ZUS ostrzega przedsiębiorców przed fałszywymi listami z numerami NRS

Według "Prnews.pl"(www.prnews.pl z 25.19.2017 r.)  do ZUS docierają sygnały o różnych sposobach wyłudzania danych osobowych  i pieniędzy.  ZUS ostrzega  m.in. przed fałszywymi listami z numerami kont rozsyłanymi do klientów. Fałszerze  mogą bowiem  "wykorzystać moment wysyłania przez ZUS poleconych listów zawierających numer bankowy nowego rachunku, na który od 1 stycznia należy wpłacać składki. Fałszywe listy mogą zawierać np. logotyp zbliżony do logotypu ZUS" - pisze portal. Zaś Iwona Kowalska,  Regionalny Rzecznik Prasowy ZUS na Dolnym Śląsku radzi, aby nawet jeśli  "nie mamy wątpliwości co do autentyczności listu (...) sprawdzić numer swojego nowego rachunku bankowego w wyszukiwarce NRS (numer rachunku składkowego), która działa na stronie https://www.eskladka.pl/ ". Wystarczy wpisać dane identyfikacyjne,  jakie  zgłosiliśmy do ZUS (np. NIP, REGON lub PESEL) i poczekać, aż  wyświetli się  NRS.  To "pozwala upewnić się, że składki odprowadzimy na prawidłowe a nie fałszywe konto" - podkreśla "Prnews.pl".
ZUS rozpoczął  wysyłkę listów od 1 października br. Każdy przedsiębiorca ma otrzymać przesyłkę  z  ZUS do końca br. Od 1 stycznia 2018 r. dotychczasowe rachunki dla wpłat składek zostaną zamknięte, a każdy przedsiębiorca będzie je przekazywać na swój numer rachunku składkowego (NRS). Po tym numerze będzie identyfikowana wpłata. "Dlatego tak ważne jest, aby na przelewie podać prawidłowy NRS.”
Z wyszukiwarki mogą także korzystać biura rachunkowe, pełnomocnicy lub osoby trzecie, które opłacają należności za płatnika składek. - podaje portal.

Przejście na emeryturę: Jednorazowa rekompensata będzie  oskładkowana

Środki wypłacone pracownikowi  odchodzącemu na  emeryturę lub rentę  jako jednorazowe zadośćuczynienie za zlikwidowaną odprawę pieniężną, nie podlegają wyłączeniu z podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 24.10.2017 r.). Dziennik opisuje przypadek  przedsiębiorstwa, w którym  został wypowiedziany układ zbiorowy pracy, na mocy którego "pracownicy byli uprawnieni m.in. do jednorazowej odprawy pieniężnej, w razie rozwiązania stosunku pracy, w związku z nabyciem przez nich prawa do emerytury lub renty. Było to dodatkowe świadczenie względem ustawowej odprawy - podaje gazeta. Jednak przedsiębiorca i zakładowe organizacje związkowe zdecydowali, że "firma wypłaci pracownikom jednorazową rekompensatę z tytułu likwidacji tego świadczenia". Przedsiębiorca   uważał, że ta rekompensata  powinna  zostać wyłączona z podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe.  ZUS (oddział w Gdańsku ) zajął odmienne stanowisko, uzasadniając, że ze "zwolnienia w opłacaniu składek nie można skorzystać w sytuacji, gdy przyznano pracownikowi świadczenie zamienne, jakim w niniejszej sprawie była rekompensata z tytułu rezygnacji z odprawy" - pisze "DGP".

Urząd pracy nie pomoże bezrobotnym, którzy  mają  już   wiek emerytalny

Urząd pracy wyrzuca bezrobotnych na emeryturę w sytuacji, jeśli nawet  nie osiągnęli emerytury minimalnej - pisze "Gazeta Wyborcza"(Nr z 22.10.2017 r.). Według dziennika,  zarejestrowany w urzędzie pracy bezrobotny  w momencie ukończenia  wieku  emerytalnego, zostaje automatycznie wykreślony z rejestru Urzędu Pracy. "Jeśli w swoim życiu zawodowym taki emeryt miał kilka okresów bezrobocia lub pozostawał  długo bez pracy, to na pewno dostanie marne świadczenie i nie będzie mógł liczyć na wsparcie państwa w poszukiwaniu zatrudnienia" - zauważa gazeta.
Według przepisów ustawy o promocji zatrudnienia i  instytucjach rynku pracy,  z pomocy urzędów pracy może korzystać  tylko ten, kto ma 18 lat i nie ukończył 60 lat (kobiety) lub 65 (mężczyźni) - przypomina "Wyborcza".

Organizacje pracodawców oraz  związkowcy chcą zmiany przepisów w sprawie dokumentacji pracowniczej  nieuznawanej  przez  ZUS

Zdaniem  ZUS,  dokumenty wystawione dla celów emerytalno-rentowych przez nieuprawnione do tego podmioty nie  są  dowodem przy ustalaniu prawa i wysokości świadczeń oraz kapitału początkowego - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 23.10.2017 r.).W związku z tym  nawet kilkaset tysięcy osób ubiegających się  o  emeryturę  z kapitałem początkowym może dostać zaniżone świadczenia, ponieważ  pomimo posiadania  dokumentów potwierdzających  pracę i zarobki pracowników zlikwidowanych zakładów,  nie może z nich skorzystać.  Dlatego też organizacje pracodawców oraz związkowcy chcą zmiany przepisów. "Okazją do tego będą prace w Sejmie nad rządowym projektem ustawy skracającym okres przechowywania dokumentów z 50 do 10 lat"  - twierdzi gazeta.
Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca  OPZZ deklaruje w dzienniku, iż "będziemy zabiegać o to, żeby posłowie rozważyli możliwość wykorzystania dokumentacji, która nadal istnieje, ale nie może być obecnie uznana przez ZUS. Nie możemy się zgodzić z tym, że pracownicy ponoszą odpowiedzialność za bałagan legislacyjny”. Zarówno eksperci, jak i NIK wskazują - zauważa dziennik - że obowiązujące przepisy "nie uwzględniają kwestii przechowywania dokumentacji przez różne podmioty bez związku z prowadzoną działalnością (...) żadnych kopii nie mogą wystawiać osoby fizyczne lub gminy niepełniące funkcji organów założycielskich wobec przedsiębiorców, których dokumentację przechowują".
"DGP" przypomina, że wszystkie firmy, które w latach 1989–2005 prowadziły działalność polegającą na przechowywaniu dokumentacji i do końca 2005 r.  "nie postarały się o wpis do rejestru, a także firmy, które taki wpis uzyskały, ale w latach następnych zostały z rejestru wykreślone z powodu łamania przepisów, działają dzisiaj nielegalnie". A to oznacza, że ZUS nie może uznać wydanych przez nie dokumentów.
Według  Radosława Milczarskiego  z biura prasowego ZUS, „dokumenty wystawione dla celów świadczeń emerytalno-rentowych przez podmioty, które nie są do tego uprawnione, nie mogą stanowić środka dowodowego przy ustalaniu prawa i wysokości tych świadczeń oraz przy ustalaniu kapitału początkowego"- informuje gazeta.
Według ZUS, środkiem dowodowym są  m.in. zaświadczenia   pracodawcy, na podstawie których można ustalić wysokość wynagrodzenia, dochodu, przychody lub uposażenia. Jeżeli osoba zainteresowana  nie  ma  możliwości przedłożenia takich dokumentów, możliwe jest przyjęcie uwierzytelnionej kopii dokumentacji osobowej lub płacowej, wydanej przez uprawnionych przechowawców.
Natomiast  ani były właściciel firmy,  likwidator czy syndyk  po zakończeniu przez przedsiębiorstwo prowadzenia działalności gospodarczej (wykreśleniu firmy z KRS lub z CeiDG), nie mają prawa wystawiać byłym pracownikom jakichkolwiek dokumentów, ponieważ  nie mają już prawa do reprezentowania  nieistniejącej firmy - podkreśla "DGP".

W rankingu  systemów emerytalnych na świecie  Polska na 19.  miejscu

W porównaniu systemów emerytalnych w 30 wybranych krajach Polska z  łączną wartością  55.1 punktów  zajmuje 19. miejsce - wynika najnowszego badania „Melbourne Mercer Global Pension Index 2017“ (MMGPI), sporządzonego już po raz dziewiąty przez firmę doradczą Mercer we współpracy z Australian Centre for Financial. Jak donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 24.10.2017 r.), wiąże się to przede wszystkim z lepszą oceną (o 1.9 punktu) w kryterium wypłacalności. Pomimo to to Polska spadła w rankingu z 17. miejsca w ubr. na pozycję19.  I tak, liderem rankingu pozostaje Dania (78.9  punktów na 100 możliwych);  za nią Holandia i Australia, a na końcu  Indie, Japonia i Argentyna - pisze gazeta.
W  ramach badania sprawdzano i oceniono systemy emerytalne w różnych krajach pod względem ich adekwatności, wypłacalności i bezpieczeństwa. Obok państwowych systemów emerytalnych i pracowniczych planów emerytalnych, w badaniu uwzględniono również inwestycje i poziom oszczędności gospodarstw domowych.
Andrzej Narkiewicz, szef praktyki emerytalnej Mercer w Polsce, który uczestniczył w projekcie, podkreśla,  że polski system emerytalny od czasu reformy emerytalnej w 1999 r. "nie był reformowany w sposób, który według międzynarodowych standardów poprawiłby sytuację przyszłych emerytów. Poszczególne rządy skupiały się bowiem głównie na perspektywie krótkoterminowej, systematycznie ograniczając znaczenie kapitałowych elementów systemu (przede wszystkim OFE, otwartych funduszy emerytalnych gromadzących rzeczywiste aktywa - tzw. II filar systemu), a tym samym zmniejszając dywersyfikację źródeł przyszłych emerytur". Ponadto - zauważa A. Narkiewicz - polskie rządy nie wprowadzały do systemu emerytalnego wystarczających zachęt dla pracodawców i obywateli do długoterminowego oszczędzania na cele emerytalne, gdy w  tym samym czasie wiele krajów  dokonywało znaczących reform poprawiających kondycję systemów emerytalnych.
Z kolei w  opinii  dr. Davida Knoxa,  senior partnera w Mercer i jednego z autorów raportu, "wyniki tegorocznego badania nie są jednak zapowiedzią katastrofy. Wszystkie kraje wciąż mogą podjąć działania mające na celu zoptymalizowanie swoich systemów emerytalnych" - podaje "DGP".

OECD: OFE z  rekordową średnią  stopą  zwrotu  na  poziomie 8,3 proc.

Według  raportu OECD „Pension Market in Focus",  średnia stopa zwrotu poziomie 8,3 proc., osiągnięta przez otwarte fundusze emerytalne (OFE) w 2016 r., plasuje je  na pierwszym miejscu wśród funduszy emerytalnych wszystkich krajów OECD oraz  na drugiej pozycji na świecie, zaraz za funduszami z Armenii, które w ubiegłym roku zarobiły 9 proc.- donosi "Parkiet"(Nr z 21.10.2017 r.). Dziennik podaje, iż wypracowane przez OFE wyniki inwestycyjne   nie są  jedynym  rekordem  tych  funduszy. OFE są  produktami  emerytalnymi  z  największym na świecie (!) udziałem akcji , sięgającym aż 83 proc. w ich  portfelach  oraz z  "jednocześnie z najmniejszą częścią aktywów – 7,3 proc. – zainwestowaną za granicą" - informuje gazeta. Na  drugim biegunie tej "klasyfikacji" efektywności funduszy emerytalnych  w raporcie OECD znajdują się oszczędności  przyszłych  emerytów   z Suriname (zarządzający  stracili  tam aż 17 proc.) oraz Nigerii (– 5,7 proc. na minusie).
Z kolei  według raportu  "Rynek Otwartych Funduszy Emerytalnych w II kw. 2017 r.", opublikowanego przez  Komisję Nadzoru Finansowego (KNF), przeciętna kwartalna stopa zwrotu OFE w omawianym czasie  wyniosła 4,4 proc. , a łączny zysk Powszechnych Towarzystw Emerytalnych (PTE), zarządzających  OFE sięgnął  212 mln zł  i był o blisko  4 mln zł niższy niż w analogicznym okresie 2016 r.
W II kwartale 2017 r. OFE przekazały do ZUS-u  w  ramach tzw. suwaka emerytalnego około 1,1 mld zł.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT