Z możliwości transferu swoich składek emerytalnych OFE-ZUS skorzystało ponad 120 tys. osób

Do 31 lipca br. można było zdecydować, gdzie chcemy odprowadzać  część naszej  składki emerytalnej -  do OFE czy do ZUS.  Według  otrzymanych niepełnych danych o transferach,  ZUS otrzymał do końca "okienka transferowego" deklaracje od 120 tys. 548 osób -  informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 01.08.2016 r.). Zdaniem  dziennika,  część deklaracji ma jeszcze napłynąć pocztą.  Z przetworzonych już oświadczeń (około 68 proc.) wynika, iż przekazywanie  części składki OFE wybrało 90 proc. autorów deklaracji.

W opinii  Wojciecha Andrusiewicza, rzecznika ZUS, "deklaracje spływające pocztą nie powinny zasadniczo zmienić tych liczb".  Tzw. okienko transferowe funkcjonujące od 1 kwietnia do 31 lipca br. zostało otwarte po raz pierwszy od dwóch lat. Następne ma być  dopiero za  4 lata - przypomina gazeta. .

Deklaracji nie składały osoby, którym do ukończenia wieku emerytalnego pozostało  10 lub mniej lat. Zgodnie z ustawą ich składki  nie są odprowadzane  do OFE tylko do ZUS. Ponadto,  fundusze rozpoczynają stopniowy transfer ich  środków z OFE do ZUS zgodnie z tzw. regułą suwaka emerytalnego.

 

Będzie reaktywacja PPE ?

W Polsce III filar do tej pory rozwija się bardzo słabo, a publiczne systemy emerytalne nie będą w   stanie zapewnić osobom starszym świadczeń,  adekwatnych do ich potrzeb finansowych. Oznacza to - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 02.08.2016 r.), że nie będą oni w   stanie utrzymać konsumpcji na poziomie przynajmniej zbliżonym do tego, jaki mieli w   okresie aktywności zawodowej. Gazeta  podkreśla, iż  stopa zastąpienia wyniesie w Polsce za 30 lat co najwyżej 40 proc., a może być nawet na  poziomie 30 proc. Dlatego też świadczenia  z   publicznego systemu emerytalnego muszą zostać uzupełnione przez dodatkowe, długoterminowe oszczędności na cele emerytalne - twierdzi "DGP". Niestety, w Polsce  III filar rozwija się bardzo słabo, a podejmowane w ciągu ostatnich 15 lat próby jego reaktywacji  nie przyniosły rezultatów.  Zaś  przedstawione ostatnio propozycje    dr Marcina Wojewódki, wiceprezesa ZUS (współtwórcę wielu działających na rynku pracowniczych programów emerytalnych) oraz wicepremiera Mateusza Morawieckiego (Pracownicze Programy Kapitałowe – PPK) mogą  stanowić "punkt wyjścia do opracowania optymalnego w naszych warunkach modelu dodatkowego systemu emerytalnego" - zauważa dziennik.

W opinii "DGP", warto więc " poszerzyć ofertę instrumentów finansowych oraz dostawców usług finansowych (providerów),  obsługujących PPE,  np. o lokaty w bankach.  Uczestnicy PPE  powinni mieć prawo wyboru, a "jeśli sami nie będą mogli się zdecydować, jaką formę wybrać, powinni automatycznie trafiać do najbezpieczniejszego, choć potencjalnie mniej dochodowego programu obsługiwanego przez banki".

 

Będą zmiany na rynku akcji i obligacji?

Zapowiadane zmiany w systemie emerytalnym  oraz   ewentualny  demontaż otwartych  funduszy emerytalnych (OFE0  będę mieć wpływ nie tylko na rynek akcji,  ale zmienią też  rynek obligacji firm. Dlaczego? Ponieważ w  wyniku likwidacji OFE to państwo stanie się właścicielem obligacji kilkudziesięciu firm - wyjaśnia "Rzeczpospolita" (Nr z 31.07.2016 r.).  Do Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD)  mają też bowiem trafić obligacje korporacyjne. Według  gazety, która powołuje się na  szacunki  Krzysztofa Dziubińskiego, członka  zarządu DM Navigator,  "w ostatnich latach OFE utrzymywały zaangażowanie w tę klasę aktywów na poziomie przekraczającym 9 mld zł".  Natomiast w końcu  2015 r. w portfelach OFE znajdowały się  obligacje 85 firm.

"Rzeczpospolita" informuje, iż obecnie "nie są znane szczegóły dotyczące planowanego demontażu OFE".

 

Rolnicy sami wyliczą  składkę na KRUS

Rolnicy sami muszą policzyć wysokość swojej  składki, którą muszą odprowadzić do  KRUS - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 01.08.2016 r.). Okazuje się, iż  część ubezpieczonych nie otrzymała z KRUS   gotowych blankietów przekazów z określoną już  wysokością składek na ubezpieczenie społeczne rolników oraz  ubezpieczenie zdrowotne za III kwartał 2016 r.  Według gazety, rolnicy  muszą  teraz samodzielnie obliczyć wysokość swojej składki, a na  przekazie  "obowiązkowo" zaznaczyć,  że wpłata  dotyczy ubezpieczenia społecznego rolników za III kwartał br. ( za domownika w gospodarstwie rolnym stanowiącym samoistny dział specjalny produkcji rolnej trzeba uiścić 129 zł miesięcznie).

"DGP” przypomina, że składka na ubezpieczenia wypadkowe, chorobowe i macierzyńskie wynosi obecnie 42,00 zł, a podstawowa składka na ubezpieczenie emerytalno-rentowe 88,00 zł za każdą osobę podlegającą tym ubezpieczeniom. Ponadto, właściciele gospodarstw rolnych  o powierzchni od 50 do 100 ha  muszą dopłacić 106,00 zł miesięcznie, a areału  od 100 do 150 ha – 212 zł miesięcznie, pomiędzy 150 a 300 ha dodatkowa opłata wynosi już 318 zł, a powyżej 300 ha –424 zł. Posiadacze gospodarstw rolnych o powierzchni 6 i więcej ha przeliczeniowych muszą zapłacić 1 zł za każdy pełen hektar przeliczeniowy użytków rolnych.

 

Pracownicy z krótszą  ochroną  przedemerytalną?

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pracuje nad nowym systemem  ulg,  mających zwiększyć zatrudnienie starszych pracowników podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 27.07.2016 r.). Zdaniem wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisława Szweda, obecny system ulg związanych z Funduszem Pracy jest bowiem niewystarczający. Wiceminister jednak nie chce ujawniać " w jakim kierunku mogą pójść zmiany" - pisze gazeta. "DGP" informuje, iż  "nieoficjalnie mówi się, że na propozycji rządu skorzystają przedsiębiorcy, którzy zatrzymają kobiety po 60. roku życia i mężczyzn po skończeniu 65 lat". Tymczasem z  Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) do końca br. ma odejść od 2 do 3 proc. z 46 tys. zatrudnionych w tej instytucji - twierdzi dziennik. Redukcje dotkną pracowników mających już prawo do emerytury lub takich, którzy nabędą uprawnienia do końca 2016 r . Wojciech Andrusiewicz, rzecznik ZUS tłumaczy w "DGP", iż  "wiek nie może być wyznacznikiem rozstania z pracownikiem, ale w obecnej sytuacji, będąc odpowiedzialnym pracodawcą, nie mamy innego wyjścia".

Nawet instytucje publiczne nie dają sobie rady z utrzymaniem starszych osób na stanowiskach, stąd  pracodawcy chcą zmian w zasadach opłacania składek na ubezpieczenie społeczne. Zdaniem Dariusza Jadczyka, przewodniczącego zarządu Regionalnej Organizacji Pracodawców w Częstochowie, "w  pierwszej kolejności trzeba znieść obowiązek płacenia należności rentowych przez dorabiających emerytów".  Natomiast w opinii .Doroty  Wolickiej, wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców,  potrzebna jest obniżka wszystkich składek dla wszystkich płatników, gdyż  bez tak radykalnych rozwiązań "obniżenie wieku emerytalnego spowoduje, że wiele osób odejdzie z pracy". Z kolei według  Grzegorza Baczewskiego, dyrektora departamentu dialogu społecznego i prawa pracy w Konfederacji Lewiatan "konieczne jest też odciążenie pracodawców z obowiązku wypłacania chorobowego pracującym emerytom". Baczewski tłumaczy w gazecie, iż  "ZUS w stosunku do tej grupy osób powinien przejąć obowiązek wypłaty zasiłków chorobowych już od pierwszego dnia zwolnienia lekarskiego".

Obecnie, w przypadku pracownika, który ukończył 50. rok życia, pracodawca jest zobowiązany wypłacić mu wynagrodzenie za czas choroby za okres łączny do 14 dni w ciągu roku kalendarzowego (w stosunku do pozostałych zatrudnionych są to 33 dni).

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT