"GW": nadal nieprzejrzyste zasady naliczania tzw. opłat likwidacyjnych dla klientów Aegon

Nowe zasady naliczania tzw. opłat likwidacyjnych, które  od pewnego czasu proponuje klientom Aegon, są  w opinii rozczarowanych  klientów  nieprzejrzyste -  pisze "Gazeta Wyborcza"(Nr z 22.07.2013 r.). Firma oferuje   klientom, którzy mają w umowach klauzulę uznaną za nielegalną, zmianę sposobu naliczania opłat likwidacyjnych. "Nie trzeba w tym celu podpisywać żadnych aneksów. Każdy, kto zgłosi się do firmy z prośbą o rozwiązanie umowy przed upływem dziesięciu lat, automatycznie ma być objęty nowymi regulacjami - niezależnie od tego, co ma wpisane w umowie. Sęk w tym, że te nowe regulacje są tak niejasne, że klienci w nich też się gubią" - twierdzi  gazeta. 
W opinii "GW",  opłata likwidacyjna, którą zakwestionował ją już nawet Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, jest  jednym z najbardziej kontrowersyjnych obciążeń stosowanych przez firmy oferujące polisy inwestycyjne. "Chodzi o tę opłatę, która jest pobierana w sytuacji, gdy klient zrezygnuje z wpłacania kolejnych pieniędzy i żąda rozliczenia przed upływem dziesięciu lat od podpisania umowy. W firmach ubezpieczeniowych zapisy o opłatach likwidacyjnych były do niedawna perfekcyjnie okrutne: wycofanie się w pierwszych dwóch latach skutkowało utratą wszystkich lub prawie wszystkich wpłaconych pieniędzy' - podaje dziennik.
Zdaniem Michała Biedzkiego, prezesa Aegona w Polsce, którego "Wyborcza" poprosiła o komentarz, "dla polis zawartych przed tą datą opłata była wyrażona jako procent wartości rachunku (wg tabeli malejące od 100 proc. do 10 proc.). Według nowych zasad potrącane są faktyczne koszty dystrybucji przez nas poniesione (zazwyczaj w wysokości około 100 proc. składki pierwszorocznej). Chyba że nowy sposób wyliczenia byłby niekorzystny dla klienta (np. gdyby wartość rachunku bardzo spadła, wówczas stary sposób może być korzystniejszy i on jest stosowany)." Prezes Biedzki przyznaje, iż  kosztów  dystrybucji klient sam nie może policzyć. "Szacunkowo ta opłata jest równa składce za pierwszy rok".

SIGNAL IDUNA : roszczenia z tytułu grupowych ubezpieczeń na życie  można zgłaszać elektronicznie

Coraz więcej roszczeń z tytułu grupowych ubezpieczeń na życie w SIGNAL IDUNA zgłaszanych jest elektronicznie i rozpatrywanych w tzw. szybkiej ścieżce obsługi - podaje "Bankier.pl" (www.bankier.pl z 22.07,2013 r.). Według portalu, funkcjonalność ta działa od listopada 2012 r.  i  "ze względu na oszczędność czasu klienta jest rozwiązaniem rekomendowanym przez ubezpieczyciela".
Na stronie www.signal-iduna.pl klienci mogą zgłaszać roszczenia na przykład z tytułu urodzenia dziecka oraz śmierci rodzica bądź śmierci teścia. Zamieszczony w internecie formularz składa się z kilku krótkich kroków, na których ubezpieczony wprowadza niezbędne dane identyfikacyjne oraz opisuje zaistniałe zdarzenie. "Bankier.pl" podkreśla, iż w  przypadku zgłaszanych zdarzeń ubezpieczeniowych wymagane są "wyłącznie wersje elektroniczne dokumentów potwierdzających zdarzenie".
W przypadku zgłoszenia, które zawiera kompletne informacje oraz załączniki potwierdzające zaistniałe zdarzenie, czas jego rozpatrywania wynosi maksymalnie do 5 dni roboczych.
SIGNAL IDUNA  wprowadziła również  - pisze portal - nowe druki zgłaszania roszczeń z tytułu wszystkich ryzyk, zawierające zgodę na przesyłanie informacji o statusie roszczenia za pomocą e-maila lub SMS-a. Dzięki temu klienci na bieżąco informowani są o postępach w rozpatrywaniu nadesłanych zgłoszeń bądź brakach w przedstawionej dokumentacji.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT