”Precedens” w ZUS – organ rentowy rezygnuje z części dotacji do FUS

ZUS zrezygnował z 3 mld zł dotacji z budżetu państwa do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS). To zasługa wysokich wpływów ze składek - pisze "Gazeta Wyborcza"(Nr z 23.08.2018 r.). Wcześniej, w marcu br. ZUS  zrezygnował z 2,2 mld zł - przypomina dziennik. "Wyborcza" zauważa, iż  nigdy "w dotychczasowej, najnowszej historii ZUS  nie zdecydowano się na tak wczesne zablokowanie tak dużej sumy dotacji do FUS, bo mówimy już o kwocie 5,2 mld zł". Od początku 2018 r. do FUS wpłynęło już 168,6 mld zł, o  11,4 mld zł więcej  niż w tym samym okresie ub.r. Jak podkreśla   prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS,  "mamy tu do czynienia z sytuacją bez precedensu". Zdaniem szefowej ZUS, na   sytuację finansową FUS niewątpliwie ma wpływ "bardzo dobra sytuacja gospodarcza: rosnące zatrudnienie i zarobki, ale także historyczna reforma wprowadzona przez ZUS, czyli projekt e-Składka".  Albowiem obowiązujące od stycznia br.  indywidualne numery rachunków składkowych, usprawniły pobór składek na ubezpieczenia; wzrosła  terminowość płatności, a wielu przedsiębiorców uregulowało zadłużenie - podaje "GW".
ZUS za pośrednictwem Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ZUS wypłaca emerytury, renty oraz zasiłki chorobowe. Pieniądze, którymi dysponuje FUS pochodzą głównie z naszych składek na ubezpieczenia zdrowotne oraz z dotacji budżetowych. W 2018 r.  kwota dotacji z budżetu wynosi 46,6 mld zł, a więc  po odjęciu tych 5,2 mld zł, łącznie budżet  państwa przekaże do  FUS 41,4 mld zł – informuje  dziennik.  Tyle musi FUS otrzymać z budżetu, aby nasz system emerytalny zachował  płynność finansową . 

Świadczeniobiorca zapłaci  PIT od świadczeń otrzymywanych w Polsce z  brytyjskiego systemu ubezpieczeń emerytalnych
    
Podatek od świadczenia rentowego  otrzymywanego z Wielkiej Brytanii należy rozliczyć w Polsce - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 24.08.2018 r.), powołując się  na interpretację dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (KAS). Z pytaniem do skarbówki o  interpretację zwróciła się wdowa po Polaku, który pracował w Wielkiej Brytanii i był objęty tamtejszym ubezpieczeniem emerytalnym - pisze gazeta. Kobieta mieszkająca na stałe   w Polsce , po śmierci męża   otrzymała  z brytyjskiego systemu ubezpieczeń emerytalnych trzy rodzaje świadczeń: jednorazowe ubezpieczenie z tytułu śmierci męża aktywnego zawodowo, półroczną krótkoterminową emeryturę oraz dożywotnią „wdowią rentę", wypłacaną co miesiąc  - podaje dziennik. Świadczenia te  są  przekazywane przez Szkocką Publiczną Agencję Emerytalną. Co istotne,  jednorazowa wypłata oraz wdowia renta zostały w Wielkiej Brytanii zwolnione z podatku, natomiast od półrocznej krótkoterminowej emerytury odprowadzono podatek.
Według "Rz", uprawniona do świadczenia wystąpiła o interpretację do KAS, by potwierdzić, że nie musi się  rozliczać w Polsce. Jednak dyrektor KAS  uznał jej stanowisko za nieprawidłowe. Przypomniał, że osoby mające miejsce zamieszkania na terytorium Polski muszą rozliczać się z fiskusem w naszym kraju.

Ustaleniu wysokości emerytury posłużą także zeznania świadków, nie tylko dokumenty

Przy ustalaniu wysokości emerytury liczą się również zeznania świadków, nie tylko dokumenty - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 21.08.2018r.). Przy ustalaniu wysokości emerytury należy uwzględnić bowiem nawet nieudokumentowany okres zatrudnienia. Jednak w takim  wypadku, ubezpieczony musi  przedstawić wiarygodne zeznania świadków na okoliczność świadczenia pracy - pisze dziennik. Gazeta opisuje sprawę mężczyzny, któremu ZUS odmówił ponownego ustalenia wysokości emerytury, "wskazując, iż po przeliczeniu najkorzystniejszy jest wskaźnik, który pierwotnie zastosował". W rezultacie ubezpieczony złożył odwołanie, wnosząc o zmianę decyzji przez ponowne ustalenie wysokości świadczenia z uwzględnieniem zarobków w latach 1970–1974 . Zdaniem  mężczyzny - podaje "DGP" - organ rentowy błędnie obliczył wskaźnik podstawy wymiaru jego świadczenia, "pomijając  rzeczywiste zarobki z uwagi na brak dokumentów poświadczających wysokość pensji". Albowiem dostępne dane wskazywały  tylko na stawkę godzinową wynagrodzenia ubezpieczonego pracownika, a  nie uwzględniały liczby przepracowanych przez niego  godzin - donosi dziennik.

Polaków  zaszokują niskie kwoty przyznanych  emerytur

Przejście na emeryturę będzie coraz większym szokiem dla Polaków. "Kto chce tego uniknąć, musi pracować dłużej i oszczędzać więcej" – radzi w  "Interia.pl"(www.interia.pl z 20.08.2018r.)  Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB. Albowiem coraz bardziej odczuwalne będą skutki obniżenia wieku emerytalnego. Za to, że mamy w Polsce  najmłodszych emerytów w UE, zapłacimy niskimi emeryturami – ostrzega ekspert . Portal podaje, powołując się na  raport OECD, że w 2017 r. polski pracownik dostawał pierwszą emeryturę w wysokości 38,6 proc. jego ostatniej pensji. Jest to jeden z najgorszych wyników wśród badanych państw, gdyż średnia wysokość stopy zastąpienia w krajach OECD w ub.r.  wynosiła 63 proc. Zdaniem eksperta XTB, sytuację pogorszył jeszcze demontaż OFE,  a tak  potrzebny program pracowniczych planów kapitałowych (PPK)  nie zmieni wiele - podkreśla  „Interia.pl".  Dlatego też,  "przede wszystkim musimy się sami zatroszczyć o własną emeryturę, jesteśmy na to skazani" - twierdzi Przemysław Kwiecień. Rządowy projekt ustawy o pracowniczych planach kapitałowych (PPK) ma być zachętą do systematycznego gromadzenia oszczędności, z przeznaczeniem na wypłatę po osiągnięciu 60. roku życia. Jak przyznaje Anna Gwiazda, Partner, Szef Praktyki Prawa Pracy w kancelarii  Kochański Zięba i Partnerzy - informuje portal -  udział Skarbu Państwa w PPK będzie się sprowadzał do składki powitalnej w wysokości 250 zł dla każdego,  kto zdecyduje się wziąć udział w programie  i składki lojalnościowej w postaci dopłaty corocznej 240 zł. Natomiast  pracodawca będzie ponosić koszty związane z PPK w wysokości "1,5 proc. wynagrodzenia, z możliwością dobrowolnego zwiększenia do 2,5 proc. (łącznie maksymalnie 4 proc.)", a  pracownik będzie "wpłacać 2 proc. (0,5 proc) wynagrodzenia brutto, z możliwością podwyższenia o kolejne 2 proc. (łącznie maksymalnie 4 proc.)" - przypomina "Interia.pl".
Ustawa o PPK ma wejść w życie  1 stycznia 2019 r.  Będzie wprowadzana  etapami, w zależności od wielkości podmiotu zatrudniającego. W pierwszej kolejności, od 1 lipca 2019 r. obowiązkiem utworzenia PPK zostaną objęte  firmy  zatrudniające co najmniej 250 osób.

Od stycznia br. OFE przelały do ZUS  około 0,6 mld zł

Jak informuje "Parkiet"(Nr z 22.08.2018 r.), Otwarte Fundusze Emerytalne (OFE) przelały do ZUS za lipiec 2018 r. blisko 642,57 mln zł w ramach suwaka emerytalnego, natomiast  otrzymały z ZUS 257,6 mln zł. Według dziennika, od początku br. w ramach suwaka przelewy do OFE z ZUS sięgają już 1868 mln zł, natomiast transfery z tytułu suwaka kształtują się na poziomie  4901 mln zł.
Gazeta podaje, iż  zgodnie z nowelizacją ustawy o funduszach emerytalnych z grudnia 2013 r. przez 10 lat przed osiągnięciem przez ubezpieczonego  wieku emerytalnego,  środki zgromadzone przez przyszłego emeryta   w OFE będą stopniowo przenoszone na fundusz emerytalny w  FUS i ewidencjonowane na jego subkoncie  prowadzonym przez ZUS.  Jest to tzw. emerytalny suwak bezpieczeństwa - przypomina "P" - który "ma zapewnić ochronę wartości środków zgromadzonych w OFE w razie załamania rynków finansowych bezpośrednio przed osiągnięciem wieku emerytalnego".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT