ZUS chce zrezygnować z orzeczeń o niepełnosprawności ubiegających się o rentę inwalidzką

Według "Gazety Wyborczej" (Nr z 26.04.2017 r.),   Polaków  czekają  rewolucyjne zmiany w systemie przyznawania rent inwalidzkich przez ZUS.  Jak informuje  gazeta, planowana przez  ZUS reforma  przewiduje, iż  każdy  ubiegający się o to świadczenie  będzie miał orzeczenie,  iż  jest  "zdolny do pracy". Prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS przyznaje w  "Wyborczej", iż  "musimy odejść  od  orzekania  o  niepełnosprawności na rzecz orzeczeń, co człowiek jeszcze może robić." Czyli instytucja   nie będzie   "opierać się na grupach niepełnosprawności, jej stopniu", natomiast  będzie  wskazywać  w orzeczeniu, gdzie  ubiegający się o rentę  człowiek  "może jeszcze funkcjonować na rynku pracy" - mówi szefowa ZUS.
"GW"  przypomina, iż obecnie  osoby, które otrzymują z ZUS  rentę inwalidzką, dysponują  orzeczeniem  zakładu  o całkowitej lub częściowej niezdolności do pracy.  Tymczasem  po wprowadzeniu  projektowanych zmian,  każdy ubiegający się  o świadczenie  rentowe będzie miał wpis „zdolny do pracy”. Będzie też wskazanie, w jakim zakresie człowiek ten  nadaje się do dalszej aktywności zawodowej, a więc na jaki charakter   pracy  pozwala jego stan zdrowia. Czyli, że nie może ciężko  pracować fizycznie, ale np. pracować przy komputerze- informuje dziennik.

SN:  wypowiedzenie zmieniające  nie może prowadzić do zwolnienia pracownika objętego ochroną przedemerytalną

Zdaniem Sądu Najwyższego,  wręczenie pracownikowi z ochroną przedemerytalną   tzw. wypowiedzenia  zmieniającego   warunki  pracy  i płacy,  nie może prowadzić do zwolnienia tegoż  pracownika  z pracy - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr  z  25.04.2017 r.).
SN rozpatrywał  sprawę mężczyzny, od wielu lat  zatrudnionego  w przedsiębiorstwie  na stanowisku radcy prawnego  na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony.  Firmie tej  nie wiodło się ostatnio  najlepiej, dlatego też  była zmuszona zlikwidować etat, który zajmował prawnik  - pisze gazeta.   Mężczyzna  ów  otrzymał więc   wypowiedzenie zmieniające warunki pracy i płacy, gdzie pracodawca zaproponował  mu stanowisko administracyjne. Pracownik jednak odmówił - podaje dziennik - albowiem w jego ocenie, "nowe warunki byłyby niezgodne z zawodem radcy prawnego".  Prawnik  powoływał się na to, iż będąc w  wieku przedemerytalnym,  przysługuje mu ochrona z art. 39 k.p.
Sprawa ostatecznie trafiła  do sądu. I tak,  sąd rejonowy oddalił powództwo mężczyzny o przywrócenie  go do pracy na dotychczasowych warunkach   oraz  zasądził   mu odszkodowanie „za wypowiedzenie umowy z naruszeniem przepisów prawa” - informuje "DGP" - a sąd okręgowy. utrzymał  ten  wyrok,  uzasadniając, że " wobec faktycznej likwidacji stanowiska radcy prawnego" niemożliwe stało się przywrócenie powoda  do pracy na dotychczasowych warunkach", oraz uznał za zasadne przyznanie odszkodowania na  podstawie art. 45 par. 2 k.p. p. .
Sąd Najwyższy uznał zaś, iż  wypowiedzenie zmieniające warunki pracy i płacy  "nie może prowadzić do zwolnienia pracownika objętego ochroną przedemerytalną".

Pracodawcy czekają  nadal  na   projekt ustawy wprowadzającej  pracownicze plany kapitałowe (PPK)

Ministerstwo Rozwoju zapowiada, iż  po wprowadzeniu Programu Budowy Kapitału nadal  będzie można t worzyć pracownicze programy emerytalne (PPE) - informuje "Rzeczpospolita" (Nr z 24.04.2017 r.).  Ciągle jednak  nie ma projektu ustawy wprowadzającej pracownicze plany kapitałowe (PPK). Dopóki  się wiec nie pojawią  konkretne propozycje,  pracodawcy  przymierzający  się do założenia takich programów   nie są w stanie oszacować, które rozwiązanie jest dla nich bardziej opłacalne - pisze dziennik..  Jak podaje gazeta,   PPK ma być  dobrowolną formą oszczędzania dla pracownika. "Pracodawca będzie miał obowiązek założyć PPK i przedstawić ofertę pracownikowi,  który podejmie decyzję o pozostaniu lub odstąpieniu od uczestnictwa w systemie". Według "Rz", wdrażanie systemu  ma być  rozłożone w czasie  i  w pierwszej kolejności objąć  największe przedsiębiorstwa. Natomiast pracodawcy, którzy prowadzą  już  PPE,  zgodnie z  deklaracjami  Ministerstwa Rozwoju   będą zwolnieni z obowiązku tworzenia PPK. "Programy te będą mogły być kontynuowane i rozwijane. Nowe PPE, IKZE czy IKE również mogłyby być tworzone jako dodatkowe formy zabezpieczenia finansowego, gdyż ze względu na cel, jakim jest zachęcenie do dodatkowych oszczędności, bogatszy wybór produktów dostępnych dla uczestników jest korzystny" - podaje dziennik, powołując się na  Sarę Kowalik z biura prasowego resortu.  Jednak  jeszcze  nie  jest  jasne,  czy PPE będą  funkcjonować  w niezmienionej postaci  oraz  czy  będą  "mogły być traktowane jako alternatywa czy  też uzupełnienie PPK".
"Rz" przypomina,  iż  w   funkcjonujących   od 1999 r. PPE,  które stanowią część dobrowolnego, III  filaru emerytalnego,  to pracodawca określa wysokość składki na rzecz pracowników.  Od przekazanych pieniędzy nie płaci składek na ubezpieczenie społeczne i może je zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu.   PPE  są  "najtańszą opcją podwyżki lub dodatkowym benefitem, który pracodawca może zaoferować, by przyciągnąć do siebie najbardziej utalentowanych pracowników" - podkreśla dziennik. Pracodawcy, którzy nie utworzą PPE do końca roku, prawdopodobnie  będą musieli utworzyć PPK - dodaje "Rz".
Zdaniem  Pawła Suwały,  dyrektora  działu w Union Investment TFI,  "zapowiedzi rządu, że nowymi pracowniczymi planami kapitałowymi przez dwa lata będzie zarządzał państwowy fundusz, mogą  zmobilizować część firm do utworzenia PPE jeszcze w tym roku. Wielu prezesów będzie wolało wybrać prywatną instytucję finansową i uniknąć powtórki z OFE".

Około miliona przyszłych emerytów pod ochroną  przed zwolnieniem z pracy

Pięć roczników przyszłych emerytów będzie chronionych przed zwolnieniem z pracy mimo osiągnięcia wieku emerytalnego -  pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 27.04.2017 r.".  Dotyczy to kobiet urodzonych od 2 lipca 1956 r. do 1 października 1961 r. oraz  mężczyzn urodzonych między 2 lipca 1951 r. i 1 października 1956 r.  Będą  oni  chronieni przed zwolnieniem z pracy nawet  po ukończeniu 60 i 65 lat,  kiedy już zyskają prawo do świadczenia  z  ZUS.  Nowe przepisy utrzymują bowiem ochronę przewidzianą  w art. 39 kodeksu pracy, że  "każdy przyszły emeryt na cztery lata przed nabyciem prawa do świadczenia z ZUS jest chroniony przed wypowiedzeniem umowy".   Według dziennika,   jest   to  "ewenement, który spowodował spore zamieszanie wśród pracodawców  i może mieć wpływ na karierę zawodową osób, które już   niebawem  zyskają   prawo  do  wcześniejszego przejścia na emeryturę".  Gazeta podaje,   iż  może  to więc być bardzo dotkliwe dla pracodawców,  albowiem  w  okresie ochrony pracodawca może rozstać się z takim pracownikiem  jedynie na jego wniosek,  za porozumieniem stron lub w trybie dyscyplinarnym. Tyle,  że w  razie odwołania się przez chronionego od dyscyplinarki do sądu pracy,   zwolnionemu przysługuje wynagrodzenie za cały czas procesu. .
Według gazety,   art. 28 i 29 ustawy z 16 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw  dzielą  przyszłych emerytów na dwie grupy.  "Pierwsi już teraz weszli w ochronę przed zwolnieniem z pracy i po 1 października 2017 r.  zachowają ochronę do czasu osiągnięcia dotychczasowego podwyższonego wieku emerytalnego. Druga grupa to emeryci, których ochrona przed zwolnieniem rozpocznie się po 1 października 2017 r. (kobiety urodzone  od 2.07.1959 r. do 1.10.1961 r. oraz  mężczyźni urodzeni  od 2.10.1954 r. do 1.10.1956 r.) Dla tej grupy około 300–400 tys. przyszłych emerytów, ochrona przed  zwolnieniem  rozpocznie się  1 października 2017 r. i  skończy 30 września 2021 r. 
"Rz" obawia się,  iż tej grupie emerytów  nowe przepisy mogą  bardziej zaszkodzić niż pomóc. Dlaczego?  Ponieważ   zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem,  pracodawca ma czas na wypowiedzenie umowy osobie zbliżającej się do ochrony przed zwolnieniem w wieku przedemerytalnym do ostatniego dnia  przed jej rozpoczęciem. Nie ma przy tym znaczenia, że okres wypowiedzenia zakończy się już w okresie ochronnym - zauważa dziennik. Ponadto, mogą one być także uciążliwe dla samych zainteresowanych,  którzy chcieliby przejść na emeryturę  po 1 października  2017 r., a później dorabiać sobie do tego świadczenia.
A dopiero "czas pokaże, jak nowe przepisy wpłyną na postępowanie pracodawców. W niektórych firmach trwa już typowanie osób, które obejmą nowe przepisy".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT