Nowa ustawa o działalności ubezpieczeniowej nałoży na ubezpieczycieli szereg nowych obowiązków

Zdaniem Polskiej  Izby Ubezpieczeń (PIU),  zapisy nowej ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej mające działać na korzyść konsumentów,  mogą się okazać dla nich niekorzystne – pisze "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr  z  12.05.2015 r.). Dlaczego? Według PIU,  'przepisy, nad którymi obecnie trwają prace, traktowane zbyt restrykcyjnie mogą bowiem ograniczyć wybór produktów". Nowe regulacje nakładają bowiem  na ubezpieczycieli szereg nowych obowiązków - twierdzi gazeta -  w tym obowiązków informacyjnych zarówno przy przygotowywaniu oferty produktowej, jak i przy sprzedaży. I tak, towarzystwa, aby  ograniczyć ryzyko nietrafionego zakupu.   będą musiały m.in. "przeprowadzić analizę potrzeb klienta przed podpisaniem umowy i ocenić, czy produkt oferowany danemu klientowi jest odpowiedni do jego potrzeb, wiedzy, doświadczenia w dziedzinie ubezpieczeń na życie i jego sytuacji finansowej" - informuje "DGP". Jeśli zaś  analiza wykaże, że produkt nie jest odpowiedni dla danego klienta, to" firma nie będzie go rekomendować, a zakup będzie możliwy pod warunkiem, że klient zaświadczy o tym, że wie o negatywnej rekomendacji" - wyjaśnia  gazeta. Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu PIU  ostrzega w dzienniku, iż  nowe przepisy  mogą  doprowadzić do wyeliminowania  z rynku niektórych produktów  potrzebnych  konsumentom,  zaś  "branża sama stara się ograniczyć ewidentnie niekorzystne dla konsumentów oferty". Na przykład wprowadzono  Kartę Produktu, dzięki której klient może zapoznać się ze wszystkimi uwarunkowaniami kupowanej polisy, porównać je z podobnymi polisami konkurencji i świadomie podjąć decyzję. Szef PIU podkreśla,  iż "oba sposoby regulacji, czyli twarda regulacja ustawowa oraz samoregulacja branży, są komplementarne".
Nowe prawo dostosowuje   polskie przepisy do zmieniających się uregulowań europejskich, a więc do  dyrektywy Solvency II.

Dobrze skonstruowana polisa zabezpieczy Twój dom przed stratami z powodu  gwałtownych zjawisk pogodowych

W razie niewielkich strat spowodowanych przez huragan czy ulewny deszcz,  odszkodowanie możemy otrzymać już po pierwszej rozmowie telefonicznej z przedstawicielem towarzystwa - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 07.05.2015 r.). Zdaniem dziennika, kluczową  w takiej sytuacji jest możliwość jak najszybszego dokonania napraw i powrotu do normalnego życia. Jak mówi w gazecie Leon Pierzchalski, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Majątkowych w Uniqa, "okresem, w którym notujemy najwięcej zgłoszeń szkód, są miesiące letnie: czerwiec, lipiec oraz sierpień." Jest to związane  bezpośrednio z nasileniem w tym okresie gwałtownych zjawisk pogodowych takich jak: burze, gradobicia lub trąby powietrzne. Szkody powstałe w tym okresie mają zazwyczaj dużą wartość - pisze "DGP".
O tym, że dobrze dobrane ubezpieczenie mienia od żywiołów się przydaje, co roku przekonują się mieszkańcy terenów dotkniętych przez burze, deszcze i nawałnice, albowiem  wiosenne wichury dały się już we znaki w kilku rejonach naszego kraju, a deszcze spowodowały sporo strat.
Według Moniki Hromada, menedżera  produktu w Biurze Ubezpieczeń Detalicznych w Gothaer,  w  związku z sytuacją pogodową zwiększyła się również ilość tzw. szkód pośrednich. Huraganowe wiatry naruszyły  poszycia dachu,  co spowodowało zalewanie mieszkań na najwyższych kondygnacjach  domów. "Zauważyliśmy również zwiększoną liczbę szkód związanych z uszkodzeniem sprzętu elektronicznego w domach lub mieszkaniach na skutek awarii elektrycznych (przepięć). Była to konsekwencja pozrywanych lub naruszonych linii wysokiego napięcia w wyniku działania silnych wiatrów" - dodaje Hromada. I radzi, aby przy kupnie  dobrej  polisy ubezpieczenia domu czy mieszkania  przede wszystkim zwrócić uwagę na zakres ubezpieczenia. "Im szerszy katalog zdarzeń losowych obejmuje ubezpieczenie, tym ochrona jest bardziej optymalna" - mówi Hromada w "DGP". Należy też ustalić prawidłową sumę ubezpieczenia, która pozwoli na odbudowę zniszczonego lub utraconego mienia. Warto także pamiętać, iż  ubezpieczenie od zdarzeń losowych nie jest jednorodnym produktem, takim samym w różnych towarzystwach. W jednej firmie dane rodzaje ryzyka są opcją dodatkowo płatną, w innej są włączone do podstawowego zakresu ubezpieczenia. Na przykład  do ryzyka  związanego z powodzią czy huraganem dołączane są dodatkowe typu stłuczenie szyb czy przepięcie - podkreśla  gazeta. A że mienie można ubezpieczyć według wartości rzeczywistej bądź odtworzeniowej, należy więc sprawdzić przed podpisaniem umowy ubezpieczenia adekwatność proponowanych do ubezpieczenia wartości, tak.  aby uzyskać pełne odszkodowanie.

Polisy turystyczne sprzedają się coraz lepiej


Sektor ubezpieczeń  turystycznych jest  jedną  z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi branży  ubezpieczeniowej - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 11.05.2015 r.). "Powodów tego stanu rzeczy z pewnością jest kilka. Być może najbardziej prozaiczny jest taki, że „równamy do góry", do standardów bardziej dojrzałych konsumencko rynków zachodniej Europy" - mówi w dzienniku Piotr Ruszowski z Mondial Assistance.  Według niego, firma  od maja do sierpnia sprzedaje około  35–40 proc. wszystkich polis turystycznych,  najwięcej w lipcu. Natomiast  zaraz po zakończeniu sezonu narciarskiego Polacy kupują ubezpieczenia na majowe weekendy – wyjaśnia Ruszowski.  Przy tym  Polacy coraz chętniej korzystają także z darmowej ochrony, jaką gwarantuje karta EKUZ.  Ilość wydanych kart od ich początku wprowadzenia w Polsce wzrosła z 1,1 mln wydanych w  2006 r. do 2,3 mln w ub.r., a o ponad 300 tys. od 2013 r.  - donosi "Rz". Dziennik podkreśla iż  EKUZ nie pokryje w  całości kosztów poniesionych na leczenie za granicą, m.in. nie rekompensuje kosztów zaawansowanej diagnostyki i bardziej skomplikowanych zabiegów, a przede wszystkim bardzo drogiego transportu medycznego.  A te bywają  bardzo kosztowne. Na przykład  "w  2014 r. jednym z wielu bardzo kosztownych przypadków, w których interweniował Mondial Assistance, okazał się udar mózgu polskiego turysty w USA (...) Hospitalizacja i transport medyczny air-ambulansem kosztowały w sumie ponad 250 tys. zł".
Karta EKUZ działa jedynie na terytorium krajów UE/EFTA. W Turcji, USA czy Egipcie będziemy zmuszeni do samodzielnego pokrycia wszystkich kosztów. Poza tym działa jedynie w publicznych placówkach służby zdrowia, często położonych daleko od najpopularniejszych miejscowości turystycznych  - przypomina "Rz".

Mniej skarg do Rzecznika Ubezpieczonych

Skarżymy się mniej na ubezpieczycieli - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 07.05.2015 r.) za najnowszym raportem Rzecznika Ubezpieczonych.    I tak,  na obsługę związaną z ubezpieczeniami w ciągu pierwszych trzech miesięcy br. do RzU   wpłynęło  ponad   4 tys. pisemnych skarg. Jak podaje dziennik,  klienci zakładów najczęściej   skarżą się na likwidację szkód i obsługę w ramach ubezpieczeń komunikacyjnych. " 47 proc. 4058 pisemnych skarg to jednak mniej niż pism niezadowolonych klientów z ubiegłego roku" - podkreśla gazeta. Według najnowszego raportu  rzecznika, " sytuacja na rynku ubezpieczeniowym ulega poprawie, choć nadal widoczne są nieprawidłowości, a skala nierespektowania prawa przez niektórych ubezpieczycieli jest znacząca". Na ubezpieczenia  komunikacyjne  wpłynęło 1906 skarg,  o 2,8 proc. mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku . W tym, 1588 skarg odnosiło się do obowiązkowego ubezpieczenia OC p.p.m. (najczęściej  dotyczyły uzyskania pełnej rekompensaty za wynajem pojazdu zastępczego oraz sposobu likwidacji szkody poprzez nieuprawnione kwalifikowanie jej  jako  szkody  całkowitej;  w odniesieniu do szkód na osobie najczęściej pojawiały się zarzuty dotyczące ustalania na zbyt niskim poziomie świadczeń odszkodowawczych). Skargi na ubezpieczenia  autocasco dotyczyły  zaś 240 spraw. Według 'Rz", najczęstsze  zarzuty dotyczyły wysokości przyznanego odszkodowania, zapisów OWU (skutkujących całkowitą odmową wypłaty odszkodowania)  oraz interpretacji przepisów ubezpieczeniowych.
Na ubezpieczenia na życie w omawianym okresie RzU odnotował  1086 skarg ( 26,8 proc. ogółu) iw  porównaniu do I kwartału 2014 r. jest to  wzrost o 0,7 proc. Najwięcej skarg (467 ) dotyczyło ubezpieczeń wypadkowych i chorobowych będących uzupełnieniem ubezpieczeń na życie. Drugie miejsce (369 skarg)  przypadło ubezpieczeniom na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Jak pisze dziennik, "spory dotyczyły przede wszystkim odmowy uznania roszczenia przez ubezpieczyciela. Dodatkowo, w odniesieniu do umów ubezpieczeń z UFK, punktem spornym były stosowane przez ubezpieczycieli wysokie opłaty likwidacyjne. Pozostałe zarzuty odnosiły się m.in. do zaniżania procentu uszczerbku na zdrowiu oraz wartości wykupu polisy".
W I kwartale 2015 r. RzU podjął interwencję w 3145 sprawach ( 77,5 proc. ogółu zgłaszanych skarg);  w 381 (9,4 proc.)  odmówił zaś swojej ingerencji. W skutek  interwencji Rzecznika w 232 sprawach doszło do zmiany stanowiska na korzyść skarżącego (25 proc.).

Za szkodę wyrządzoną w związku z ruchem pojazdu odpowiada jego  właściciel

Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 06.05.2015 r.),  "posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą według zasady ryzyka za szkodę na osobie lub mieniu wyrządzoną komukolwiek w związku z ruchem takiego pojazdu". Gazeta pisze, iż "odpowiedzialność ta znajduje zatem zastosowanie także w przypadku, gdy szkody doznał kierujący pojazdem niebędący jego posiadaczem". Tak więc  to posiadacza  mechanicznego środka komunikacji - jak wynika z linii orzeczniczej, wykształconej w ostatnich latach - obciąża ryzyko związane z prawidłowym użytkowaniem środka komunikacji, chyba że udowodniona zostanie wyłączna wina poszkodowanego - twierdzi dziennik.
Według "DGP", odpowiedzialność ta  przewiduje zastosowanie zasady ryzyka w przypadku szkody wyrządzonej „komukolwiek”, a więc  również osobie związanej z nim stosunkiem prawnym, w tym pracowników  czy osobie bliskiej. Gazeta podkreśla. iż "nie jest przy tym istotne, czy poszkodowany w chwili wypadku znajdował się na zewnątrz pojazdu, czy też podróżował jako pasażer; chyba że chodzi o osobę przewożoną z grzeczności, względem której obowiązuje zasada winy (art. 436 par. 2 k.c.). Brak jest również podstaw, by uznać, że posiadacz pojazdu nie ponosi odpowiedzialności odszkodowawczej według zasady ryzyka także względem osoby, która w chwili wypadku kierowała pojazdem, a nie miała statusu posiadacza".

Polak lubi wybierać wśród ofert rynkowych

Towarzystwa ubezpieczeniowe stawiają na multikanałowość w sprzedaży swoich produktów - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 11.05.2015 r.). Jak podkreśla gazeta, w dystrybucji polis ważną rolę pełnią  coraz bardziej doceniane także przez klientów multiagencje,  dysponujące szeroką ofertą różnych ubezpieczycieli, a które są w stanie porównać oferty rynkowe i dobrać klientowi najbardziej dopasowany do niego produkt.
Według dziennika, największy wybór produktów ubezpieczeniowych proponuje CUK Ubezpieczenia ( produkty 33 towarzystw, w tym 20 z ofertą ubezpieczeń komunikacyjnych); następnie  AB Port z 30 ubezpieczycielami ( produkty komunikacyjne ma 22 firm);  mFind ( 28 towarzystw a 20 proponuje komunikację) oraz Superpolisa (20 ubezpieczycieli, w tym 16 ofert polis komunikacyjnych). Jak podaje gazeta, "najszerszy zakres ochrony są w stanie zapewnić CUK Ubezpieczenia i Superpolisa. Oprócz standardowego zestawu produktów majątkowych, turystycznych i na życie ta pierwsza ma ubezpieczenia rolne, medyczne, antyrakowe i IKZE. Superpolisa z kolei sprzedaje polisy zdrowotne, ochrony prawnej czy skierowane do firm".
W opinii "Rzeczpospolitej", klienci w naszym kraju  coraz częściej oczekują od pośredników ubezpieczeniowych  przedstawienia uczciwego przeglądu rynku, czyli porównania odpowiednich dla niego ofert. "Dlatego właśnie w naszym kraju nie najlepiej przyjął się model sprzedaży ubezpieczeń direct " - pisze dziennik, podkreślając,  iż  "co z tego, że klient może kupić polisę przez stronę WWW danej firmy, skoro nie wie, jaką cenę dostanie u konkurencji. Klient idzie więc do multiagencji, gdzie dostanie zestawienie różnych ofert".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT