Przejdź do treści Wyszukiwarka

Pięć rzeczy, które rodzice powinni wiedzieć o ubezpieczeniach szkolnych

29 sierpnia 2025
  • Początek roku szkolnego to czas, w którym rodzice dostają informację o „konieczności opłacenia składki za ubezpieczenie”.
  • Eksperci Rzecznika Finansowego apelują, żeby zapoznać się ze szczegółami oferty, by świadomie zdecydować o zakresie i zawarciu takiej umowy.
  • Obalają przy tym mity dotyczące tego typu ubezpieczeń np. dotyczące obowiązkowości zawarcia takiej umowy.

Ubezpieczenie “NNW szkolne” to jedne z bardziej popularnych i masowych ubezpieczeń w Polsce. Wynika to z faktu, że rodzice wśród wielu informacji przekazywanych na początku roku, dostają również taką o „konieczności opłacenia składki za ubezpieczenie”. Więc traktują to jako rodzaj obowiązku.

Rada pierwsza – warto mieć polisę, ale obowiązku nie ma

Na ubezpieczeniu dziecka nie warto czynić pozornych oszczędności, a już na pewno nie powinno się z niego rezygnować. To wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych w skali roku, a może zapewnić wsparcie finansowe w razie wypadku dziecka. Tym bardziej że ubezpieczenie szkolne działa przez cały rok, także podczas wakacji i obejmuje wypadki poza szkołą. Jego wykupienie w szkole nie jest jednak obowiązkowe – przypomina Marek Kurowski, ekspert w biurze Rzecznika Finansowego.

Nie ma żadnych przepisów, które nakazywałby wykupienie całorocznego NNW szkolnego. Podobnie jak nie jest obowiązkowe wykupienie ubezpieczenia NNW na wycieczkę szkolną czy imprezę na terenie Polski. Jedynie, jeśli klasa będzie wybierała się na wycieczkę za granicę, jej uczestnicy muszą być objęci ubezpieczeniem NNW i kosztów leczenia.

Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej w tej sprawie nie określa jednak wysokości sum ubezpieczenia. Często dla obniżenia kosztów wycieczki są one na bardzo niskim poziomie. Powinni na to zwrócić uwagę szczególnie rodzice wysyłający swoje pociechy na wycieczkę do krajów nienależących do Unii Europejskiej, w których wsparcie w zakresie pokrycia kosztów leczenia daje Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego. Jeśli więc np. szkolny zespół muzyczny jedzie z występami do USA, to warto pokusić się o zwarcie umowy z wysokimi limitami na koszty leczenia i transportu medycznego – radzi Marek Kurowski.  

Rada druga – zanim zapłacisz, sprawdź ofertę

Każdy rodzic ma prawo zapoznać się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia umowy, za którą ma opłacić składkę. Ubezpieczyciele dostarczają też uproszczone schematy z wariantami. Warto je przeanalizować i wybrać odpowiedni do swoich potrzeb. Trzeba wiedzieć, że ubezpieczenie szkolne to nie tylko ochrona przy wypadkach. Może ono także obejmować zachorowania, pogryzienia przez zwierzęta lub owady, jak i dodatkowy pakiet usług assistance. Pakiety takie zawierają np. pomoc korepetytora po przerwie w nauce spowodowanej wypadkiem lub chorobą, czy pomoc w przypadku hejtu w Internecie.

Jeśli ta oferta proponowana przez szkołę nie będzie nam odpowiadała, można rozważyć indywidualny zakup polisy. Dobrze jest wtedy zwrócić się do agenta ubezpieczeniowego, który powinien zbadać potrzeby klienta i wskazać odpowiedni produkt – mówi Marek Kurowski.

Takie ubezpieczenie można kupić też online. Sami agenci odsyłają do stron internetowych współpracujących z nimi ubezpieczycieli i podają kod uprawniający do zniżki.

Rada trzecia – ubezpieczenie nie zawsze zadziała, jak tego oczekujesz

Z praktyki Rzecznika Finansowego, w tym poradniczych rozmów telefonicznych prowadzonych przez ekspertów biura wynika, że część rodziców po szkodzie czuje się rozczarowana zasadami działania takich ubezpieczeń. Niektórzy są na przykład przekonani, że jeśli suma ubezpieczenia wynosi 30 tys. zł, to tyle wyniesie wypłata w razie każdego wypadku. Tymczasem to kwota, którą towarzystwo wypłaci np. w razie śmierci lub 100% uszczerbku na zdrowiu. W przypadku większości urazów wypłaty wyniosą 1-5% tej sumy ubezpieczenia.

Rodzice dzieci uprawniających sporty w klubie czasem są rozczarowani odmową wypłaty za urazy powstałe w trakcie treningów. Tymczasem ubezpieczyciele standardowo wyłączają swoją odpowiedzialność za zdarzenia przy uprawianiu sportów ekstremalnych/niebezpiecznych i zawodowego uprawiania sportu. W takim wypadku trzeba dodatkowo ubezpieczyć dziecko indywidualnie albo grupowo poprzez klub sportowy. Może też się zdarzyć, że nie dostaniemy wypłaty, jeśli dziecko złamie sobie rękę, jeżdżąc na rowerze, rolkach czy deskorolce na coraz popularniejszych specjalnie przygotowanych rampach, czy – jak to bywa zapisane w OWU – terenie naturalnym obfitującym w przeszkody.

Tłem sporów trafiających do Rzecznika Finansowego są też odmowy wypłaty świadczenia ze względu na brak trwałego uszczerbku na zdrowiu. Na przykład dziecko po upadku na rowerze ma liczne otarcia, które jednak po pewnym czasie się zagoją bez śladu. Wówczas rzeczywiście część umów nie zadziała. Ale pojawiają się już oferty, które przewidują świadczenia jednorazowe za zdarzenia nieskutkujące uszczerbkiem na zdrowiu, np. skręcania, zwichnięcia czy stłuczenia rąk czy nóg, pogryzienie przez psa czy pokąsanie przez owady lub kleszcze.

Innym problemem zgłaszanym przez klientów jest zaniżenie procentowego stopnia trwałego uszczerbku. Rodzice czasem porównują kwoty wypłacone np. z OC sprawcy wypadku, z wypłatami z ubezpieczenia NNW. Tymczasem w przypadku posiadanej polisy o wysokości wypłaty decydują wskaźniki w tabelach załączonych do umowy lub – coraz rzadziej – decyzja lekarza.

Rodzice dzieci, które jeżdżą na rowerach elektrycznych, powinni też sprawdzić, czy jest to jeszcze rower, czy już motorower. Do kierowania tym drugim trzeba specjalnych uprawnień. Tymczasem ogólne warunki ubezpieczeń szkolnych wyraźnie wyłączają szkody powstałe podczas kierowania przez ubezpieczonego pojazdem silnikowym lub pojazdem innym niż silnikowy, jeżeli ubezpieczony nie posiadał odpowiednich uprawnień. Przypominamy, że posiadacze motorowerów mają obowiązek zawarcia umowy OC komunikacyjnego – o czym pisaliśmy w innym materiale: https://rf.gov.pl/co-posiadacz-roweru-powinien-wiedziec-o-ubezpieczeniach/ .

Rada czwarta – odszkodowanie można otrzymać z kilku polis

Warto mieć świadomość, że po wypadku dziecka można skorzystać z każdej posiadanej polisy NNW. Czyli na przykład z grupowego NNW szkolnego, z polisy NNW młodzieży szkolnej kupionej indywidualnie czy z NNW kupionego przy ubezpieczeniu mieszkaniowym. W takich sytuacjach wysokość otrzymanych świadczeń może się różnić, w zależności od przyjętych sum i warunków ubezpieczenia.

Dodatkowo w sytuacji, gdy sprawcą wypadku była osoba trzecia, można skorzystać z jej ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Na przykład, jeśli kierowca potrąci dziecko na ścieżce rowerowej czy na przejściu dla pieszych, to będzie można  liczyć na wypłatę z jego OC komunikacyjnego. Jeśli z kolei dziecko potrąci np. rowerzysta czy użytkownik hulajnogi, to może to być podstawą do wypłaty z jego OC w życiu prywatnym.

Rada piąta – w razie sporu może pomóc Rzecznik Finansowy

Jeśli rodzic ubezpieczonego dziecka jest niezadowolony ze sposobu, w jaki towarzystwo wyliczyło odszkodowanie po wypadku lub chorobie, powinienzgłosić się z reklamacją do zakładu ubezpieczeń. Należy w niej przedstawić argumenty na rzecz zmiany stanowiska ubezpieczyciela (np. dodatkowe dokumenty w sprawie). Jeśli ubezpieczyciel nie zmieni zdania, można zwrócić się do Rzecznika Finansowego o przeprowadzenie postępowania interwencyjnego lub polubownego.

Chcesz wiedzieć więcej?

Przypominamy odpowiedzi na pytania najczęściej zadawane podczas dyżurów eksperckich w Biurze Rzecznika Finsowego.

Ubezpieczenia szkolne – pytania i odpowiedzi – Rzecznik Finansowy (https://rf.gov.pl/)

Polecamy również prezentację z webinarium poświęconego ubezpieczeniom szkolnym.

https://rf.gov.pl/wp-content/uploads/2024/05/Ubezpieczenia-dzieci-i-mlodziezy_30_08_22_www.pdf

Polecane

29.08.2025
Pięć rzeczy, które rodzice powinni wiedzieć o ubezpieczeniach szkolnych
25.08.2025
Rzecznik Finansowy podsumowuje interwencje wobec DallBogg
08.08.2025
Rzecznik Finansowy nałożył 200 tys. zł kary na DioDea Poland