Przejdź do treści Wyszukiwarka

Sąd Najwyższy uzasadnił odpowiedzialność rolników za psy gospodarskie

20 października 2017

Sąd Najwyższy przedstawił uzasadnienie uchwały, w której orzekł, że ubezpieczyciele powinni pokrywać z OC rolnika szkody wyrządzone przez psa wykorzystywanego użytkowo w gospodarstwie rolnym. Podzielił w nim stanowisko prezentowane w tej sprawie przez Rzecznika Finansowego. Tezy przedstawione w uzasadnieniu ułatwią dochodzenie roszczeń poszkodowanym w takich wypadkach.

Uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego

Wniosek Rzecznika Finansowego do Sądu Najwyższego

W uzasadnieniu Sąd Najwyższy podkreślił, iż posiadanie i wykorzystywanie psów w gospodarstwach rolnych jest normalną i dość powszechną praktyką w warunkach wiejskich. Zauważył, że zwierzęta te pełnią użytkową rolę w gospodarstwie. Na przykład pilnują  inwentarza, zbiorów lub maszyn i urządzeń wykorzystywanych w tym gospodarstwie, zapewniając jego bezpieczeństwo. Pełną też czasem rolę psów pasterskich. Stanowią więc element gospodarstwa niezbędny do jego funkcjonowania, a więc pozostają z nim w funkcjonalnym związku.

– W konsekwencji, szkody przez nie wyrządzone – w przeciwieństwie do szkód wyrządzonych przez psy chowane dla przyjemności, a więc domowe – powinny być objęte odpowiedzialnością zakładu ubezpieczeń – zwraca uwagę Ewa Kiziewicz, ekspert w biurze Rzecznika Finansowego.

Sąd stwierdził także, iż zawierający definicję gospodarstwa rolnego art. 55k.c. wskazujący wprost jako potencjalny składnik gospodarstwa rolnego na inwentarz, w skład którego wchodzi sprzęt potrzebny do produkcji oraz zwierzęta chowane w gospodarstwie,  nie wyłącza możliwości uznania psa za składnik gospodarstwa rolnego, z którego zachowaniem łączy się odpowiedzialność ubezpieczyciela. Uznania psa za składnik gospodarstwa rolnego nie wyłącza art. 50 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych.

Jasne źródło definicji

Uzasadnienie zawiera kilka wskazówek, które ułatwią dochodzenie roszczeń poszkodowanym w takich wypadkach. Do tej pory ubezpieczyciele odmawiali wypłaty, wskazując, że  pies nie jest zwierzęciem gospodarskim w rozumieniu ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich.

– Jednakże – podzielając opinię Rzecznika Finansowego – Sąd Najwyższy zauważył, iż definiujący określenie „zwierzęta gospodarskie” art. 2 ust. 1 powyższej ustawy również nie może być podstawą wyłączenia możliwości uznania psa za składnik gospodarstwa rolnego – podkreśla Ewa Kiziewicz.

Sąd argumentuje, że do unormowań tej ustawy nie odnosi się ani kodeks cywilny, ani ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, w której pojęcie „zwierzę gospodarskie” nie występuje. Dodatkowo jej zakres i przedmiot, tj. sprawy z zakresu hodowli oraz zachowania zasobów genetycznych, oceny wartości użytkowej i hodowlanej, prowadzenie ksiąg hodowlanych i rejestrów oraz nadzór nad hodowlą i rozrodem zwierząt gospodarskich, nie łączy się z problematyką odpowiedzialności cywilnej rolników.

Rolnik zawsze odpowiada za psa

Sąd podkreślił też, że samo zdarzenie będące źródłem szkody  nie musi mieć ścisłego związku z działalnością gospodarstwa, wymaganie takie bowiem nie wynika z art. 50 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych.

– W praktyce powinno to oznaczać, że zakłady ubezpieczeń nie powinny odmawiać wypłaty w sytuacji gdy np. pies wybiegnie z ternu gospodarstwa i wpadnie pod samochód czy pogryzie przejeżdżającego rowerzystę. Niestety w przeszłości zdarzały się również takie sytuacje w których ubezpieczyciele nie wypłacali odszkodowania argumentując także tym, że w momencie szkody pies nie wykonywał funkcji związanej z gospodarstwem rolnym.  – mówi Ewa Kiziewicz.

Rekompensata za szkody w przeszłości

Warto podkreślić, że podjęcie uchwały nie stanowi nowego prawa, ale wskazuje, jak należy interpretować istniejące już przepisy. To ważna informacja dla osób, które w przeszłości uległy wypadkowi w takich okolicznościach. Jeśli w ich wypadku nie minął termin przedawnienia roszczeń i będą potrafiły wykazać ich zasadność lub zgłaszały szkodę, ale towarzystwo odmówiło wypłaty, będą mogły teraz zwrócić się o rekompensatę wraz z odsetkami. Zgodnie z art. 442 (1) kodeksu cywilnego okres przedawnienia roszczeń co do znacznej części wypadków drogowych powodujących poważne urazy ciała wynosi nawet 20 lat. Jeśli to szkoda majątkowa np. na skutek zderzenia z psem został rozbity samochód, to roszczenia w większości przypadków przedawniają się w ciągu 3 lat. 

Polecane

12.08.2026
Pożyczyła 9 tysięcy, do oddania miała ponad 19 tys. zł. Rzecznik Finansowy ze skargą nadzwyczajną.
skarga nadzwyczajna
06.08.2026
Ubezpieczyciele powinni refundować koszty wymiany fotelików po wypadku
ubezpieczenia
31.07.2026
Kolejny sukces Rzecznika Finansowego przed Sądem Najwyższym