"Polisa-Życie" poprawia wyniki finansowe

"Polisa-Życie" w  pierwszym półroczu  2013 r.  podwoiła zebraną składkę,  osiągając 113,9 mln zł w porównaniu do 58,9 mln zł w 2012 r. - informuje "Prnews.pl"(www.prnews.pl z 0909.2013 r.).  Ponadto, w porównaniu do analogicznego okresu z ubiegłego roku , wzrósł wynik  finansowy   brutto ubezpieczyciela o 238 proc., wyniku finansowego netto o 267 proc. , a wyniku technicznego o 133 proc.
 "Zgodnie z przyjętą strategią obecnie realizujemy 9 projektów dotyczących m.in. obsługi roszczeń, programów IT, współpracy z agentami. Nieprzerwanie stawiamy na sprzedaż ubezpieczeń ochronnych ze składką regularną w segmencie produktów grupowych"  - stwierdził Wiesław Szermach,  prezes zarządu "Polisa- Życie"  na konferencji prasowej Grupy VIG. Jego zdaniem - pisze portal -   towarzystwo utrzymuje wysoki poziom bezpieczeństwa środków. I tak wskaźnik pokrycia rezerw techniczno-ubezpieczeniowych aktywami kształtuje się na poziomie 181,5 proc., wskaźnik pokrycia marginesu wypłacalności środkami własnymi utrzymuje się na poziomie 159,57 proc., a aktywa na pokrycie rezerw techniczno-ubezpieczeniowych wzrosły o 120 proc.
"Polisa-Życie" stale rozwija struktury sieci na terenie całego kraju i ma 35 przedstawicielstw, 16 regionalnych biur handlowych i zespół ponad 1500 agentów.

Rzecznik Ubezpieczonych: "nadpłata składki nie może być traktowana jako chęć poszerzenia ochrony ubezpieczeniowej"

PZU Życie  bez wiedzy klientów poszerza im zakres ubezpieczenia i podwyższa składkę - donosi "Rzeczpospolita"(Nr 09.09.2013 r.), powołując się na list od czytelniczki, posiadającej  polisę na życie P Plus, a która  zaczęła od ubezpieczyciela otrzymywać listy domagające się dopłaty składki. A  "miała na polisie kilkudziesięciozłotową nadpłatę wobec kwoty jaką była zobowiązana płacić na polisę co miesiąc" - pisze gazeta. Według "Rz", kobieta dowiedziała się na infolinii, od pracownika ubezpieczyciela, iż  " firma sama z siebie, bez żadnego aneksu do umowy, poszerzyła zakres polisy, a wynikającą z tego wyższą składkę pokryła z wcześniejszej nadpłaty. Gdy ta się wyczerpała PZU zaczęło się domagać, żeby klientka zaczęła sama dopłacać do droższej polisy." I tak - informuje dziennik - umowa ubezpieczenia została  rozszerzona o dodatkowe ubezpieczenie, np. kartę apteczną czy asystenta w czasie utraty zdrowia. Co istotne,  posiadaczka polisy nie tylko nie występowała o rozszerzenie zakresu ryzyk, ale nawet nie została poinformowana, że PZU poszerzyło zakres polisy. Ubezpieczyciel  tłumaczy to tym, iż  co jakiś czas wysyła do klientów listy, w których proponuje poszerzenie usług. Agnieszka Rosa z biura prasowego PZU mówi , iż  "nie trzeba podpisywać dokumentów, co ułatwia klientowi akceptację oferty. Jeżeli klient nie wpłaci składki w określonej wysokości w określonym terminie, to znaczy, że nie wyraża zgody na ofertę. Wówczas oferta ulega odrzuceniu, a klient nie płaci składki za ubezpieczenie dodatkowe".  Problem pojawia się jednak, gdy ktoś ma na swoim koncie nadpłatę. "Faktycznie, nie jesteśmy w stanie rozpoznać intencji klienta w takiej sytuacji"  - zauważa w dzienniku. W opinii "Rzeczpospolitej",  praktyki ubezpieczyciela jednoznacznie krytykuje Biuro Rzecznika Ubezpieczonych . "Wszelkie zmiany umowy ubezpieczenia na życie, czy też zawarcie umowy dodatkowej z udziałem konsumenta, wymaga porozumienia stron. Zmiana stosunku prawnego ubezpieczenia na życie może wynikać również z tzw. klauzuli modyfikacyjnej określonej w warunkach uprzednio zawartej umowy (np. indeksacja składki i sumy ubezpieczenia), nie może jednak wynikać z przypadkowego nadpłacenia składki przez ubezpieczającego" – twierdzi w dzienniku  Anna Dąbrowska, prawnik i główny specjalista w Biurze Rzecznika Ubezpieczonych. "Nadpłata składki nie może być traktowana jako chęć poszerzenia ochrony ubezpieczeniowej, to niedopuszczalne" – dodaje  Dąbrowska.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT