Mateusz Kościelniak - Zagadnienie rekalkulacji składki ubezpieczeniowej w ubezpieczeniach komunikacyjnych - Monitor Ubezpieczeniowy nr 48 - marzec 2012

Składka ubezpieczeniowa jako świadczenie ubezpieczającego

Stosownie do treści art. 805 §  1ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r., nr 16, poz. 93) - zwanej dalej: k.c., przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę. Przepis powyższy określa zatem podstawowe świadczenia stron umowy ubezpieczenia. Świadczeniem ubezpieczającego jest zobowiązanie do zapłaty składki, natomiast świadczeniem ubezpieczyciela jest zapewnienie ubezpieczającemu tzw. ochrony ubezpieczeniowej.

W stosunku prawnym ubezpieczenia następuje korelacja świadczeń stron umowy. Istotne  jest więc wskazanie co jest składką i co zapłatą za składkę, nie ma znaczenia natomiast ekonomiczna ekwiwalentność świadczeń stron. Charakterystyczna dla umowy ubezpieczenia korelacja świadczeń wynika nie tylko z przepisu art. 805 § 1 k.c. ale i również z norm art. 813 § 1 k.c. oraz 816 § 1 k.c.[1] Umowa ubezpieczania nie jest zatem typem umowy, w której świadczenie jednej strony odpowiada wartości ekonomicznej bądź nominalnej drugiej strony. Z jednej strony, świadczenie pieniężne ubezpieczyciela wypłacone w trakcie trwania umowy, w znacznym stopniu przewyższa wartość uiszczonej przez ubezpieczającego składki, a z drugiej strony ubezpieczający może uiścić składkę ubezpieczeniową w określonej w wysokości nie otrzymując żadnego świadczenia w zamian (bowiem w trakcie trwania umowy nie nastąpiło zdarzenie rodzące odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń).

Warto również zwrócić uwagę na przepis art. 813 § 1 k.c., który expressis verbis wyraża zasadę, iż składkę oblicza się za czas  trwania ochrony ubezpieczeniowej. Natomiast w przypadku wygaśnięcia stosunku ubezpieczenia przed upływem okresu na jaki została zawarta umowa, ubezpieczającemu przysługuje zwrot składki za okres niewykorzystanej ochrony ubezpieczeniowej.  Biorąc pod uwagę, iż świadczenie ochrony ubezpieczeniowej jest świadczeniem stałym to dla wysokości składki ubezpieczeniowej istotny jest czas udzielanej ochrony. Jednym z aspektów korelacji świadczeń stron umowy ubezpieczenia jest modyfikacja wysokości składki (bądź jej zwrot) w zależności od czasu trwania ochrony ubezpieczeniowej.

Kolejnym aspektem korelacji świadczeń stron umowy ubezpieczenia jest możliwość powstania sytuacji, w której nastąpi zwiększenie prawdopodobieństwa wystąpienia zdarzenia rodzącego odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń. Wówczas ochrona ubezpieczeniowa może być świadczona intensywniej, co pociąga za sobą zmianę wysokości składki ubezpieczeniowej. Takie sytuacje reguluje przepis art. 816 k.c. będący podstawą prawną uprawniającą do modyfikacji składki ubezpieczeniowej w umowach ubezpieczenia o charakterze dobrowolnym. Przepis ten omówiony zostanie w dalszej części niniejszego opracowania.

Składka ubezpieczeniowa może mieć charakter świadczenia pieniężnego jednorazowego (w sytuacji kiedy zapłata następuje z góry za cały okres świadczonej ochrony) bądź okresowego (w takich przypadkach zapłata składki następuje ratalnie). Ze względu na obowiązek zapłaty składki przez ubezpieczającego należy uznać, iż umowa ubezpieczenia ma charakter odpłatny. Zasadniczo, zgodnie z treścią art. 814 k.c., uiszczenie składki ubezpieczeniowej jest niezbędnym warunkiem do rozpoczęcia odpowiedzialności ubezpieczyciela i świadczenia ochrony ubezpieczeniowej.

Rekalkulacja składki ubezpieczeniowej w świetle art. 31 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK

Wyjaśniając mechanizm dokonywania przez zakłady ubezpieczeń rekalkulacji składki w pierwszej kolejności należałoby stworzyć próbę definicji pojęcia „rekalkulacja". W języku potocznym termin ten oznacza przeliczenie, ponowną kalkulację. Należy zatem przyjąć definicję, iż rekalkulacja jest zmianą wysokości świadczenia (składki ubezpieczeniowej) następującą w trakcie trwania umowy ubezpieczenia. Dokonywana jest na podstawie okoliczności zwiększających bądź zmniejszających ryzyko powstania szkody.

Ustawodawca posługuje się terminem rekalkulacja w przepisie art. 31 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 r., nr 124, poz. 1152 z późn. zm.).

Norma przepisu art. 31 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK wskazuje, iż w razie zbycia pojazdu mechanicznego, którego posiadacz zawarł umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, na nabywcę pojazdu przechodzą prawa i obowiązki zbywcy wynikające z tej umowy. Umowa ubezpieczenia ulega rozwiązaniu z upływem okresu, na który została zawarta, chyba że nabywca wypowie ją przed upływem 30 dni od dnia nabycia pojazdu mechanicznego. W przypadku wypowiedzenia umowy, rozwiązuje się ona z upływem 30 dni następujących po dniu nabycia pojazdu mechanicznego. Przepisy art. 28 stosuje się odpowiednio. W razie niewypowiedzenia przez nabywcę pojazdu umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w wyżej określonym terminie, zakład ubezpieczeń może dokonać ponownej kalkulacji należnej składki z tytułu udzielanej ochrony ubezpieczeniowej, poczynając od dnia zbycia pojazdu, z uwzględnieniem zniżek przysługujących nabywcy oraz zwyżek go obciążających, w ramach obowiązującej taryfy składek. W przypadku, gdy nabywca pojazdu złoży wniosek o dokonanie ponownej kalkulacji należnej składki, zakład ubezpieczeń jest obowiązany do jej dokonania.

Przepis powyższy określa sytuację, w której dochodzi do przejścia prawa własności pojazdu mechanicznego w drodze czynności prawnych, takich jak: umowy sprzedaży, darowizny, dziedziczenia, zamiany. Wskutek przeniesienia prawa własności, w świetle przepisu art. 31 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK, nowy nabywca przejmuje prawa i obowiązki, które wynikają z umowy ubezpieczenia zawartej przez dotychczasowego posiadacza pojazdu. Uprawnieniem wynikającym z zawartej umowy ubezpieczenia OC posiadacza pojazdu mechanicznego jest m.in. świadczenie ochrony ubezpieczeniowej ze strony zakładu ubezpieczeń (tj. ochrona w ramach odpowiedzialności gwarancyjnej ubezpieczyciela). Z drugiej strony, podstawowym obowiązkiem ubezpieczającego jest zapłata składki.

Przepis art. 31 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK przewiduje zatem dwa alternatywne skutki prawne w zależności od podjęcia decyzji przez nabywcę w przedmiocie wypowiedzenia umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych.

W sytuacji, gdy nabywca dokona czynności prawnej wypowiedzenia umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych to wówczas umowa ubezpieczenia ulegnie rozwiązaniu w ciągu 30 dni liczonych od dnia nabycia pojazdu. W odwrotnej sytuacji, kiedy to nabywca podejmuje decyzję w przedmiocie kontynuacji zawartej przez zbywcę umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych i nie dokonuje czynności wypowiedzenia umowy to ubezpieczyciel może wyegzekwować uprawnienie do dokonania rekalkulacji składki ubezpieczeniowej. Początkiem okresu, w którym zakład ubezpieczeń może dokonać przekalkulowania wysokości składki ubezpieczeniowej jest dzień zbycia pojazdu. Oczywistym jest, iż ubezpieczyciel podczas rekalkulacji powinien uwzględnić zniżki i zwyżki, które obciążają nabywcę. W sytuacji, gdy nabywca złoży wniosek o dokonanie ponownej kalkulacji to ubezpieczyciel jest zobowiązany do przeliczenia składki ubezpieczeniowej.

W praktyce, wysokość składki ubezpieczeniowej obliczana jest na podstawie systemu bonus malus. Konstrukcja ta indywidualnie określa historię szkodowości określonego kierowcy. System ten ma zastosowanie w obowiązkowym ubezpieczeniu OC posiadaczy pojazdów mechanicznych oraz w ubezpieczeniu autocasco. Zgodnie z regułami bonus malus, kierujący pojazdem mechanicznym, który w ciągu kilku lat nie wyrządził szkody w związku z ruchem tego pojazdu będzie posiadał wyliczoną niższą składkę ubezpieczeniową aniżeli kierowca, który w przeciągu tego samego okresu spowodował jedną bądź więcej szkód. W praktyce, zakłady ubezpieczeń określają własne tabele zniżek i zwyżek. Są one podzielone na klasy do których porządkowana jest dana zniżka. Za każdy okres bezszkodowej jazdy kierowca jest przesuwany o klasę w dół, dzięki czemu uzyskuje kolejne zniżki. Maksymalna wartość zniżek może osiągnąć 60%. W razie powstania szkody w ubezpieczonym pojeździe, kierujący może zostać przesunięty o kilka klas w górę, co skutkuje utratą zniżek i otrzymaniem zwyżek, których maksymalna wartość może osiągnąć nawet 260%.

Rzecznik Ubezpieczonych na podstawie informacji uzyskanych od konsumentów w drodze zapytań e-mailowych, dyżurów telefonicznych oraz w oparciu o prowadzone postępowania skargowe dostrzegł następujący sposób postępowania, którym kieruje się jeden z największych ubezpieczycieli działających na polskim rynku ubezpieczeniowym: ubezpieczający (konsument) nabywa pojazd mechaniczny i udaje się do agenta bądź pracownika zakładu ubezpieczeń. W trakcie rozmowy prowadzonej z przedstawicielem ubezpieczyciela uzyskuje informacje oraz zapewnienie, iż zakład ubezpieczeń nie dokona rekalkulacji wysokości składki ubezpieczeniowej oraz, że ubezpieczający może korzystać z polisy dotychczasowego posiadacza bez żadnych dodatkowych opłat. W takiej sytuacji, ubezpieczający podjęli decyzję o kontynuacji polisy i nie dokonywali czynności wypowiedzenia umowy ubezpieczenia w trybie art. 31 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. Natomiast pod koniec okresu, na który umowa ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych została zawarta (np. na 2 tygodnie przed) zakład ubezpieczeń kieruje do ubezpieczającego roszczenie o zapłatę zrekalkulowanej składki ubezpieczeniowej. Jako podstawę faktyczną dokonanej rekalkulacji zakład ubezpieczeń często podaje wewnętrzne instrukcje bądź inne wytyczne, które nie mają charakteru powszechnie obowiązującego prawa oraz wskazuje (za pośrednictwem np. infolinii telefonicznej), iż jest uprawniony do dokonania rekalkulacji składki ubezpieczeniowej do 3 lat od dnia zbycia pojazdu. Ubezpieczyciel wskazuje ubezpieczającym powyższy termin, najprawdopodobniej bazując na 3-letnim okresie przedawnienia roszczeń z tytułu umowy ubezpieczenia, określonym w przepisie art. 819 k.c.

Ubezpieczyciel dokonuje zatem swoistej interpretacji przepisu art. 31 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. Jak wynika z powyższej normy, zakład ubezpieczeń posiada uprawnienie do dokonania rekalkulacji składki ubezpieczeniowej jednakże na zasadach określonych w tej normie. Przepis art. 31 ustawy wyznacza 3 warunki dokonywania rekalkulacji: czas realizacji uprawnienia do dokonania rekalkulacji, tj. od dnia zbycia pojazdu oraz dwa warunki dotyczące ustalenia wysokości składki: konieczność uwzględnienia zniżek i zwyżek ubezpieczającego oraz dokonanie rekalkulacji w oparciu o obowiązującą w dniu sporządzania kalkulacji taryfę składek. Działanie polegające na pominięciu chociażby jednego z wyżej wymienionych warunków nie stanowi w świetle art. 31 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK prawidłowej rekalkulacji składki ubezpieczeniowej.

Rekalkulacja składki ubezpieczeniowej a nadużycie prawa podmiotowego

 Rozpatrując uprawnienie do dokonania rekalkulacji składki ubezpieczeniowej i wyżej opisaną praktykę należy zwrócić uwagę na pojęcie prawa podmiotowego i instytucję jego nadużycia. Istnieje wiele definicji pojęcia prawa podmiotowego, które mają charakter stricte doktrynalny. Idąc za Z. Radwańskim, prawo podmiotowe można zdefiniować jako złożoną sytuację prawną wyznaczoną podmiotom przez obowiązujące normy i chroniącą prawnie uznane interesy tych podmiotów. Na sytuacje tę składają się wolne - w aspekcie normatywnym - zachowania psychofizyczne lub konwencjonalne podmiotu uprawnionego, z którymi sprzężone są zawsze obowiązki innego podmiotu lub innych podmiotów, przy czym z reguły (to znaczy, gdy norma prawna tego nie wyłącza) uprawnionemu przysługuje również kompetencja do żądania, by organ państwa dysponujący doprowadził do zrealizowania sprzężonych z prawem podmiotowym obowiązków[2].

Instytucja nadużycia prawa podmiotowego w polskim prawie cywilnym określona jest w przepisie art. 5 k.c. Zgodnie z tą normą, nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony.

Realizacja przez zakład ubezpieczeń uprawnienia do rekalkulacji składki ubezpieczeniowej na podstawie art. 31 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK jest w świetle art. 5 k.c. „czynieniem ze swego prawa użytku". Innymi słowy, jest wykonaniem prawa podmiotowego w postaci modyfikacji treści świadczenia drugiej strony stosunku prawnego ubezpieczenia. Z punktu widzenia doktryny cywilistycznej, jest to uprawnienie kształtujące, tj. kompetencja do tego by własnym działaniem, jednostronnie spowodować powstanie, zmianę lub ustanie stosunku prawnego (ustanowienie, aktualizacja lub dezaktualizacja obowiązku drugiej strony). Dokonanie rekalkulacji składki ubezpieczeniowej w ubezpieczeniu OC posiadaczy pojazdów mechanicznych stanowi zmianę stosunku prawnego, ponieważ wpływa na podwyższenie bądź zmniejszenie świadczenia ubezpieczającego.

Przepis art. 5 k.c. wyznacza następujące granice możności wykonywania prawa podmiotowego przez stronę stosunku prawnego: zasady współżycia społecznego oraz społeczno-gospodarcze przeznaczenie prawa. Powyższe dwa sformułowania mają charakter klauzul generalnych. W związku z powyższym, ich sprecyzowanie może nastąpić w oparciu o konkretne okoliczności faktyczne.  

Powstaje zatem pytanie, czy dokonywanie rekalkulacji składki ubezpieczeniowej przez zakład ubezpieczeń pod koniec okresu trwania umowy i skierowanie żądania zapłaty zrekalkulowanej składki wobec ubezpieczającego przed upływem czasu trwania umowy bądź po jej zakończeniu stanowi nadużycie prawa podmiotowego w świetle art. 5 k.c. W ocenie Rzecznika Ubezpieczonych, taką praktykę należy rozpatrywać w kontekście nadużycia prawa podmiotowego. Nadużycie to przejawia się w następujących aspektach: poinformowanie ubezpieczającego o braku dokonywania rekalkulacji (co również stanowi wprowadzenie w błąd konsumenta), o czym będzie mowa w dalszej części niniejszego opracowania), termin skierowania wezwania do zapłaty (po upływie 30-dniowego terminu przewidzianego na wypowiedzenie umowy przez nabywcę, najczęściej na kilka dni bądź tygodni przez upływem okresu, na który umowa ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych została zawarta, bądź też po upływie tego okresu), brak szczegółowego uzasadnienia dla kryteriów wziętych pod uwagę przy dokonywaniu rekalkulacji świadczenia. 

            Jak już wskazano uprzednio, zakład ubezpieczeń dokonujący rekalkulacji świadczenia  powinien wziąć pod uwagę przede wszystkim zniżki bądź zwyżki obciążające nabywcę oraz obowiązującą na dzień sporządzania rekalkulacji taryfę składek ubezpieczeniowych. Z zaobserwowanych  przez Rzecznika Ubezpieczonych stanów faktycznych wynika jednak, iż ubezpieczyciel dokonując rekalkulacji świadczenia nie bierze pod uwagę ewentualnych zniżek przysługujących ubezpieczającemu a wyliczenia opiera tylko na znanych sobie współczynnikach. Ubezpieczający zatem otrzymuje jedynie informację o wysokości składki ubezpieczeniowej (np. w postaci wezwania do zapłaty) najczęściej bez uzasadnienia faktycznego oraz bez wskazania podstaw uzasadniających zastosowane wyliczenia.

Warto również zwrócić uwagę na konsekwencje nadużycia prawa podmiotowego przewidziane w przepisie art. 5 k.c. Ustawodawca we wskazanym artykule posługuje się następującym sformułowaniem: „takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony". W doktrynie sformułowano dwie teorie nadużycia prawa podmiotowego: zewnętrzną oraz wewnętrzną. Pierwsza z nich zakłada, iż nadużycie prawa podmiotowego jest zarazem jego wykonywaniem ale działanie sprzeczne (wykraczające poza treść prawa podmiotowego) nie korzysta z ochrony prawnej. Wewnętrzna teoria nadużycia prawa zakłada, iż ten kto działa wbrew regułom zawartym w przepisie art. 5 k.c. w ogóle nie wykonuje prawa podmiotowego bowiem jego działanie nie mieści się w granicach prawa podmiotowego[3]. Oczywiście powyższe rozróżnienie ma charakter czysto teoretyczny, bowiem niezależnie od przyjętej teorii nadużycia prawa podmiotowego wyżej opisane działanie zakładu ubezpieczeń można rozpatrywać w kontekście nadużycia prawa podmiotowego w oparciu o przepis art. 5 k.c. Pomijając aspekt teoretyczny należy uznać, iż działanie przejawiające się w nadużyciu prawa podmiotowego nie zasługuje na ochronę wynikającą z powszechnie obowiązujących przepisów prawa.

Nieuczciwa praktyka rynkowa stosowana wobec konsumentów  

W relacjach o business to consumer warto zwrócić uwagę na modelowe ujęcie przeciętnego konsumenta. Adresatem opisanej praktyki związanej z dokonywaniem rekalkulacji jest krąg konsumentów, którzy jednocześnie w stosunku prawnym umowy ubezpieczenia występują w roli ubezpieczających.

Warto zatem przyjrzeć się definicji pojęcia „konsument". Ustawa zasadnicza, w przepisie art. 76 określa, iż władze publiczne chronią konsumentów przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi, przy czym zakres tej ochrony określa ustawa. W celu implementacji ustawodawstwa unijnego, w 2000 r. do art. 384 dodano § 3 k.c. w następującym brzmieniu: za konsumenta uważa się osobę, która zawiera umowę z przedsiębiorcą w celu bezpośrednio niezwiązanym z działalnością gospodarczą. Analogiczna definicja określona jest w ustawie z dnia 15 grudnia 2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. nr 122, poz. 1319). Zakres podmiotowy tego przepisu obejmował zarówno osoby fizyczne, ale również osoby prawne oraz jednostki nieposiadające osobowości prawnej. Stosownie do treści przepisu art. 221 k.c., za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Powyższa definicja w zakresie podmiotowym odnosi się do osób fizycznych, natomiast w zakresie przedmiotowym do wszystkich czynności prawnych dokonywanych w sferze prawa cywilnego. Należy pamiętać, iż przepis art. 221 k.c., wskazuje bezpośredniość czynności związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej lub zawodowej. Bezpośredniość ta dotyczy czynności nakierowanych na prowadzenie działalności zarobkowej, czyli takiej, w której występuje efekt zysku. Warto również zwrócić uwagę na ustawodawstwo Unii Europejskiej. Zgodnie z treścią art. 169 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (uprzednio art. 153 TWE), dążąc do popierania interesów konsumentów i zapewnienia wysokiego poziomu ochrony konsumentów - przyczynia się do ochrony zdrowia, bezpieczeństwa i interesów gospodarczych konsumentów, jak również wspierania ich prawa do informacji, edukacji i organizowania się w celu zachowania ich interesów. Dosyć istotną regulacją prawa wspólnotowego, która zawierała definicję konsumenta, była dyrektywa o umowach zawartych poza lokalem przedsiębiorstwa[4]. Stanowi ona, iż konsumentem jest osoba fizyczna, która w transakcjach objętych dyrektywą działa w celach, które mogą być uważane za niezwiązane z jej działalnością handlową lub zawodem. Również dyrektywa w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich[5] definiuje konsumenta jako każdą osobę fizyczną, która w umowach objętych niniejszą dyrektywą działa w celach niezwiązanych z handlem, przedsiębiorstwem lub zawodem, zaś dyrektywa o handlu elektronicznym[6] - każdą osobę fizyczną działającą w celach, które nie mieszczą się w ramach jej działalności handlowej, gospodarczej lub zawodowej. Dla regulacji praktyk rynkowych niezwykle istotna stała się również dyrektywa o nieuczciwych praktykach handlowych[7]. Jej cel określono jako przyczynienie się do właściwego funkcjonowania rynku wewnętrznego i osiągnięcie wysokiego poziomu ochrony konsumentów poprzez zbliżenie przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych państw członkowskich odnoszących się do nieuczciwych praktyk handlowych szkodzących interesom gospodarczym konsumentów (art. 1 przedmiotowej dyrektywy). W preambule do dyrektywy wskazano, iż jakkolwiek chroni ona bezpośrednio interesy gospodarcze konsumentów, to pośrednio chroni również działające zgodnie z prawem przedsiębiorstwa przed konkurentami, którzy nie przestrzegają wyznaczonych reguł i gwarantuje w ten sposób uczciwą konkurencję (art. 8). Stosownie do art. 2 lit. a, pojęcie „konsument" oznacza każdą osobę fizyczną, która w ramach praktyk handlowych objętych niniejszą dyrektywą działa w celu niezwiązanym z jej działalnością handlową, gospodarczą, rzemieślniczą lub wolnym zawodem.

Stosownie do treści przepisu art. 4 ust. 1 oraz ust. 2 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz. U. 2007 r., nr 171 poz. 1206) praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu. Za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się w szczególności praktykę rynkową wprowadzającą w błąd oraz agresywną praktykę rynkową, a także stosowanie sprzecznego z prawem kodeksu dobrych praktyk, jeżeli działania te spełniają przesłanki określone w  art. 4 ust. 1  ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (tj. sprzeczność z dobrymi obyczajami, zniekształcenie bądź możliwość zniekształcenia zachowania rynkowego przeciętnego konsumenta).

Powyższa norma art. 4 ust. 1 wyznacza zatem 2 przesłanki, których łączne wystąpienie skutkuje uznaniem danej praktyki za nieuczciwą: sprzeczność z dobrymi obyczajami oraz istotne zniekształcenie bądź możliwość zniekształcenia zachowania rynkowego przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu.

            Odnosząc się do pierwszej z wymienionych przesłanek należy zwrócić uwagę, iż pojęcie dobrych obyczajów ma charakter klauzuli generalnej i zostało wprowadzone przez polskiego ustawodawcę do ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym w drodze implementacji dyrektywy 2005/29/WE o nieuczciwych praktykach handlowych. Przedmiotowa dyrektywa posługiwała się pojęciem staranności zawodowej. Pod pojęciem staranności zawodowej należy rozumieć staranność i fachowość, jakiej oczekuje się od porządnego kupca, która znajduje swoje źródło nie tylko w regulacjach prawnych lecz również w zwyczajach handlowych oraz kodeksach postępowania[8]. Termin „dobre obyczaje", którym posługuje się ustawodawca w przepisie art. 4 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym ma charakter niedookreślony i nie jest ustawowym pojęciem prawnym. Odsyła on natomiast do norm o charakterze aksjologicznym (norm etycznych, obyczajowych, zasad uczciwego obrotu rynkowego). Jak wskazywał F. Zoll, dobre obyczaje wskazują postępowanie obiektywnie istniejące w poczuciu etycznym społeczeństwa, a za miarę tych wymagań etycznych bierze się przeciętny poziom moralny właściwy godziwemu życiu zarobkowemu i gospodarczemu[9]. Z punktu widzenia obrotu gospodarczego, dobre obyczaje należy rozumieć jako zachowanie się przedsiębiorcy zorientowane na zapewnienie niezakłóconego funkcjonowania konkurencji, przez rzetelne i niezafałszowane współzawodnictwo jakością, ceną i innymi pożądanymi przez klientów cechami oferowanych towarów lub usług. Dobre obyczaje są zatem normami postępowania, które powinny być przestrzegane przez przedsiębiorców w działalności gospodarczej w relacjach konsument - przedsiębiorca. Dokonując oceny sprzeczności danej praktyki z dobrymi obyczajami bierze się więc pod uwagę całokształt okoliczności, w szczególności cel, użyte środki i konsekwencje przedsiębranych działań[10]. Warto również zwrócić uwagę na wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 23 lutego 2006 r. gdzie wskazano, iż: „Istotą pojęcia dobrego obyczaju jest szeroko pojęty szacunek dla drugiego człowieka. W stosunkach z konsumentami powinien on wyrażać się właściwym informowaniem o przysługujących uprawnieniach, niewykorzystaniu uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty i rzetelnym traktowaniu partnerów umów. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania u konsumenta, a także jego niewiedzy i naiwności"[11].

            Należy również wskazać, iż w doktrynie prawa cywilnego, termin „dobre obyczaje" stosowany w prawie polskim ma genezę rzymską i jest tłumaczeniem łacińskiego wyrażenia „boni mores", które rozumiano jako: „ zwyczajowe zasady uczciwego postępowania, ogólnie akceptowane w społeczeństwie"[12]. W doktrynie wskazane jest, iż przy wyjaśnianiu treści pojęciach dobrych obyczajów należy wrócić do tradycyjnej oceny dobrych obyczajów z punktu widzenia reguł etyki, poczucia godności ludzkiej oraz szacunku dla drugiego człowieka[13]. W orzecznictwie Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, SOKiK podnosi się zasadę, iż istotą dobrych obyczajów jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka. Zdaniem E. Łętowskiej, kontrahentem konsumenta jest zawsze profesjonalista, przy czym następuje zetknięcie „pasywnego i aktywnego uczestnika rynku" a wraz z zanikiem kompetencji uniwersalnej, następuje pogłębienie ignorancji nieprofesjonalistów i coraz częściej jedynie zaufanie przesądza o decyzji profana[14]. Konsument - laik zakłada, że jego kontrahent - profesjonalista „wie lepiej" i działa również w jego interesie.

            Przedkładając powyższe rozumienie pojęcia dobrych obyczajów co do oczekiwanych zachowań kontrahenta będącego profesjonalistą, w orzecznictwie Sądu Najwyższego oraz doktrynie niejednokrotnie wskazuje się, że umowa ubezpieczenia należy do umów szczególnego zaufania[15], co za tym idzie, działania kontrahentów i wzajemne relacje powinny być lojalne.

            Praktyka polegająca na dokonywaniu rekalkulacji w takim przedstawionym kształcie jest nielojalna wobec ubezpieczających (konsumentów), bowiem pozostaje w sprzeczności z dobrymi obyczajami i zasadami uczciwego obrotu rynkowego. Ma ona na celu wykorzystanie pozycji konsumenta, który jest słabszą stroną stosunku prawnego umowy ubezpieczenia. 

Kolejną przesłanką uznania danej praktyki za nieuczciwą jest istotnie zniekształcenie lub możliwość zniekształcenia zachowania rynkowego przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub jego zawarciu. Jak wynika z powyższego ustawowego sformułowania, zniekształcenie musi mieć charakter „istotny". Polski ustawodawca nie zawiera żadnej definicji i rozwinięcia powyższej przesłanki, w związku z powyższym należy sięgnąć do zapisów dyrektywy unijnej. Stosownie do treści art. 2 lit. e) dyrektywy 2005/29/WE „istotne zniekształcenie zachowania gospodarczego konsumentów" oznacza wykorzystane praktyki rynkowej w celu znacznego ograniczenia zdolności konsumenta do podjęcia decyzji dotyczącej transakcji, której inaczej by nie podjął.

A zatem, dana praktyka rynkowa wpływa na ubezpieczającego (konsumenta) w ten sposób, iż zmienia on swoje zachowanie rynkowe. Zniekształcenie decyzji konsumenta może mieć charakter realny bądź potencjalny. Wpływ praktyki powinien być na tyle istotny, iż w wyniku jej stosowania proces decyzyjny konsumenta ulega zniekształceniu, natomiast wystarczy, iż zniekształcenie to będzie potencjalne. Dla uznania danej praktyki rynkowej za nieuczciwą (oprócz wykazania przesłanki naruszenia dobrych obyczajów) wystarczy wskazanie jedynie potencjalnej możliwości zniekształcenia zachowania rynkowego przeciętnego konsumenta[16].

Odnosząc powyższe rozważania do wyżej opisanej praktyki zakładu ubezpieczeń należy uznać, iż przedmiotowa praktyka spełnia przesłanki przewidziane w przepisie art. 4 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Po pierwsze, za sprzeczne z dobrymi obyczajami należy uznać działanie polegające na kierowaniu żądania do zapłaty (częstokroć z brakiem uzasadnienia) tuż przed końcem trwania umowy ubezpieczenia, bądź po jej zakończeniu. Wywołuje to swoisty „element zaskoczenia" u konsumentów będących w uprzednim przekonaniu, iż nie dojdzie do żadnej modyfikacji świadczenia w trakcie trwania umowy. Po drugie, przekazywanie informacji przez przedsiębiorcę o możliwości kontynuacji umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych i zaniechaniu dokonywania rekalkulacji wpływa na decyzję ubezpieczającego w ten sposób, iż nie wypowiada on umowy ubezpieczenia zawartej przez zbywcę. Gdyby ubezpieczający (niezwłocznie po nabyciu pojazdu) otrzymał informację o możliwości rekalkulacji składki ubezpieczeniowej to potencjalnie mógłby podjąć decyzję o wypowiedzeniu umowy ubezpieczenia i jej rozwiązaniu w trybie przewidzianym w przepisie art. 31 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK.

Opisana praktyka związana z dokonywaniem rekalkulacji może być rozpatrywana również w kontekście przepisu art. 5 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Ustawodawca w przedmiotowej normie wymienia tzw. praktyki nazwane. Zgodnie z tym przepisem, za praktykę rynkową uznaje się działanie wprowadzające w błąd, jeżeli działanie to w jakikolwiek sposób powoduje lub może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął. Potencjalną możliwość wprowadzenia w błąd należy zawsze rozpatrywać z punktu widzenia przeciętnego konsumenta. 

W sytuacji, w której w przeświadczeniu przeciętnego konsumenta powstaną wyobrażenia (obiektywnie sprawdzalne, a nie wyłączenia subiektywnie odczuwalne) dotyczące praktyki rynkowej, stosowanej przez przedsiębiorcę, które nie odpowiadają rzeczywistości mamy do czynienia z wprowadzeniem w błąd. Za niezbędny warunek uznania danej praktyki za wprowadzającej w błąd należy uznać wpływ tej praktyki na decyzje konsumenta w przedmiocie danego produktu. Brana jest zatem pod uwagę potencjalna lub realna możliwość podjęcia przez konsumenta decyzji rynkowej, której nie podjąłby, gdyby nie został wprowadzony w błąd. Należy pamiętać, iż pomiędzy wprowadzeniem w błąd a podjęciem bądź możliwością podjęcia decyzji musi istnieć związek przyczynowy. Jedynie wprowadzenie w błąd, które jest doniosłe dla sfery decyzyjnej ubezpieczającego (konsumenta) należy uznać za praktykę rynkową wprowadzającą w błąd przez działanie[17].

Informowanie ubezpieczającego o braku dokonywania rekalkulacji i przekazanie informacji, iż nie będzie on dokonywał żadnych dodatkowych opłat z tytułu składki ubezpieczeniowej, a następnie skierowanie żądania do dopłaty zrekalkulowanej składki jest niewątpliwie działaniem wprowadzającym w błąd. Konsument wprowadzony w błąd przez upoważniony podmiot występujący w imieniu zakładu ubezpieczeń potencjalnie mógłby podjąć odmienną decyzję w przedmiocie zawartej przez zbywcę umowy ubezpieczenia, np. dokonać wypowiedzenia umowy. Jednakże będąc w mylnym wyobrażeniu o braku dokonania rekalkulacji nie dokonuje czynności wypowiedzenia. W tym aspekcie zatem praktyka wprowadzająca w błąd wpływa na zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta, bowiem gdyby nie uzyskanie błędnej informacji w przedmiocie dokonania rekalkulacji przez zakład ubezpieczeń to potencjalnie ubezpieczający mógłby złożyć wypowiedzenie, co w konsekwencji prowadziłoby do rozwiązania umowy ubezpieczenia w trybie art. 31 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK.

Warto również zwrócić uwagę na przepis art. 12 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Norma ta określa rodzaje roszczeń z którymi może wystąpić konsument. Zgodnie z jej treścią, w razie dokonania nieuczciwej praktyki rynkowej konsument, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać: zaniechania tej praktyki, usunięcia skutków tej praktyki, złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie, naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych, w szczególności żądania unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z nabyciem produktu, zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej, ochroną dziedzictwa narodowego lub ochroną konsumentów.

Przepis art. 12 ust. 2 przedmiotowej ustawy rozszerza krąg podmiotów mogących wystąpić z roszczeniami o zaniechanie nieuczciwej praktyki, złożenie jednokrotnego bądź wielokrotnego oświadczenia o określonej treści i w odpowiedniej formie oraz zasądzenie odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej, ochroną dziedzictwa narodowego lub ochroną konsumentów. Z określonymi w tym przepisie roszczeniami może wystąpić również Rzecznik Ubezpieczonych.

            Ponadto na mocy przepisu art. 26 ust. 4a ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o nadzorze ubezpieczeniowym i emerytalnym oraz Rzeczniku Ubezpieczonych (Dz. U. 2003 r., nr 124, poz. 1153 z późn. zm.), Rzecznikowi Ubezpieczonych została przyznana kompetencja do wytaczania powództwa na rzecz konsumentów w sprawach dotyczących nieuczciwej praktyki rynkowej dotyczącej działalności ubezpieczeniowej. Za zgodą powoda, Rzecznik Ubezpieczonych może wziąć również udział toczącym się już postępowaniu. Należy zwrócić uwagę, iż Rzecznik Ubezpieczonych wytaczając powództwo w oparciu o kompetencje wynikającą z przepisu art. 26 ust. 4a ustawy o nadzorze ubezpieczeniowym i emerytalnym oraz Rzeczniku Ubezpieczonych może jedynie wystąpić z roszczeniami określonymi w przepisie art. 12 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym.

Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym nie precyzuje jaki sąd jest właściwy rzeczowo do rozpatrzenia powództwa wytoczonego w oparciu o przepisy ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Należy uznać, iż w tego typu sprawach właściwy będzie sąd okręgowy. Zgodnie bowiem z treścią art. 17 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 1964 r., nr 42, poz. 296) do właściwości rzeczowej sądu okręgowego należą sprawy niemajątkowe i łącznie z nimi dochodzone roszczenia majątkowe. 

            Stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych wobec dużej grupy odbiorców stanowić może również naruszenie zbiorowych interesów konsumentów w myśl przepisu art. 24 ustawy z dnia 19 lutego 2007 r. Zgodnie z treścią przepisu art. 24 ust. 1 pkt 3) przedmiotowej ustawy, naruszeniem zbiorowych interesów konsumentów jest stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych.

Krąg podmiotów uprawnionych do złożenia Prezesowi UOKiK powiadomienia o podejrzeniu stosowania praktyk naruszających zbiorowych interesy konsumentów jest nieograniczony. W oparciu o normę art. 100 ust. 1 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r.  o ochronie konkurencji i konsumentów, każdy może zgłosić Prezesowi Urzędu na piśmie zawiadomienie dotyczące podejrzenia stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów.

Reasumując zatem ustalenie, iż opisana praktyka polegająca na dokonywaniu rekalkulacji w opisany sposób ma charakter nieuczciwej praktyki rynkowej, umożliwia podjęcie prawnych środków działania zarówno przewidzianych w ustawie o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym jak i w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów. Z jednej strony jest to możliwość wytoczenia powództwa przez podmioty określone w przepisie art. 12 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym i wystąpienie z roszczeniami określonymi w tej normie. Z drugiej strony, możliwe jest również złożenie zawiadomienia o podejrzeniu stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów w oparciu o normę art. 100 ust. 1 w zw. z art. 24 ust. 1 pkt 3) ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.

Zmiana wysokości składki ubezpieczeniowej w świetle przepisu art. 28 ust. 1e znowelizowanej ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK

Przyjmując rozszerzającą definicję pojęcia rekalkulacji jako zmiany świadczenia ubezpieczającego w trakcie trwania umowy ubezpieczenia można również wskazać na przepis art. 28 ust. 1e ustawy z dnia 19 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK oraz niektórych innych ustaw. Norma ta zastosowanie będzie mieć do umów ubezpieczenia zawartych po dniu 11 lutym 2012 r. i przewiduje specyficzną postać rekalkulacji składki. Przepis ten stanowi: „Jeżeli okoliczności mające wpływ na ustalenie wysokości składki ubezpieczeniowej wyszły na jaw po wysłaniu informacji, o której mowa w ust. 1b, zakład ubezpieczeń może odpowiednio zwiększyć składkę ubezpieczeniową z uwzględnieniem tych okoliczności. W takim przypadku zakład ubezpieczeń wezwie ubezpieczającego do zapłaty podwyższonej składki".

Przepis art. 28 ust. 1 b przedmiotowej ustawy wskazuje natomiast, iż nie później niż 14 dni przed upływem okresu 12 miesięcy, na który umowa ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych została zawarta, zakład ubezpieczeń jest obowiązany do wysłania ubezpieczającemu informacji o ubezpieczeniu na kolejny okres ubezpieczenia.  Informacja ta powinna zawierać określenie wysokości składki, pouczenie, że wysokość składki może ulec zmianie, jeżeli po wysłaniu informacji przez zakład ubezpieczeń wyjdą na jaw okoliczności mające wpływ na wysokość składki, oraz wskazanie tych okoliczności; pouczenie o prawie wypowiedzenia dotychczasowej umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych oraz o formie, możliwym sposobie oraz terminie złożenia tego wypowiedzenia; pouczenie o skutkach tego wypowiedzenia oraz o skutkach braku tego wypowiedzenia.

Na marginesie należałoby również zastanowić się nad charakterem prawnym obowiązku informacyjnego przewidzianego w przepisie art. 28 ust. 1b i 1c ustawy o zmianie  ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK oraz niektórych innych ustaw. Informacja, o której mowa w przedmiotowym przepisie ma charakter oświadczenia wiedzy. Informacja ta nie jest ofertą w rozumieniu przepisu art. 66 k.c., bowiem nie określa ona wszystkich istotnych postanowień umowy. Przepis art. 28 ust. 1c ustawy wskazuje jedynie na zakres informacji, które zakład ubezpieczeń powinien przekazać ubezpieczającemu. Oświadczeniem wiedzy jest zdarzenie polegające na przekazaniu przez podmiot informacji, będących uzewnętrznieniem treści intelektualnych przez niego posiadanych, innemu podmiotowi lub podmiotom. Dlatego też, przekazanie informacji, o której mowa w art. 28 ust. 1b i 1c ustawy ma charakter oświadczenia wiedzy złożonego ubezpieczającemu.

            Ustawodawca w przepisie art. 28 ust. 1e ustawy posługuje się szerokim pojęciem „okoliczności mających wpływ na ustalenie wysokości składki ubezpieczeniowej". Okoliczności te muszą „wyjść na jaw" po przesłaniu informacji określonych w normie art. 28 ust. 1b. A więc zakład ubezpieczeń musi powziąć informację o tych okolicznościach po spełnieniu powyższego obowiązku informacyjnego. W razie uzyskania tych informacji, ubezpieczyciel posiada uprawnienie do zwiększenia (dokonania rekalkulacji) wysokości składki ubezpieczeniowej uwzględniając przedmiotowe okoliczności, które wpływają na świadczenie ubezpieczającego.

            Dokonując interpretacji tak skonstruowanej normy, należy stwierdzić, iż może ona budzić wątpliwości ze względu na szeroki zakres jej zastosowania. Okoliczności, o których mowa w przedmiotowej normie mogą pojawić się zarówno ze strony ubezpieczającego, ubezpieczyciela jak i mogą to być okoliczności niezależne od stron stosunku prawnego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Pojęcie to zatem umożliwia pewną swobodę interpretacyjną. Okoliczności wpływające na wysokości świadczenia (składki ubezpieczeniowej) mogę być różnorodne, przykładowo może to być: ujawnienie się informacji o szkodzie bądź szkód wyrządzonych przez ubezpieczającego, o których zakład ubezpieczeń uprzednio nie miał wiedzy; wyrządzenie szkody przez ubezpieczającego w trakcie trwania umowy; zmiana taryfy zakładu ubezpieczeń; zmiana oferty w zakresie promocji składki ubezpieczeniowej. Mogą to być również sytuacje rynkowe występujące niezależnie od stron umowy ubezpieczenia takie jak przykładowo: zmiana siły nabywczej pieniądza bądź inne zdarzenia wpływające na kondycję finansową zakładu ubezpieczeń (np. ogłoszenie upadłości, łączenie się spółek).

            Warto zwrócić uwagę, iż przepis art. 28 ust. 1e znowelizowanej ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK posługuje się również dosyć lakonicznym stwierdzeniem „z uwzględnieniem tych okoliczności". Powstaje zatem pytanie na jakich zasadach zakład ubezpieczeń będzie dokonywał podwyższenia wysokości składki ubezpieczeniowej i w jakim stopniu będzie brał pod uwagę występujące okoliczności. Ustawa w omawianym przepisie nie reguluje zasad podwyższenia świadczenia ubezpieczającego, w związku z powyższym należy spodziewać się, iż zostaną one ukształtowane w toku praktyki zakładów ubezpieczeń. Należy również pamiętać, iż stosownie do treści przepisu art. 6 k.c. to na ubezpieczycielu spoczywa obowiązek wykazania, iż okoliczności, o których poweźmie informację mogą wpłynąć na wysokość składki.

             Ustawa nie precyzuje żadnych reguł związanych z podwyższeniem składki ubezpieczeniowej i nie określa w jaki sposób okoliczności, o których mowa w art. 28 ust. 1e ustawy wpływać mogą na wysokość świadczenia ubezpieczającego. Omawiany przepis nie reguluje również formy wezwania do zapłaty ani terminu, w którym zakład ubezpieczeń powinien wezwać ubezpieczającego do zapłaty podwyższonego świadczenia. Ustawodawca wskazuje jedynie, iż „w takim przypadku zakład ubezpieczeń wezwie ubezpieczającego do zapłaty podwyższonej składki".

            Przepis art. 28 ust. 1e ustawy pełni również represyjną funkcję. W sytuacji, gdy ubezpieczający zatai bądź nie poda przy zawieraniu umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych informacji w zakresie szkodowości, późniejsze ujawnienie się tych informacji może wpłynąć na podwyższenie składki. Co za tym idzie, pojawia się tutaj swoisty element sankcjonujący ubezpieczających, którzy nielojalne postępują wobec ubezpieczyciela zatajając bądź nie przekazując informacji niezbędnych do ustalenia ryzyka zakładu ubezpieczeń.

Rekalkulacja składki ubezpieczeniowej w umowie ubezpieczenia autocasco

Podstawę prawną zmiany wysokości składki ubezpieczeniowej w umowach ubezpieczenia o charakterze dobrowolnym (w tym w umowie ubezpieczenia autocasco) jest przepis art. 816 k.c. Norma ta stanowi, iż  w razie ujawnienia okoliczności, która pociąga za sobą istotną zmianę prawdopodobieństwa wypadku, każda ze stron może żądać odpowiedniej zmiany wysokości składki, poczynając od chwili, w której zaszła ta okoliczność, nie wcześniej jednak niż od początku bieżącego okresu ubezpieczenia. W razie zgłoszenia takiego żądania druga strona może w terminie 14 dni wypowiedzieć umowę ze skutkiem natychmiastowym. Przepisu tego nie stosuje się do ubezpieczeń na życie.

Powyższy przepis daje uprawnienie zakładowi ubezpieczeń do podwyższenia wysokości świadczenia ubezpieczającego w razie ujawnienia informacji wpływających na zwiększenie ryzyka powstania zdarzenia objętego umową ubezpieczenia. Skorelowanym uprawnieniem drugiej strony jest natomiast możliwość wypowiedzenia umowy ubezpieczenia w terminie 14 dni. Wypowiedzenie to rodzi automatyczny skutek w postaci rozwiązania się umowy ubezpieczenia.

Norma zawarta w przepisie art. 816 k.c. jest specyficzną postacią klauzuli rebus sic stantibus, określonej w przepisie 3571 k.c. Ubezpieczyciel opierając swe działania na normie art. 816 k.c. znajduje się w korzystniejszej sytuacji prawnej niż podmioty korzystające z klauzuli zawartej w art. 3571 k.c. Zakład ubezpieczeń posiada uprawnienie do samodzielnego kształtowania łączącego z ubezpieczającym prawnego stosunku ubezpieczenia. Ustawodawca formułując przepis art. 816 k.c. nie przewidział ingerencji sądu, który rozważyłby interesy stron i kierowałby się zasadami współżycia społecznego jak w przepisie art. 3571 k.c. Przepis art. 816 k.c. jako przesłankę stosowania wskazuje każde zwiększenie prawdopodobieństwa wypadku, nie tylko zwiększenie istotne, które prowadziłoby do nadmiernych trudności lub rażącej straty jednej ze stron[18].

Należy zwrócić uwagę na praktyczne zastosowanie przepisu art. 816 k.c. w odniesieniu do umów ubezpieczenia autocasco. Na etapie zawierania umowy ubezpieczenia bądź przed jej zawarciem zakład ubezpieczeń na podstawie stosownych formularzy, oświadczeń bądź innych dokumentów pozyskuje od konsumenta informacje niezbędne do oszacowania ryzyka i ustalenia wysokości składki ubezpieczeniowej. Okoliczności, o których mowa w przepisie art. 816 k.c. mogą być związane m.in.: bezpośrednio z pojazdem mechanicznym będącym przedmiotem ubezpieczenia, kierującym tym pojazdem, przeznaczeniem pojazdu.

            Omawiany przepis reguluje zatem sytuacje, w których, po zawarciu umowy (i podaniu przez ubezpieczającego wymaganych przez zakład ubezpieczeń informacji) wyjdą na jaw nowe okoliczności nie podane wcześniej przez ubezpieczającego przed zawieraniem umowy. Okolicznościami tymi mogą być m.in.: wyjście na jaw informacji o dodatkowych szkodach wyrządzonych przez ubezpieczającego, zmiana przeznaczenia pojazdu mechanicznego (ubezpieczający podaje informacje, iż pojazd będzie wykorzystywany do celów prywatnych natomiast w trakcie trwania umowy ubezpieczenia autocasco wyjdzie na jaw, iż pojazd służy również do celów zawodowych i konieczności odbywania np. podróży służbowych); rozszerzenie się kręgu kierujących pojazdem mechanicznym (ubezpieczający udostępnia pojazd osobom trzecim, np. rodzinie); użytkowanie pojazdu w innym obszarze niż podany przy zawieraniu umowy (np. ubezpieczający podał informację, iż pojazd użytkowany jest w obszarze zameldowania ubezpieczającego natomiast ubezpieczający porusza się pojazdem w miejscu stałego zamieszkania, które znajduje się w obszarze o większym natężeniu ruchu niż w miejscu zameldowania).

            Można rozważyć również możliwość podwyższenia składki ubezpieczeniowej za pomocą jednostronnego oświadczenia woli ubezpieczyciela skierowanego do ubezpieczającego pomimo braku podstaw przewidzianych w przepisie art. 816 k.c. Odnosząc się do tego zagadnienia należałoby wskazać, iż jedynym przepisem, który uprawnia ubezpieczyciela do zmiany świadczenia w ramach dobrowolnej umowy ubezpieczenia autocasco jest norma art. 816 k.c. Nawet gdyby w umowie ubezpieczenia bądź ogólnych warunkach została zawarta kompetencja uprawniającą ubezpieczyciela to zmiany składki w razie braku okoliczności wymienionych w przepisie art. 816 k.c. to zapis taki w świetle art. 3853 pkt 19 k.c. miałby charakter niedozwolonego postanowienia umownego. Zgodnie z tą normą, niedozwolonym postanowieniem umownym jest m.in. takie, które przewiduje wyłącznie dla kontrahenta konsumenta jednostronne uprawnienie do zmiany, bez ważnych przyczyn, istotnych cech świadczenia. Ponadto, jak wskazuje M. Orlicki, nieodpuszczalne jest, aby jedna ze stron stosunku zobowiązaniowego zmieniała pozycję prawną drugiej strony. Taka konstatacja wynika z podstawowej zasady prawa cywilnego, która wskazuje, iż każdy zobowiązany jest tylko do tego do czego zobligował się sam lub do czego został zobligowany przez powszechnie obowiązujące przepisy prawa[19].

 



[1] Zob. M. Orlicki, (w:) Janina Panowicz-Lipska (red.), System prawa prywatnego. Prawo zobowiązań - część szczegółowa, t. VIII, Warszawa 2008.

[2] Z. Radwański, Prawo cywilne - część ogólna, Warszawa 2003, s. 89.

[3] Ibidem, s. 106-107.

[4] Dyrektywa Rady 85/577/EWG z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie ochrony konsumentów w odniesieniu do umów zawartych poza lokalem przedsiębiorstwa (Dz. Urz. WE L 372 z 31.12.1985).

[5] Dyrektywa 93/13/EWG Rady z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. Urz. WE L 95 z 21.04.1993).

[6] Dyrektywa 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 r. w sprawie wybranych aspektów prawnych usług społeczeństwa informatycznego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego (Dz. Urz. UE L 178 z 17.07.2000).

[7] Dyrektywa 2005/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 maja 2005 r. dotycząca nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym oraz zmieniająca dyrektywę Rady 84/450/EWG, dyrektywy 97/7/WE, 98/27/WE, 2002/65/WE Parlamentu Europejskiego i Rady oraz rozporządzenie (WE) nr 2006/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady (Dz. Urz. UE L 149 z 11.06.2005).

[8] M. Sieradzka, Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Komentarz, Warszawa 2008, s. 76.

[9] A. Krasuss, F. Zoll, Polska ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, Poznań 1929, s. 171.

[10] M. Sieradzka, op.cit., s. 77-79.

[11] Zob. wyrok SOKiK z dnia 23 lutego 2006 r. (sygn. akt XVII Ama 118/04, Dz. Urz. UOKiK z 2006 r., nr 2 poz. 31).

[12] M. Zieliński, (w:) M. Safian (red.), System prawa prywatnego. Prawo cywilne - część ogólna, t. I, Warszawa 2007, s. 336.

[13] B. Kęszycka, Dobre obyczaje jako kryterium oceny ubezpieczeniowego wzorca umownego, Prawo Asekuracyjne 2009, nr 1, s. 25.

[14] Ibidem, s. 217.

[15] Zob. M. Orlicki, Umowa ubezpieczenia, Warszawa 2002, s. 43.

[16] M. Sieradzka, op.cit., s. 83.

[17] Ibidem, s. 93.

[18] M. Orlicki, Umowa..., s. 221-222.

[19] Ibidem, s. 222.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT