  "wypłaty bonusu w wysokości 10 tys. zł dla emeryta, który zdecyduje się pracować przez dwa lata po tym, jak osiągnie wiek uprawniający do świadczenia. Za każdy kolejny rok pracy miałby dostać 5 tys. zł" . Według "DGP",  ta inicjatywa nie spotkała się jednak z entuzjazmem w rządzie. Dziennik podaje, za  informatorem  z kręgów rządowych,  że  "koszty obniżki wieku emerytalnego rodzą duży niepokój. Prezes ZUS mówiła, że w ciągu czterech lat może to być w sumie ponad 50 mld zł. A to dwa lata wypłaty świadczeń z programu 500+". Zwłaszcza, że  resorty odpowiedzialne  za politykę gospodarczą nie są  specjalnie przekonane, iż  "dobra kondycja rynku pracy w połączeniu z rosnącymi płacami i rekordowo niskim bezrobociem będzie wystarczającą zachętą do dłuższej pracy". Zaś duże  koszty niższego wieku emerytalnego  pod znakiem zapytania  stawiają wypłatę  ekstradodatku  dla emerytów- pisze "DGP".

PiS za zniesieniem górnego limitu składek na ZUS; opozycja parlamentarna -  przeciw

Klub PiS   zapowiedział  w  Sejmie, że poprze rządowy projekt ustawy o zniesieniu górnego limitu składek na ZUS - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z  23.11.2017 r.). Natomiast przeciwko tej propozycji ustawy   będą głosowały kluby PO, Kukiz 15, PSL oraz  Nowoczesna. W opinii parlamentarnej opozycji, wprowadzone zmiany spowodują,  że wzrosną koszty pracy oraz zmniejszą się wynagrodzenia - podaje dziennik.  Jak informuje gazeta,  rządowy projekt  noweli o systemie ubezpieczeń społecznych   zakłada  zniesienie  limitu kwoty zarobków,  powyżej którego najlepiej zarabiający obecnie nie płacą składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Natomiast na skutek zmian w 2018 r. - szacuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) -  sektor finansów publicznych zyskałby ok. 5,4 mld zł. Zdaniem  Tadeusza Cymańskiego,  posła  PiS,   projekt w sprawie zniesienia limitu górnego limitu składek na ZUS to "spóźniona sprawiedliwość". Według Cymańskiego,  niesprawiedliwe jest to, że tylko wybrana część obywateli nie płaci składek na ZUS od całego wynagrodzenia - pisze "Rz". Z kolei  wiceminister rodziny i pracy Marcin Zieleniecki  podkreśla,  że "próg ograniczenia maksymalnej rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie nie występuje w ubezpieczeniu chorobowym, wypadkowym, zdrowotnym". Albowiem celem projektu jest " rozszerzenie tej zasady, która obowiązuje w systemie ubezpieczeń społecznych w innych segmentach systemu zabezpieczenia społecznego, że wszystkie dochody uzyskiwane z działalności, która jest objęta obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, podlegają obowiązkowi składkowemu" . M. Zieleniecki  zaznaczył - informuje gazeta -  że obowiązek odprowadzania składek od całości wynagrodzenia obowiązuje 98 proc. ubezpieczonych. "Obowiązuje jedną kategorię osób ubezpieczonych, osoby osiągające przychody poniżej trzydziestokrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia" - stwierdził  Zieleniecki. Przypomniał, że postulat zniesienia progu górnego limitu składek jest od wielu lat zgłaszany przez OPZZ.
Według dziennika, zniesienie górnego limitu składek dotyczy około  350 tys. osób.
"Rzeczpospolita " podaje, iż  strona społeczna " m.in.: NSZZ "Solidarność", Konfederacja Lewiatan, BCC, Pracodawcy RP skrytykowała tempo prac nad proponowanymi rozwiązaniami. Ponadto,  związki zawodowe oraz przedstawiciele pracodawców chcą zwołania nadzwyczajnego posiedzenia RDS w tej sprawie. Strona społeczna uważa także - podaje dziennik -  że zmiany w przyszłości negatywnie wpłyną na kondycję finansową FUS,  w przyszłości "pogłębiając nierównowagę dochodów i wydatków FUS".

Próbują oszukiwać metodą  "na pracownika  ZUS"

ZUS ostrzega  przed  oszustami,  podszywającymi  się pod pracowników ZUS i  proponującymi  spotkanie w sprawie dziedziczenia składek z subkonta i OFE - donosi "Prnews.pl"(www.prnews.pl  z 22.11.2017 r.). Portal pisze, iż  kreatywność naciągaczy jest ogromna.  Jak twierdzi   Iwona Kowalska,  Regionalny Rzecznik Prasowy ZUS na Dolnym Śląsku,  oszuści  telefonują do osób „jako pracownicy ZUS”  i wmawiają im,  że tylko na spotkaniu z „pracownikiem ZUS” dowiedzą się całej prawdy o dziedziczeniu składek emerytalnych.  "Niestety,  nie wiemy,  czy celem spotkania jest wyłudzenie danych, czy uzyskanie jakichś pełnomocnictw w sprawie dyspozycji środkami z OFE lub ZUS, dlatego apelujemy o ostrożność i zawiadamianie nas lub policji o takich sytuacjach" – przestrzega w "Prnews.pl" Iwona Kowalska, rzecznik dolnośląskiego  ZUS. I podkreśla, że  pracownicy ZUS  nie telefonują,  a tym bardziej  "nie odwiedzają klientów w domach szczególnie w sprawie dziedziczenia składek emerytalnych". Natomiast wszyscy  zainteresowani jakimikolwiek sprawami z zakresu ubezpieczeń społecznych, w tym zasadami dziedziczenia składek, mogą korzystać z bezpłatnych konsultacji bezpośrednio na salach obsługi, bądź za pośrednictwem Centrum Obsługi Telefonicznej ZUS - informuje portal.  Natomiast  osoby, które posiadają indywidualne konto na Platformie Usług Elektronicznych ZUS (PUE ZUS), informacje te  mogą uzyskać także online bez konieczności wychodzenia z domu.
ZUS sprawy z klientami załatwia listownie lub w  swoich placówkach, a także poprzez wspomniany wyżej – uwierzytelniony profil na Platformie Usług Elektronicznych.

Rynek pracy w energetyce  na razie nie ucierpiał z powodu obniżenia wieku emerytalnego

Obniżka wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, wbrew czarnym scenariuszom,  nie okazała się wielkim problemem. I  nie zdemolowała rynku pracy w sektorze energetycznym, przynajmniej na razie -  informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 20.11.2017 r.). Według dziennika, z  pracy odchodzi obecnie niewielu starszych pracowników.  „W PGNIG nie obserwujemy zwiększonego zainteresowania odchodzeniem pracowników na emeryturę po wejściu w życie przepisów dotyczących obniżenia wieku emerytalnego" – podaje gazeta, powołując się na polskiego  potentata rynku gazu. I tak,  przedsiębiorstwo podaje,  że  "uprawnienie emerytalne w związku ze zmianą przepisów zyskało w sumie 45 pracowników, z czego trzech z nich skorzystało, a pozostałe 42 osoby nadal pracują.  Z kolei w  Tauronie,  od października 2017 r. odeszło z pracy na emeryturę około  20 proc. osób uprawnionych  (czyli 1 proc. ogółu zatrudnionych);  w KGHM  - 7 osób ze 140 zatrudnionych, zaś w Lotosie – sześć.  Firmy tłumaczą  małe zainteresowanie „przyspieszoną" emeryturą   "specyfiką warunków pracy". Na przykład w KGHM większość zatrudnionych stanowią  górnicy, którzy   i tak mają  - w porównaniu do innych osób zatrudnionych w przemyśle,   "korzystniejsze zasady przejścia na emeryturę" - zauważa dziennik.

Seniorzy zadłużeni średnio na 12,3 tys. zł

Według danych  Instytutu  Rozwoju Gospodarczego, aż 76 proc. Polaków jest zdania, że przyszła emerytura nie zapewni im pożądanego poziomu życia.  Zaś  "dodatkowe programy, takie jak zapowiadane "Senior 500+" lub "Leki 75+" mogą dawać okazjonalne wsparcie, jednak długofalowo - nie podnoszą jakości codziennego życia seniorów " - podaje "Interia.pl"(www.interia.pl z 20.11.2017 r.), powołując się na Roberta Majkowskiego, prezesa zarządu Funduszu Hipotecznego "DOM". Jego zdaniem,  "doraźne programy pomocy są dobrym pomysłem", ale  "ważne jest też edukowanie samych seniorów w kwestii zarządzania domowym budżetem oraz wprowadzenie w życie rozwiązań (chociażby regulacji dotyczących renty dożywotniej), które pozwolą na pozyskiwanie dodatkowych przychodów na emeryturze. Dzięki temu (...) pomożemy seniorom w aktywizacji i socjalizacji w gronie rówieśników". Zaś  z  ostatniego badania FH DOM wynika, że "blisko 80 proc. seniorów zgadza się z tezą, iż polscy emeryci mają problemy finansowe.(...)W bazie Krajowego Rejestru Dłużników znajduje się ponad 230 tys. seniorów, a średni dług emeryta to 12,3 tys. zł". Według portalu,  łączne zadłużenie seniorów w KRD  wynosi 2,87 mld zł, a więc o  blisko  40 proc. więcej niż w ub.r.  I tak, zobowiązana wobec banków lub innych instytucji pożyczkowych stanowią 21 proc. zadłużenia seniorów, niezapłacony czynsz oraz rachunki za wodę, prąd i gaz - 20 proc.; zaś  zaległe płatności za media wynoszą 13 proc. Przy tym, seniorzy coraz częściej decydują się na pożyczki i kredyty, których nie są w stanie spłacić - twierdzi "Interia.pl".  Z danych wynika, że większy problem z zadłużeniem mają seniorki. choćby dlatego,  że żyją dłużej niż mężczyźni, a emerytura kobiet z reguły jest niższa niż mężczyzn - podkreśla  portal.

KNF ukarała  Nationale-Nederlanden PTE grzywną 450 tys. zł

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF)  jednogłośnie  nałożyła 450 tysięcy złotych  kary na Nationale-Nederlanden Powszechne Towarzystwo Emerytalne SA  za naruszenie przez Nationale-Nederlanden Otwarty Fundusz Emerytalny art. 139 ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych - podaje "Onet.pl"(www.onet.pl z 21.11.2017 r.), powołując się na  Business Insider Polska. Opublikowany przez nadzór finansowy  komunikat  stanowi, iż kara KNF  dla Nationale-Nederlanden PTE  jest związana z "z brakiem dążenia do osiągnięcia maksymalnego stopnia bezpieczeństwa i rentowności lokaty dokonanej w akcje spółki publicznej" - informuje portal.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT