ZUS będzie arbitrem w sprawie emerytur pomostowych ?

Resort pracy chce ograniczyć dwutorowe orzekanie o pracy w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze, i to  zarówno przez sądy powszechne, jak i administracyjne - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 08.06..2016 r.).  A to może oznaczać przekazanie pełni władzy organowi rentowemu czyli ZUS.  Związki zawodowe opowiadają się za  niewygaszaniem emerytur pomostowych; ostatnio  zażądały od ZUS szybkiego ustalenia kosztów związanych z usunięciem przepisów powodujących wygaszanie tych świadczeń. Natomiast pracodawcy chcą określenia wpływu rozszerzenia prawa do tego świadczenia na sytuację na rynku pracy - informuje dziennik.
Według obecnych  przepisów, kontrolę stanowisk pracy oraz wpisywanie  nowych  (do już istniejących wykazów) uprawniających do emerytur pomostowych   może prowadzić  tylko Państwowa Inspekcja Pracy - pisze gazeta.   Rząd chce to zmienić.
Marcin Zieleniecki, wiceminister pracy  powiedział  podczas posiedzenia zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych Rady Dialogu Społecznego - podaje "DGP" -  iż to ZUS  "powinien się zajmować wpisywaniem stanowisk do wykazów miejsc pracy, na których są zatrudnieni wykonujący prace w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze". Według Wiesławy Taranowskiej, wiceprzewodniczącej  OPZZ, jest to "zaskakująca propozycja", albowiem ZUS będzie się starał ograniczać liczbę takich stanowisk, żeby w przyszłości nie wypłacać tego typu świadczeń. Natomiast  w opinii Ewy Bednarczyk, dyrektor Departamentu Świadczeń Emerytalno-Rentowych Centrali ZUS, zakład  nie ma  odpowiednich narzędzi do oceny, czy np. hałas na danym stanowisku jest nadmierny. Jednak "zakład przyjmie realizację nowego zadania, ale nie będzie to łatwe". Z kolei obciążenie ZUS dodatkowymi obowiązkami skrytykował dr Wojciech Nagel  z Business Centre Club. "Obecny system się sprawdził, więc nie ma powodu tego zmieniać" -  stwierdził Nagel.  Natomiast w ocenie  dr Grzegorza Baczewskiego, dyrektora departamentu pracy, dialogu i spraw społecznych Konfederacji Lewiatan, "powierzenie ZUS obowiązku kontrolowania wykazów stanowisk pracy i osób, które wykonują pracę w szczególnych warunkach lub charakterze, uporządkuje system" - dodaje 'P". Dr Barbara Krzyśków z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy - Państwowego Instytutu Badawczego podkreśla zaś, iż  może się jednak okazać, że to właśnie ZUS, a nie PIP będzie decydować o tym, za kogo pracodawcy muszą płacić składki. "Dwutorowość orzekania o emeryturach pomostowych jest dość skomplikowana. A ZUS nie jest związany orzeczeniami sądów administracyjnych, gdzie trafiają sprawy dotyczące wpisania stanowisk pracy do wykazów prac w szczególnych warunkach lub w szczególnym".  

Obniżenie  wieku emerytalnego od stycznia 2017 r.?


Zdaniem Henryka Kowalczyka,  szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów ,wdrożenie obniżki wieku emerytalnego nie dokona się raczej od stycznia 2017 r. -  donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 07.06.2016 r.). Kowalczyk, zapytany o obniżkę wieku emerytalnego odpowiedział, iż  rząd przygotowuje stanowisko odnośnie  prezydenckiego projektu obniżki wieku emerytalnego. "Są różne pomysły dotyczące powiązania tego prostego obniżenia wieku emerytalnego ze stażem. Te pomysły analizujemy i dyskutujemy. Myślę, że w tym roku powinniśmy tę decyzję ostatecznie podjąć" - twierdzi w dzienniku  minister H. Kowalczyk. Według Kowalczyka, na obniżenie wieku emerytalnego,  ZUS mówi: "dajcie nam czas na wdrożenie systemu informatycznego. (...) Samo wdrożenie niekoniecznie od 1 stycznia mogłoby się dokonać" - dodaje "DGP".

Oszczędzanie na IKZE korzystne zwłaszcza dla młodych

Obecnie mniej niż co dziesiąty Polak oszczędza  na starość. Tymczasem oszczędzając samodzielnie na zasłużoną emeryturę, przede wszystkim zapewnimy sobie bezpieczeństwo finansowe,  niezależnie od kondycji powszechnego systemu emerytalnego - pisze "Puls Biznesu"(Nr z 06.05.2016 r.). Przy tym, wciąż konieczna jest   uświadamiająca kampania edukacyjna, że emerytura wypłacana przez ZUS   może być w przyszłości niewystarczająca. Dziennik radzi, iż  żeby było ono jak  najmniej odczuwalne dla naszego budżetu, należy zacząć je  jak najwcześniej
Konta IKE i IKZE można zakładać już po ukończeniu 16 r.  życia, natomiast minimalna wysokość wpłaty, której można dokonywać w dowolnym momencie i z dowolną częstotliwością wynosi tylko 50 zł. Dziennik. szacuje, że  przy odkładaniu  50 zł miesięcznie przez 42 lata (od 24 roku życia, przy rocznej  stopie zwrotu w wysokości 5 proc.) będziemy mieli ok. 77 tys. zł oszczędności. Według "PB", Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego prowadzi  obecnie niewiele ponad 550 tys. Polaków ( 4 proc. aktywnych kont należy do  osób  przed 30 rokiem życia). Dzięki wpłatom na  IKZE można uzyskać zwrot podatku przy rozliczeniu rocznym w wysokości maksymalnie 1557,12 zł (według limitów wpłat w 2016 r.). Jak podkreśla "PB", "właśnie po to w formularzu PIT wprowadzona została specjalna rubryka przy odliczeniach od dochodu dla wpłat dokonywanych na indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego". IKZE korzystne jest również dla przedsiębiorców, ponieważ oszczędności można wliczyć w koszty uzyskania przychodu - pisze  gazeta.

SN: prawo do odszkodowania  za wybór: emerytura lub praca

Osoby, które musiały zrezygnować z pracy, by zachować emeryturę, mają prawo do rekompensaty odpowiadającej utraconemu świadczeniu - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z  03.06.2016 r.). Jak pisze gazeta, powołując się na wyrok  Sądu Najwyższego, .taka jest  linia orzecznicza w setkach spraw rozstrzyganych przez  sądy,  a które są  "pokłosiem wprowadzonego 1 stycznia 2011 r. art. 103a ustawy z 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, zakazującego łączenia pracy z emeryturą". "Rzeczpospolita" podkreśla, że  wielu emerytów omijało tę przeszkodę, zwalniając się z pracy i zatrudniając ponownie. Jednak  wielu nie miało tej szansy i stanęło przed wyborem rezygnacji  z jednego ze  świadczeń. W takiej  sytuacji znalazł się  górnik, który  od 1984 r. do 29 września 2011 r. pracował w kopalni. Mężczyzna  w październiku  2010 r. uzyskał emeryturę 3,2 tys. zł netto, ale nadal pracował, zarabiając 4,2 tys. zł. Po wymuszonej rezygnacji z pracy kopalnia nie była już zainteresowana jego zatrudnieniem i choć był zdrowy, zdołał zatrudnić się tylko na zlecenia za 1000 zł miesięcznie.

Nacjonalizacja  OFE w interesie polityków ?

Nacjonalizacja otwartych funduszy emerytalnych  (OFE)  stanowi  "konfitury" dla polityków.  Zyskaliby oni do obsadzenia kilkaset miejsc w radach nadzorczych i kilkaset w zarządach spółek giełdowych oraz kilka tysięcy stanowisk dyrektorskich - pisze "Gazeta  Wyborcza" (Nr z 04.06.2016 r.), powołując się na wypowiedź  Sebastiana Buczka, prezesa Quercus TFI  podczas konferencji Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych WallStreet w Karpaczu. W opinii Buczka, ten temat dopiero przed nami. Szef Quercus TFI   podkreśla, iż  "scenariusz nacjonalizacji OFE"  negatywnie wpłynie na wycenę spółek, w których te  fundusze mają udziały - informuje "Wyborcza". Prezes Buczek powiedział - donosi gazeta -  iż ma  nadzieję, że "OFE będą się bronić, bo jak będą milczeć, to źle skończą"
W ocenie szefa Quercusa,  "zbliża się rozwiązanie problemu franków w bankach, ale wcale nie oznacza to poprawy koniunktury giełdowej. (...)  Mówi się o koszcie dla sektora bankowego rzędu kilkunastu mld  zł." Buczek uważa, iż to byłby wariant kompromisowy, ponieważ w innym wypadku  właściciele zagranicznych banków poszliby do sądów międzynarodowych, a  "Polska narażałaby się na odszkodowania i procesy".

Zarządzających OFE  zagranica  już  "nie kręci”

Skończył się marsz otwartych funduszy emerytalnych (OFE) na zagraniczne giełdy. Fundusze emerytalne powracają na warszawską Giełdę Papierów  Wartościowych - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 06.06.2016 r.). Jak szacuje dziennik, w maju br.  otwarte  fundusze emerytalne pierwszy raz od początku roku nie były po stronie podażowej na GPW. OFE wydały na akcje o ponad 1 mld zł więcej, niż pozyskały ze sprzedaży walorów. "Tak silnego popytu OFE  na krajowym parkiecie nie było od dawna. A dokładnie od ponad trzech lat" - podkreśla gazeta. Według "Rz",  ostatnie tak  "duże ruchy zakupowe OFE wykonywały jeszcze przed kontrowersyjnymi zmianami z lutego 2014 r., kiedy to z funduszy „wycięto" cały portfel obligacji skarbowych i zakazano inwestycji w te papiery - przypomina  dziennik -  a OFE próbowały dywersyfikować swoje aktywa i poszły na zakupy na zagraniczne giełdy. I tak,  w   2014 r. zakupy netto OFE na zagranicznym rynku wyniosły 1,5 mld zł., podczas gdy już w 2015 r. stanowiły one   niemal 5 mld zł. Tymczasem w bieżącym roku OFE wycofały z zagranicznych giełd niemal 1 mld zł (w maju br.  miały ujemne saldo na poziomie  0,3 mld zł).  Zagranica już zarządzających OFE "nie kręci" - twierdzi dziennik.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT