ZUS-u nie uratuje ozusowanie „śmieciówek”

Polska jest ewenementem w skali Unii Europejskiej pod względem liczby osób zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych, tzw. "śmieciówkach". Szacuje się, że w ten sposób zarabia nawet 1,5 mln Polaków.– informuje "Money.pl"(www.money.pl z 27.01.2017 r.).  
Choć  osoby na śmieciówkach" są aktywne zawodowo, to jak  dotąd praktycznie nie płaciły  składek emerytalnych - podaje portal.  Instytut Badań Strukturalnych (IBS)  szacuje,  iż w ostatniej dekadzie system emerytalny stracił przez  "śmieciówki"  już blisko 27  mld zł. I tak,  w latach 2005-2015 straty z tego powodu wyniosły 26,2 mld zł.  W tym, blisko 21,4 mld zł uszczupliło  konta ZUS, a o 4,9 mld zł Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE).  IBS oszacował  też,  co  by  było, gdyby  śmieciówki w przyszłości zniknęły. "Dzięki większej liczbie etatów, ZUS dostawałby dodatkowe 5 mld zł rocznie tylko w 2020 r. I z roku na rok ta kwota by rosła. W 2050 sięgnęłaby nawet 9,1 mld zł -  pisze "Money.pl".  I przypomina,  że "rząd coraz częściej rozważa ozusowanie ostatniej luki w systemie, czyli umów o dzieło. "To wspomoże ZUS, ale niestety nie rozwiąże wszystkich jego problemów" - twierdzi portal. I podkreśla, iż   obecnie budżet państwa dopłaca do systemu emerytalnego 37-43 mld zł rocznie ( kwota ta cały czas rośnie). Przy tym IBS    wyliczył,  że w ostatnich 10 latach ozusowanie umów oznaczałoby mniejszy deficyt funduszu emerytalnego jedynie o 5 proc. "W kolejnych latach ten odsetek będzie się jeszcze zmniejszał. W 2020 ma wynieść 4,2 proc., a w 2030 roku już tylko 3,5 proc." - informuje "Money.pl". Będzie to  spowodowane  przewidywanym spadkiem  udziału osób zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych, wynikający ze zmian demograficznych oraz wzrostu udziału w rynku pracy pracowników z wyższym wykształceniem”. 
Według "Money.pl",  segmentacja rynku pracy wywiera negatywny wpływ na saldo funduszu emerytalnego zarówno w krótkim, jak i w długim okresie. Umowy o dzieło i zlecenie ze wszystkimi składkami nie uratują więc ZUS.

ZUS przygotowuje  się  do wejścia przepisów dotyczących obniżenia wieku emerytalnego

ZUS bardzo starannie  przygotowuje się do wejścia w życie nowych przepisów dotyczących wieku emerytalnego - zapewnia prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS. Według szefowej ZUS,  klienci  instytucji  będą mieli możliwość konsultowania się w tej sprawie z doradcami emerytalnymi - podaje "Interia.pl"(www.interia.pl z o.1.02.2017 r.), powołując się na IAR. I tak, od  1 czerwca  br. w salach obsługi klienta  "każdy, kto potencjalnie będzie występował o ustalenie statusu emeryta, będzie mógł uzyskać dokładne informacje związane z przebiegiem swojego ubezpieczenia i dowiedzieć się,  w jakiej wysokości emerytura mu przysługuje" - pisze portal. Ponadto,  zainteresowani będą też mogli dowiedzieć się,  jaka będzie ich emerytura,  jeśli przedłużą swoją aktywność zawodową  o rok  czy o kilka lat. Prezes Uścińska  informuje,  iż  doradcy już przygotowują się do konsultacji z klientami (trwają szkolenia w tej sprawie). ZUS przygotowuje się również do zmiany organizacji czasu pracy, aby  Zakład jako usługodawca był przygotowany do obsługiwania większej liczby ubezpieczonych.
Od 1 października 2017 r. wchodzą w życie przepisy obniżające wiek emerytalny - 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Przy tym,   1 października br.  prawa do emerytury  nabędzie  ponad  300 tys. osób. 

Wysokość  przeciętnego świadczenia emerytalnego wypłacanego przez ZUS zależy  od regionu kraju

Różnice między regionami w wysokości emerytur mogą się pogłębiać - twierdzi "Puls Biznesu"(Nr z 27.91.2017 r.), powołując się na  prof. Piotra Szukalskiego. z Uniwersytetu Łódzkiego. W  opinii eksperta, spowodują to  różne wzrosty wynagrodzeń w największych polskich miastach. Na przykład  w  2016 r.  najniższe emerytury w Polsce pobierali mieszkańcy woj. podkarpackiego, a najwyższe woj. śląskiego (średnią krajową przekraczają tylko dwa regiony: Górny Śląsk i woj. mazowieckie). I chociaż   obecnie różnice w wysokości świadczeń emerytalnych, z wyjątkiem województwa śląskiego, nie są bardzo znaczące pomiędzy poszczególnymi regionami - podkreśla w gazecie  prof. Szukalski  -  to odzwierciedlają specyfikę gospodarczą danego województwa. Jego zdaniem, ponieważ   "wysokość świadczenia zależy od przebiegu kariery zawodowej, a więc zarówno od  tego,  jak długo ludzie pracowali i (...) jaka była wysokość ich wynagrodzeń, od których opłacane są składki na ubezpieczenia społeczne, stąd i struktura gospodarki (...) rzutuje na to, jak wyglądają późniejsze świadczenia emerytalne”.
Według dziennika,   przeciętna emerytura w ostatnich 15 latach wzrosła w Polsce z 1000 zł w 2000 r. do ponad 2170 zł w 2015 r., a  jej wysokość jest różna w poszczególnych województwach. I tak, w 2015 r.  najniższe przeciętne emerytury pobierali mieszkańcy woj: podkarpackiego (84,9 proc. średniej krajowej), podlaskiego (87 proc.) i świętokrzyskiego (87,5 proc.). Natomiast  najwyższe przeciętne świadczenia emerytalne otrzymywali mieszkańcy Śląska - 117 proc. średniej krajowej i woj. mazowieckiego – 100,4 proc. - pisze "PB".
Różnice dotyczące  wieku przechodzenia na emeryturę, wysokości wynagrodzeń czy stopy bezrobocia powodują zróżnicowanie wysokości przeciętnego świadczenia emerytalnego wypłacanego przez ZUS w poszczególnych regionach Polski - podsumowuje gazeta.

Nowe pomysły UE na ubezpieczenia społeczne

Komisja Europejska (KE) przedstawiła projekt zmian w rozporządzeniach dotyczących koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego, które mogą być kolejnym krokiem do utrudnienia delegowania polskich pracowników do innych krajów UE - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 27.01.2017 r.). Według dziennika,  propozycje   te  obejmują   m.in. "rozszerzenie i uszczegółowienie procedury kontrolowania zaświadczeń A1, uniemożliwienie zastępowania pracowników delegowanych osobami samozatrudnionymi oraz wyposażenie KE w uprawnienia do wydawania nowych przepisów proceduralnych" - pisze gazeta.  A to niejedyne zmiany, które obecnie są planowane bądź już procedowane przez unijne instytucje.
Ponadto,  KE 10 stycznia 2017 r. przedstawiła propozycje dotyczące świadczenia usług, które pośrednio również mogą wpłynąć na delegowanie - informuje "DGP". Obejmują one zmiany w dyrektywie usługowej i uchwalenie dyrektywy wykonawczej względem niej, a ponadto przyjęcie rozporządzenia wprowadzającego europejską e-kartę usługową oraz dyrektywy dotyczącej ram prawnych i operacyjnych dla europejskiej e-karty usługowej, wprowadzonej przez to rozporządzenie.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT